Denko - niekończąca się historia;)

1. Delia, Dermo System, Mleczko do demakijażu twarzy i oczu, pisałam już o nim klik
2. Isana, Nagellack Entferner Mandelduft, zmywacz do paznokci o zapachu migdałów
Kupuje go od wielu lat, zmywacz jak zmywacz, nic specjalnego, ale jest tani i daje sobie rade z moimi lakierami. Czasem go zdradzam z jakimś innym, ale zawsze do niego wracam, he he.
3. Lirene Dermoprogram, Body Arabica, balsam brązująco - ujędrniający
Miałam dwie wersje
- Cafe Latte (do jasnej karnacji)
- Cafe Mocha (do ciemnej karnacji)
Zalety:
- pięknie pachnie kawą,
- świetnie nawilża,
- nie robi smug,
- opalenizna ma ładny odcień, taki naturalny (nie żółty),
- szybko się wchłania,
- wydajny,
- niska cena
Minusy:
- nie ujędrnia, ale mi to nie przeszkadza
Ja mam jasną cerę i obydwie wersje u mnie świetnie się sprawdziły. Do jasnej karnacji używałam zima, a do ciemnej latem. Już po pierwszym smarowanku miałam pięknie opalone nogi:)

4. Pretty Girl, puder (wyprodukowany dla Douglas), 
Był to mój puder do torebki, do szybkich poprawek. Spodobał mi się ze względu na opakowanie. 
5. Rimmel, Extreme Black, Volume Flash, pisałam już o nim klik
Muszę dodać, że z czasem jak go używałam coraz lepiej się sprawował:) nie wiem czy to kwestia tuszu, czy wprawienia ręki?
6. Profarm, Proderma, ProOil, Pichtowy antybakteryjny krem nawilżający, pisałam o nim tu klik
Czytaj dalej

The Versatile Blogger Tag

Bardzo dziękuje AKI i kobiece wariacje za wybranie właśnie mojego bloga :D Bardzo mi miło z tego powodu;)

Zasady
1. Podziękuj i napisz adres bloga który wręczył Ci nagrodę.
2. Napisz siedem faktów o sobie.
3. Podaj siedem blogów na które najczęściej i najchętniej wchodzisz.
4. Powiadom te blogi o wygranej.

Siedem faktów o mnie:
1. Mam na imię Anita a mój nick na blogu to moje imię czytane od tyłu:)
2. Kocham psy
3. Uwielbiam zieloną herbatę
4. Uwielbiam się śmiać:D
5. Lubie czytać
6. Lubię jeść poziomki
7. Nie lubię wody gazowanej;D

taguje (kolejność przypadkowa):
http://lady-flower123.blogspot.com/
http://kosodrzewina.blogspot.com/
http://yasminella-yasminella.blogspot.com/
http://fashionablyyy.blogspot.com/
http://tysiacjedenpomyslowipasji.blogspot.com/
http://xdominikax3.blogspot.com/
http://april-station.blogspot.com/
Czytaj dalej

Moje ulubione cienie My Secret i tusz Esprit

Dziś chciałam Wam pokazać moje 3 ulubione cienie z My Secret:) Nie wiem czy wiecie, ale cienie te produkuje firma Pierre Reene. Są bardzo tanie i jak dla mnie mają bardzo ładne i ciekawe kolory.
1. My Secret, Magic Dust nr 205
Cień do powiek nowej generacji. Lekka, jedwabista konsystencja z mikrodrobinkami bajecznie ożywia makijaż. Niezwykłe, oryginalne kolory i natychmiastowy efekt.
Jaśniutki róż z pięknie mieniącymi się drobinkami. Cień nie jest przeładowany tymi drobinkami, jest ich bardzo mało i to mi się właśnie w nim podoba. No i ten zapach. Jeszcze nie miałam cienia tak ładnie pachnącego. Niestety z moich oczu szybko schodzi, ale na bazie Joko spokojnie cały dzień wytrzymuje:)
2. My Secret, Matt, nr 510
Matowe cienie do powiek to eleganckie i szlachetne wykończenie makijażu oczu. Dodają głębi spojrzeniu, a różnorodność odcieni pozwala bawić się kolorem. Intensywne, dobrze napigmentowane.
Matowa czerń. Trwałość średnia, jeszcze go nie używałam na bazie, ale myślę, że z baza będzie ok. Napigmentowanie rzeczywiście dobre. Ten niestety już nie pachnie tak ślicznie, chyba w ogóle jest bez zapachu.

