Dermacol, Mousse Make Up Cover, podkład w musie

Witajcie:)
Ostatnio mnie chwilkę nie było (niezaplanowany wyjazd pod namioty ze znajomymi:)), ale wróciłam i już nadrabiam zaległości, w pisaniu notek i czytaniu Waszych postów:)
Dziś mam ochotę pokazać Wam podkład, który bardzo mi przypasował i już nie mogę się doczekać kiedy będę mogła używać go codziennie:) Latem bardzo rzadko używam podkładów. Nakładam tylko puder w kamieniu, albo sypki dla zmatowienia i wyrównania koloru skóry. Podkład nakładam tylko na większe wyjścia lub jak pogoda nie dopisuje i jest zimno.

Pojemność: 13 ml
Cena: 32 zł
Sklep: i-sklepy, małe drogerie



Zalety:
- dobrze kryje, łatwo z nim przesadzić, ale jak się weźmie odpowiednią ilość kosmetyku nie ma mowy o efekcie maski
- wyrównuje kolor
- można używać zamiast korektora (świetnie kryje podkrążone oczy, krostki)
- matuje na długo:)
- w ogóle jest bardzo trwały, trzyma się na buźce cały dzień, no może nie tak jak w chwili nałożenia, ale wieczorem nadal mam go na twarzy:)
- łatwo się rozprowadza
- świetny wybór odcieni (ja mam najjaśniejszy nr 5)
- nie uwidacznia suchych skórek
- jest hypoalergiczny
- wydajny

Wady:
- dla mnie nie ma 


Znacie, używałyście? Podzielacie mój zachwyt nad tym podkładem?


16 komentarzy :

  1. Dzięki za zgłoszenie, notkę i życzę powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Skoro nie ma wad, to czemu nie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Faktycznie jaśniutki i to mi się podoba :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Dla mnie hitem musów jest mus z Essence. Kosztuje około 16 zł, a bardziej kryjącego i matującego podkładu nie widziałam. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Motylica, :)

    Kinga, ja nigdy nie miałam, czytałam pozytywne jak i negatywne opinie:( może kiedyś spróbuje, ale podobno słaby wybór kolorów:(

    opos-w-wannie, nie dziękuje :)

    Lejdi Luna, :)

    Lady In Purplee, mi też:)

    Madlenn, tak jak już pisałam essence nie miałam, miałam za to z Avonu (kiepski był), Maybelline z Niemiec (świetny) ten sam podkład kupiony u nas już nie był taki super:( ale ujdzie:)

    OdpowiedzUsuń
  6. wciąż szukam idealnego podkładu. jak już zużyję moje zapasy to chyba wypróbuję ten :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja raz próbowałam mus z maybelline i na tym się moja przygoda z musami skończyła, nie polubiliśmy się. Ale może warto znów spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Do wypowiedzi Kingi: mus Essence zniszczył mi cerę tak, że się długo zbierałam. Matowił ładnie, ale jaka susza mi się wdarła... Nie lubię go.

    OdpowiedzUsuń
  9. Zapraszam na moje rozdanie!!!!

    http://niebieskookagigi.blogspot.com/2011/08/10-000-giveaway.html

    OdpowiedzUsuń
  10. ja miałam kiedyś podkład w musie z essence ale był beznadziejny . zapraszam : anitolw-asiolw.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. vilandre, :)

    elka, ten jest na pewno inny:)

    Motylica, uu dzieki za ostrzeżenie

    Yasminella, tzn? nie wiem za bardzo o co chodzi?

    Anita i Asia, kolejna niezadowolona, coś w tym musi być:(

    OdpowiedzUsuń
  12. Hmmm ....ciekawe, pewnie za jakis czas pomysle o nim bo jestem w okresie szukania podkladu na jesien/zime;)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo lubię komentarze i staram się na każdy odpowiadać:)
Dziękuje;*