Marcowe zużycia cz. II

Udało mi się zużyć jeszcze kilka kosmetyków na konto marca:)

1. Rossmann, Rival de Loop, pielęgnujący tonik do twarzy z wyciągiem z ginkgo i ogórka
Opis z KWC:
Tonik z wyciągiem z ginkgo i ogórka. Przeznaczony do skóry suchej i wrażliwej. Delikatnie oczyszcza skórę, nie naruszając jej naturalnej warstwy ochronnej oraz przygotowuje ją do dalszych zabiegów kosmetycznych. Bezalkoholowy.
Bardzo fajny tonik. Przyjemnie pachnie, odświeża i tonizuje. Do tego w bardzo przyjaznej cenie, około 4 zł. Na pewno jeszcze kiedyś do niego wrócę.
2. Hipp, krem ochronny przeciw odparzeniom
Opis z KWC:
Skutecznie chroni przed wilgocią, zaczerwienieniem, odparzeniami i uszkodzeniami skóry. Zawiera wartościowy olejek migdałowy i cynk. Pozwala skórze oddychać i doskonale ją regeneruje. Zwiększa się odporność na odparzenia. Łatwo się rozprowadza. Bez oleju mineralnego. Bez barwników. Bez emulgatorów PEG. Do stosowania już od 1. dnia życia.
Wrażliwa skóra na pupie niemowlęcia jest szczególnie zagrożona podrażnieniami z powodu wilgoci i ciepła wytwarzanego przez pieluszkę. Krem ochronny przeciw odparzeniom HiPP Babysanft skutecznie zapobiega zaczerwienieniom, podrażnieniom i odparzeniom skóry. Dzięki zawartości HiPP-Hautschutz - aktywnego składnika na bazie drożdży oraz cynku wspiera odporność skóry i przyśpiesza gojenie się ran.
Idealny również dla zmęczonej skóry dorosłych.
Ja używałam go do złagodzenia podrażnień po depilacji bikini, w tej roli sprawdzał się świetnie. Zmniejszal swędzenie, pieczenie, przy regularnym stosowaniu likwidował te objawy całkowicie. 
3. Oriflame, Nature Bath&Shower, żel pod prysznic z różowym grapefruitem i miłorzębem
Żel jest bardzo gesty co u mnie daje mu ogromnego plusa, ślicznie pachnie, oczyszcza i orzeźwia. Zapachu niestety po kąpieli już nie czuć:) Nie wysusza skóry, średnio się pieni.
4. Natura care, krem do rąk regenerujący, glicerynowy z oliwą z oliwek
Opis z KWC:
Krem do codziennej pielęgnacji dłoni. Zawiera naturalną oliwę z oliwek bogatą w nienasycone kwasy tłuszczowe (NKKT). Doskonale nawilża i regeneruje skórę rąk narażoną na działanie detergentów w środkach myjących i piorących. Przebadany dermatologicznie.
Bardzo dobry krem do rąk za grosze (ok. 1,80 zł)
Zalety:
- niska cena
- ładny zapach
- delikatna konsystencja
- dobrze się wchłania
- nawilża (miałam okazje go przetestować na przesuszonych dłoniach)- poprawia wygląd skóry
Wady:
- dostępność (Drogeria Natury)
Na pewno kiedyś go jeszcze kupie:)
To by było na tyle:) Biorę się za następne mazidła.
Czytaj dalej

Ziaja, Maska anty - stres z glinką żółtą

To już druga maska, którą wypróbowałam z tej serii Ziaji i na razie wygrywa ta regenerująca z glinka brązową. Ta jest jednak słabsza w działaniu:(