Lepsze fotki nr 205


3. My Secret, Star Dust, nr 4 (łososiowy)
Sypki cień do powiek o lekkiej konsystencji i dużej zawartości pigmentu. Cień utrzymuje się przez wiele godzin. Głębokie soczyste kolory sprawią, że każdy makijaż będzie niewiarygodnie piękny. 
Bardzo fajny kolor, taki delikatny na co dzień. Na moich oczkach utrzymuje się długo, ale tylko z bazą. Zresztą jak każdy cień:(. Bardzo ładnie błyszczy się na powiece, ale nie jest to brokat czy jakieś drobinki. Jest mega wydajny. Pół już odsypałam i puściłam w świat a i tak nie wiem kiedy ja go zużyje.




A i miał być jeszcze tusz:)
Tusz Esprit, Luxury Lash, Volume&Curl, 001 black
Szczoteczka świetnie rozdziela rzęsy, wystarczy jedna warstwa aby uzyskać dzienny efekt tuszu:) Jest taki efekt? Szczoteczka posiada z jednej strony taki dłuższy grzebyk, który jeszcze nie wiem do czego służy? Może do tego podkręcenia? Nie wiem jeszcze nie rozszyfrowałam tego tuszu do końca. Jestem z niego zadowolona.
Wklejam też po raz pierwszy fotkę mojego oczka:) Kreska wykonana czarnym cieniem My Secret, a na rzęsach właśnie Esprit.
Czytaj dalej

Oriflame, Amethyst Fatale

Zmysłowy, tajemniczy zapach szyprowy, orzeźwiony krystalicznie czystymi nutami piżma. Esencja kobiecości.
Uroku dodaje przepiękny flakon w głębokim odcieniu fioletu.

Nie wiedziałam, że ten zapach zalicza się do szyprowych?
Jest to jeden z moich ulubieńców zimowych, ale ostrzegam nie każdemu się spodoba. Jest to bardzo mocny zapach. Niektórych na pewno będzie dusił. Mnie kiedyś też takie zapachy męczyły, dusiły, ale teraz jakoś zmieniły mi się gusta.
Nuty zapachowe: nuty owocowe, róża, irys, ambra, kawa, paczula, piżmo.
Zapach jak na perfumy Oriflame - bardzo trwały. Można powiedzieć, że jest mroczny, tajemniczy. Mi wystarczą dwa psiki na cały dzień. Zazwyczaj przy perfumach katalogowych musze psikać się nawet kilka razy dziennie, żeby coś czuć.
Buteleczka bardzo ładna, solidnie wykonana.

Czytaj dalej

Sally Hansen, Diamond Strenght No Chip Nail Color, 05 Diamonds

Lakier do paznokci z diamentowym pudrem. 

Pomaga on wzmocnić i uszczelnić płytkę paznokciową, a specjalna formuła lakieru zatrzymuje niezbędną ilość wilgoci w płytce paznokciowej, co powoduje, że jest ona mniej łamliwa, bardziej elastyczna i odporna na odpryski, rozdwajanie i łamanie. Dzięki zawartości wapnia lakier wzmacnia i upiększa płytkę paznokcia. Związki diamentu zapewniają długotrwały, odporny na wilgoć i uszkodzenia mechaniczne brylantowy połysk lakieru. Lakier Diamond Strenght to pięknie wyglądający manicure paznokci przez 10 dni. Wygodny, wąski pędzelek lakierów Sally Hansen pozwala na łatwe rozprowadzenie lakieru na płytce paznokcia. 


Na początku urzekła mnie śliczna buteleczka z diamencikiem, na prawdę ładnie to wygląda. Efekt na pazurkach też jest śliczny, zarówno na czystej płytce jak i na innych kolorach. Niestety producent przesadził dość mocno z tymi 10 dniami, mi trzyma się 4-5 dni. Bardzo przyjemnie się nim maluje i jak na brokat to nawet łatwo się zmywa.Jest to jeden z moich ulubieńców.



