Alepp, maseczka z glinką Rhassoul - Hamman SPA

Glinka Rhassoul znana jest również pod nazwą Rassoul lub Ghassoul co oznacza w bezpośrednim tłumaczeniu z arabskiego “ta która czyści”.
Naturalna glinka Rhassoul bardzo dobrze sprawdza się do pielęgnacji cery mieszanej i tłustej, gdyż skutecznie absorbuje nadmiar sebum. Dokładnie oczyszcza skórę i dotlenia ją, dlatego polecana jest do pielęgnacji cery problemowej, m.in. zanieczyszczonej, dotkniętej trądzikiem. Maseczka dzięki obecności glinki charakteryzuje się bardzo dużą absorpcyjnością.
Ponadto maseczka z glinką Rhassoul doskonale oczyszcza pory, usuwa stary naskórek, sprawiając, że skóra wygląda zdrowo. 
Skład: Moroccan red clay, Olea europea (Olive) oil, Prunus amygdalus dulcis oil, Aqua, Lauris nobilis, Sodium benzoate.
Pojemność: 200 g
Cena: 34 zł
Sklep: Helfy


Zalety:
- dobrze oczyszcza
- ujędrnia
- przyspiesza gojenie krostek
- eliminuje zmęczenie
- odświeża
- wygładza
- łatwa aplikacja
- dość łatwo się zmywa jak na maseczkę z glinką
- wygodne opakowanie

Wady:
- dziwnie pachnie, ale z każdym nowym użyciem pachnie mi inaczej:D najpierw śmierdziała, teraz wyczuwam jakieś cytrusy

Ogólnie maseczka jest świetna. Moja skóra uwielbia wszystko co zawiera glinkę. Śmiało mogę ja dodać do mojej listy Ulubieńców. Oczywiście Wam też ją polecam:)
A może już używałyście jej? 


Rozdania

 Paulina
konkurs u siulki


9 komentarzy :

  1. Nie miałam jeszcze okazji jej użyć

    OdpowiedzUsuń
  2. Też nie próbowałam, ale według mnie cena nie jest korzystna :\

    OdpowiedzUsuń
  3. nie próbowałam jej jeszcze hm..

    OdpowiedzUsuń
  4. Kinga, wszystko przed Toba;)

    Temptation, niestety, ale maseczki z glinką tak mniej więcej kosztują, no może drogeryjne są tańsze, ale tam jest dużo mniej glinki i więcej innej chemii

    Inopportune, nie dziękuje;)

    Red Lipstick, :)

    OdpowiedzUsuń
  5. nigdy o niej nie słyszalam, u Ciebie często czytam i kosmetykach, o których istnieniu nie mam pojęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak zjada sebum to chętnie bym spróbowała. Choć osobiście moim numerem jeden jest glinka zielona.

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetna ta maseczka ;) Zapraszam do mnie.

    OdpowiedzUsuń
  8. simply_a_woman, o to chyba dobrze;)zawsze coś nowego można przetestować;D

    redhaed, oj ja też wielbię glinkę zieloną, ta również zjada sebum, a od zielonej różni ją konsystencja, a co za tym idzie łatwiej ją zmyć i odnoszę wrażenie, że cera po Rhassoul jest gładsza i promienista:)

    Sunny, wreszcie udało mi się wejść na Twój profil:)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo lubię komentarze i staram się na każdy odpowiadać:)
Dziękuje;*