Miałam okazję testować ją na zmęczonej cerze. Myślałam, że uda mi się ją podratować jednak spektakularnych efektów nie było:(
Zalety:
- ładny zapach
- nawilżona cera
- niska cena
- starcza na dwa użycia
- łatwe zmywanie
- kolor nie straszy domowników tak jak w przypadku zielonej glinki:D
Wady:
- nie łagodzi podraznień
- nie rozjaśnia naskórka
- oprócz nawilżenia, nie robi nic:(
Raczej nie kupię jej ponownie, zostaję przy regenerującej.
Czytaj dalej

Karta podarunkowa Rossmann i rozdanie u Pauliny

Dziś dostałam kartę podarunkową Rossmann o wartości 50 zł :), tylko nie wiem skąd i za co? Nie pamiętam czy coś wypełniałam, czy może wygrałam jakiś konkurs? Może Wy też dostałyście?

A tak w ogóle to lecę zaraz na zakupy do Rossmanna:D

Jeszcze chciałam Was poinformować o rozdaniu u Pauliny
Do wygrania:
Czytaj dalej

My Secret, Loose Powder, puder sypki

rNiestety, ale nie spełnia moich oczekiwań. Nie jest tragiczny, ale jednak to nie to:( Ma za dużo minusów.
Po pierwsze opakowanie. Na pierwszy rzut oka wygląda ok, estetycznie i solidnie wykonane, ale zupełnie nie praktyczne. Większość pudru ląduje na stole, podłodze. Staram się jak mogę, ale zawsze coś mi się wysypie, a do tej pory nie miałam takich problemów z sypańcami. Do tego średnica otworu mogłaby być większa, bo do sypańców używam ogromnego pędzla, a w tym przypadku musiałam zmienić go na dużo mniejszy.
Kolejnym minusem jest zupełny brak krycia i słaba trwałość. Bardzo szybko znika z buźki:(
Plusem na pewno jest niska cena (około 13 zł), transparentność  i ładny zapach. Jednak dla mnie to za mało, raczej nie kupię go ponownie.
Czytaj dalej

Fotki z wakacji 2010

Znowu niekosmetycznie. Ostatnio jakoś mam ochotę popisać o czymś innym, chyba decyzja o nazwie bloga była zbyt pochopna. A Wy co myślicie o takich notkach niekosmetycznych? Zanudzają was?

W zeszłe wakacje miałam taką fazę na fotografowanie napotkanych na drodze żyjątek:) Większość fot jest robiona telefonem, jakość nawet niezła jak na telefon.
Wszystkie zwierzaki oprócz łabędzi spotkane w mieście:D






 Owczarek niemiecki Tż-a
Czytaj dalej

Wiosenno - letnie dodatki

Mowa tu o okularach przeciwsłonecznych. Ostatnio połamałam swoje stare okulary, więc potrzebowałam nowych. Tak się złożyło, że teraz mam dwie pary. Połam jedne, a będziesz miała dwie pary:D
Pierwsze to kobaltowe muchy:)

W drugich o wiele lepiej się czuje (nawet nie wiem jak się nazywa ten model), a kiedyś wydawało mi się, że nie założę białych okularów. Plus słodka bransoletka z serduszek z Pepco za 4,99 zł.

 Mi jest bardzo ciężko dobrać okulary, rzadko w których mi ładnie, a to chyba ze względu na kształt twarzy. Znajoma fryzjerka powiedziała mi, że mam kwadratowo - trójkątną twarz. No i gdzie ja mam się wpasować?
Info z http://www.okularywsieci.pl/know6.php
Twarz owalna uważana jest za idealną twarz do doboru oprawek ze względu na zachowane proporcje. Zalecane są oprawki o wielkości zbliżonej do szerokości twarzy lub w kształcie orzecha – nie zbyt wąskie.
Twarz okrągłą ma takie same wymiary w pionie i poziomie. W celu optycznego wydłużenia twarzy poleca się prostokątne oprawki.
Twarz podłużna jest dłuższa niż szersza. Idealne wydają się być oprawki kontrastowe, o kolorowych zausznikach, które poszerzają przez to twarz lub oprawki o wąskim mostku.
Twarz trójkątna /trójkątem do dołu/ cechuje się wąskim czołem oraz rozszerza się ku dołowi. W celu wizualnego poszerzenia jej górnej części poleca się wyraźnie zaakcentowane oprawki lub tzw. kocie oprawki.
Twarz trójkątna /trójkątem ku górze/ w tym przypadku odwrotnie niż poprzednio dążymy do zwężenia górnej części twarzy. Idealnie do tego nadają się oprawki z wolnym dołem (tzw. potocznie na żyłkę) o prostokątnych kształtach.
Twarz prostokątna charakteryzuje się szerokim czołem oraz szerokością i długością twarzy w tych samych proporcjach. Aby wydłużyć wizualnie twarz zaleca się wybór wąskich oprawek o owalnym kształcie.