Czytaj dalej

Paczka od Viollet

Jest to moja nagroda za drugie miejsce w rozdaniu Viollet. Mam całkiem sporo szczęścia;)

Przy okazji zrobiłam krótkie recenzje rzeczy, które już używałam:)
1.Estetica, musujące kule/kostki do kapieli
Zdążyłam już je przetestować:) Mają przyjemny, delikatny zapach i fajnie barwią wodę. Efekt musujacy mógłby być bardziej odczuwalny.
2. Dove, supreme creamoil fine silk, 1/4 kremu nawilżającego
Niestety jeszcze nie uzywałam, ale w sumie jesli chodzi o mydła to zwracam uwage tylko na zapach
3. Wibo, Extreme Nails, lakier do paznokci z płaskim pędzelkiem, nr 52
Kolor bardzo ładny (mój:)), ciemny fiolet. Trwałość słaba dwa dni. Nałozyłam dwie warstwy. Ogólnie lakier mnie nie zachwycił, na pewno go zużyję, ale nie kupuje tej serii:(

4. Maybelline, Define-A-Line, czarna kredka z gąbeczką do rozcierania
Bardzo fajna, przede wszystkim miękka, mam nadzieję, że będzie też w miarę trwała

5. Dax Cosmetics, Perfecta NutriVita, maseczka na twarz, szyję i dekolt Słodkie Migdały z miodem
Niestety nie dla mnie:( Miałam ją kiedyś i mnie zapychała, na pewno poleci dalej
6. Nivea, Visage, plastry na nos oczyszczające
Dawno temu używałam i teraz widzę, że zmienili kształt plasterków i jak dla mnie to na plus. Wtedy właśnie draznił mnie ten niewygodny kształt, zastanawiałam się nawet czy cos nie tak jest z moim nosem.
7. Marion SPA, termoaktywny duet dla dłoni- peeling i kremowe serum
Peeling na bazie naturalnych łupin z orzecha, zawiera kompleks rozgrzewający, który pobudza krążenie, przyspiesza wchłanianie i działanie składników aktywnych. Delikatnie złuszcza naskórek, zmiękcza zrogowacenia, nadając skórze dłoni wyjątkową miękkość i gładkość.
Kremowe serum regeneruje i wygładza suchą oraz zniszczoną skórę dłoni. Unikalna formuła zawiera glicerynę oraz olej ze słodkich migdałów, które tworzą na skórze delikatny film zabezpieczający naskórek przed nadmiernym wysuszeniem i podrażnieniami. Dodatkowo ekstrakty z cynamonu i imbiru działają antyseptycznie i rozgrzewająco. Witaminy E, A i F pomagają zlikwidować szorstkość skóry oraz utrzymać jej prawidłową wilgotność.
Ja zużyłam go na stopy i dłonie, bardzo przyjemny w użyciu chociaż nie przepadam za zapachem cynamonu. Po peelingu dłonie były takie jak po masażu, lekkie, wypoczęte. To był mój pierwszy peeling dłoni. Serum natomiast bardzo dobrze się wchłania.
8. Batonik Kinder, pyszny:)
Miło mi było testować tyle nowych rzeczy:)
Dziekuje Viollet;)
Czytaj dalej

Essence, Multi Dimension 3 in 1, (42 dress to party)

Jeden z moich ulubionych kolorów. Bardzo intensywny fiolet. W świetle widać delikatne drobinki, ale trzeba się naprawdę dobrze przyjrzeć.
Nałożyłam dwie warstwy. Trwałość średnia - mam go drugi dzień na pazurkach i już ściera się na końcach. Zazwyczaj wytrzymuje 3 dni, ale wczoraj robiłam porządki i pewnie dlatego tym razem wytrzymał tylko 2 dni. Bardzo chwale sobie ta serie, ze względu na łatwą aplikacje.
Wedle obietnic producenta, 3 w 1 w tym przypadku oznacza mile widziany u lakierów do paznokci tercet, a mianowicie: kolor, połysk i wzmocnienie płytki.
Kolor i połysk na pewno tak, ale wzmocnienie płytki już raczej nie:(
Kosztuje około 8 zł.
Czytaj dalej