A to moje typy znalezione w necie:
H&M


Zara

Atmosphere
Reserved
Cropp



Czytaj dalej

Ziaja, Maska regenerująca z glinką brązową

Kupiłam wszystkie dostępne rodzaje w Rossmannie. Na razie przetestowałam regenerującą.
Opis z KWC
Maseczka z glinką brązową (5%) przeznaczona do każdego rodzaju skóry.
Uzupełnia niedobór substancji odżywczych - glinka brązowa regenerująca - surowiec naturalny z grupy minerałów ilastych, jest źródłem mikroelementów: głównie krzemu (około 50%), glinu (około 15%), żelaza (około 6%), wapnia (około 4%), potasu (3%) i magnezu (2%).
Przyspiesza regenerację skóry:
- ECO - certyfikowany olej Canola (rzepakowy) - bogaty w fitosterole, tokoferole oraz kwasy tłuszczowe. Doskonale odżywia i zmiękcza naskórek,
- ECO - certyfikowane glicerydy kokosowe - źródło NNKT bogatych w kwasy omega3 i omega6 niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania skóry. Zapewniają wysoką efektywność ochrony warstwy lipidowej naskórka,
- prowitamina B5 - aktywnie nawilża oraz skutecznie regeneruje podrażniony naskórek.
Skutecznie wygładza drobne zmarszczki,
- proteiny ze słodkich migdałów - wyraźnie wygładzają naskórek, dając widoczne efekty liftingujące. Zapobiegają wiotczeniu skóry, wzmacniają jej strukturę i przyspieszają procesy regeneracji,
- witamina E - witamina `młodości`, neutralizuje wolne rodniki przyspieszające proces starzenia skóry.
Sposób użycia: 2 - 3 razy w tygodniu nałożyć na skórę twarzy i szyi grubą warstwę maski. Zmyć letnią wodą po około 10 - 15 minutach.

Skład: Aqua, Canola Oil, Cetearyl Ethylhexanoate, Illite, Octyldodecanol, Glyceryl Stearate, PEG-100 Stearate, Glycerin, Cetyl Alcohol, Hydrogenated Coco-Glycerides, Dimethicone, Polyacrylamide, C13-14 Isoparaffin, Laureth-7, Titanium Dioxide, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Seed Extract, Panthenol, Tocopheryl Acetate, Phenoxyethanol, Methylparaben, Propylparaben, 2-Bromo-2-Nitropropane-1, 3-Diol, Diazolidinyl Urea, Parfum, Citric Acid
Cena: ok. 1,50zł / 7ml
 Jestem mile zaskoczona. Maseczka wg mnie ma same zalety:
- pięknie pachnie (kakaowo)
- łatwo się ją rozprowadza i równie łatwo zmywa
- starcza na dwa użycia
- nie zapycha
- wygładza, odświeża, nawilża
 Na pewno ją jeszcze kupie nie raz:)
Foty w maseczce nie pokaże:D
Czytaj dalej