Kremy pod oczy

Aktualnie posiadam trzy kremy pod oczy. Moją zmorą są cienie pod oczami. Do tej pory nie znalazłam kremu, który by sobie z nimi radził :(
1. Paramedica, żel ze świetlikiem i herbatą do powiek
Żel o uniwersalnym działaniu. Przynosi ulgę, znosi świąd i pieczenie oczu towarzyszące stanom zapalnym. Działa antyalergicznie, usuwa objawy zmęczenia. Nawilża delikatną skórę wokół oczu i może być stosowany jako codzienny kosmetyk.Używam go latem, szybko się wchłania, nie pozostawia tłustego filmu, nawet troche chłodzi
2. Ziaja, Witaminowa, krem pod oczy witamina E, cera dojrzała
Lekki, nieperfumowany krem do codziennej pielęgnacji delikatnej skóry wokół oczu.
Wyraźnie wygładza zmarszczki i zapobiega ich powstawaniu, intensywnie nawilża i tonizuje naskórek oraz zmniejsza obrzęki wokół oczu.
Przeznaczony do skóry dojrzałej po 30 roku życia.
Substancje aktywne:
- Olej sezamowy
- Prowitamina B5 (D-panthenol)
- Witamina E Wzięłam go bo wg producenta likwiduje obrzęki wokól oczy, musze przyznać, że delikatnie rozjaśnia cienie
3. The Body Shop, Nutriganics, smoothing eye cream, organic cosmetic
Troszkę ciężki, teraz w zimę się sprawdza, ale jak się zrobi cieplej to chyba będę musiała go odstawić, nie zauważam nic nadzwyczajnego w tym kremie, ma fajne, delikatnie mieniace się drobinki.
Wg producenta wygładza zmarszczki, wg mnie NIE. Nie to żebym miała zmarszczki:D, ale idealnie gładkich okoli oczu nie mam 9szczególnie gdy jestem zmęczona), więc jeśli nie poradził sobie z moimi oczami to na pewno nie poradzi sobie ze zmarszczkami.

 
Czytaj dalej

Kolejne zużycia

1. Delia, Dwufazowy płyn do demakijażu oczu i ust, pisałam już o nim klik

2. Eveline, just epil, ultra delikatny krem do depilacji, jeden z moich ulubionych, dokładnie rozpuszcza włoski, jest naprawdę delikatny, nie podrażnia skóry, ja używam go do depilacji bikini. Zużyłam już dużo tubek tego kremu.
3. Isana, Creme Dushe, żel pod prysznic o zapachu kwiatu wiśni, bardzo lubię żele Isany, jak na razie moim faworytem jest oliwkowy, pięknie pachnie i ma gęstą konsystencje, ten też był niezły tylko zapach jest jak dla mnie mało intensywny

4. Wella, lakier do włosów, pisałam już o nim klik, wszystkie lakiery z Weeli są dobre oprócz tego Wella lśniący kolor, natłuszcza włosy
5. Inglot, sypki puder, wreszcie zużyłam coś z kolorówki, chociaż pudru trochę szkoda bo był niezły, ładnie wykańczał makijaż, długo utrzymywał się na skórze i był bardzo wydajny

6. Isana, wazelina, wzięłam bo była w promocji i gdy w Rosie ją oglądałam to jakaś starsza pani powiedziała, żebym ją wzięła i smarowała stopy to będę miała gładkie pięty no i mnie namówiła:D stopy były nawet gładkie ale to smarowanie dla mnie było uciążliwe, za tłusta i ciężka konsystencja, zimą to jeszcze przeszło ale latem nie wyobrażam sobie jej na stopach
Mam jeszcze fotki pudru Inglot jak jeszcze było go więcej, odcień nr 14.

Czytaj dalej

Catrice, Ultimate, Nail Lacquer, 170 I Scream Peach

Jak go zobaczyłam to pomyślałam jejku jaka żarówa, raczej nie dla mnie. Teraz wiem że najpierw trzeba spróbować dopiero potem oceniać. Okazało się, że bardzo dobrze czuje się w tym kolorze. Nałożyłam dwie warstwy. Trwałość średnia - 3 dni. Można dostać go tylko w Drogerii Natury. Kosztuje około 10 zł. Ja swój wygrałam w rozdaniu Mizz Vintage. A tak w ogóle to mój pierwszy lakier z Catrice. Minusem jest trudna aplikacja. Mi sprawiła trochę problemów. Musiałam bardziej się przyłożyć niż zazwyczaj.
Czytaj dalej