Peelingi do stóp

Uwielbiam chodzić w japonkach. Aby dobrze się czuć i pięknie wyglądać latem, trzeba zadbać o stopy już dziś. Ja robię regularnie peelingi, zdzieram pięty krążkiem z Essence i codziennie na noc kremuje stopy. W zimie i na jesieni robię to od czasu do czasu, ale na wiosnę już zaczynam walkę o piękne stopy:D
Aktualnie mam trzy peelingi
1. Rossmann, Fuss wohl, krem do peelingu stóp (opisy producenta zawsze biorę z KWC, chyba, że nie znajdę tam danego produktu)
Delikatny peeling polecany do stóp, nóg oraz łokci. Drobno zmielona skorupka orzecha włoskiego usuwa martwy naskórek, olejek z rokitnika zwyczajnego nadaje skórze miękkość i sprężystość, dziki kasztan, alantoina i gliceryna witalizują, regenerują oraz nawilżają skórę. Peeling ma miły, delikatny zapach. 
 Na razie nie znalazłam peelingu doskonałego, który poradziłby sobie z martwym naskórkiem na piętach. Zazwyczaj te preparaty delikatnie złuszczają i wygładzają skórę. Przy regularnym używaniu jakiś efekt jest, ale to nie wystarczy aby mieć piękne pięty, trzeba pomóc sobie pumeksem, tarką itp. Plusem tego peelingu jest chyba tylko cena, bo zapach jest taki sobie. Z martwym naskórkiem nie radzi sobie w ogóle, delikatnie wygładza skórę. Nie polecam, chyba że ktoś nie ma większych problemów ze stopami.
2. Avon, Foot Works, Winter Spice Exfoliating Foot Scrub, gruboziarnisty peeling do stóp korzenne przyprawy
Ten peeling jest troszkę lepszy od poprzedniego, wydaję mi się że jest trochę ostrzejszy, ale na pewno nie jest gruboziarnisty. Zapach nie specjalnie mi się podoba. Coś mnie w nim drażni, a zapach utrzymuje się na skórze dosyć długo. Bardzo fajnie się go używa bo peeling mocno się pieni i przyjemnie odświeża stopy. Mógł by mieć większe drobinki.
3. Avon, Foot Works, scrub do stóp z arbuzem
Letnia edycja serii Foot Works o zapachu arbuza.
Scrub zawiera sproszkowane pestki arbuzowe i ekstrakt z soczystego arbuza. Zmiękcza i wygładza szorstką suchą skórę na stopach.

 To mój ulubieniec z całej trójki. Tak pięknie pachnie arbuzem, że mogła bym go zjeść. Drobinki ścierające są naprawdę spore i myślę, że jest najostrzejszy z całej trójki. Pięty po nim są pachnące i gładsze, ale to jednak nie jest ideał:( Bez pomocy pumeksy czy tarki dużo nie zdziała, ale używanie go to sama przyjemność, polecam go tym co lubią owocowe zapachy  i tym co nie mają większych problemów ze stopami.
Z lepszych peelingów (czyt. działających) mogę polecić:
- Avon, Foot Works, diamentowy scrub do stóp
- Avon, Foot Works, złuszczający peeling do stóp
Do tych dwóch na pewno kiedyś wrócę, a do opisanej trójki raczej nie:(
Czytaj dalej

Niekosmetycznie...

Chciałam Wam napisać, że musiałam oddać tego pieska co znalazłam, mojego Odiego:( Niestety, ale znalazł się właściciel, pisze niestety bo już zdążyłam się do niego przywiązać przez te prawie 2 miesiące. Teraz żałuje, że nie zrobiłam mu więcej zdjęć, że nie zdążyłam zabrać go nad wodę, na polowanie. Smutno mi bez niego:( Odi naprawdę nazywa się Piegus i ma 4 lata. Jest małym głuptaskiem, który uciekł z domu za suczką. A najbardziej jestem zła na schronisko, ponieważ zgłaszałam moje znalezisko, a tamci właściciele podobno byli w schronisku i nikt im nic nie powiedział. Nie wiem już komu wierzyć. Piegus mieszka tylko ulicę dalej, więc na pewno będę go odwiedzać. Wiadomo, że to nie to samo:( Cieszy mnie tylko to, że tam mieszka z dziewczynką tak na oko 8 - 9 lat i wiem, że będzie tam szczęśliwy bo on uwielbia być w centrum uwagi, a taka dziewczynka na pewno będzie się z nim bawić, będzie go głaskać itp. A on jest stworzony do zabawy:D
A ta Pani mówiła, że to wyżeł i że też go znalazła jak był mały.
Mam jeszcze fotkę z telefonu z pierwszego dnia jak go znalazłam:) Takze imię znowu wolne czeka na innego psiaka. Niedługo będę brała psa ze schroniska ;)), ale potrzebuje suczki, bo pies podsikuje mi drzewka.
Ostatnio postanowiłam zabawić się w ogrodniczkę i zakupiłam różne nasionka, na fotce brakuje jeszcze maciejki. Ciekawe czy coś mi z tego wyrośnie? A Wy macie jakieś doświadczenie w ogrodnictwie?
Czytaj dalej

Marcowe zużycia;)

1. Wella, lakier do włosów dodający objętości, pisałam już o nim klik
2. Wellness & Beauty, sól do kąpieli w saszetkach Kakao & Jojoba
Kupiłam ją w promocji za 1,29 zł., ale raczej nie kupie jej ponownie:( Może wypróbuję jeszcze inne zapachy. Cena regularna to 2.30 zł. Sól jak dla mnie za mało intensywnie pachnie. Zapach jest przyjemny, ale za delikatny. Plusem jest to, że bardzo szybko się rozpuszcza.
3. Barwa, Szampon do włosów przetłuszczających się, żurawinowy, pisałam już o nim klik 
Dodam jeszcze, że szampon ten super się sprawdził w myciu pędzelków. Włosie ślicznie pachnie i jest bardzo mięciutkie.
4. Ziaja, peeling ogórkowy w kremie, cera normalna, tłusta, mieszana, pisałam o nim tu
Już mi się trochę znudził. Chyba czas na zmiany:)
5. IsaDora, korektor w płynie
Szczerze to się nie skończył, ale mam ochotę go wywalić do kosza, jest beznadziejny, nic nie robi wręcz pogarsza wygląd. Jest bardzo gęsty przez co nie da się go rozprowadzić. Tworzy na twarzy jakieś plamy, grudy. Do tego najjaśniejszy kolor jest dużo za dużo za ciemny. Jak ja śmiałam narzekać na jakikolwiek inny korektor, wszystkie inne przy IsaDorze są świetne.
6. Isana, deo roll-on, exotic
Niestety, ale marniutko się spisuje. Więcej go nie kupię. Zapach jest mało wyczuwalny i zero ochrony przed potem. Jedynym plusem jest to, że nie brudzi ubrań.
Czytaj dalej

Cacharel, Lou Lou

Kocham ten zapach! A mój chłopak ucieka od niego:D
Zmysłowy, orientalno-kwiatowy zapach z 1987 roku, stworzony przez Jeana Guicharda.
Nuty głowy: bergamotka, czarna porzeczka, zielone liście, nagietek, mandarynka
Nuty serca: jaśmin, heliotrop, mimoza, gardenia, ylang-ylang
Nuty bazy: wanilia, żywica, irys, piżmo, drewno sandałowe, bób tonka .
Nazwa tego zapachu pochodzi  od imienia głównej bohaterki filmu "Puszka Pandory" z 1929 roku. W tę postać wcieliła się bardzo zmysłowa i uwodzicielska kobieta nazywająca się Louise Brooks, która doskonale uosabia istotę samego zapachu jakim jest Cacharel Lou Lou.
 Lou Lou są bardzo mocnym i trwałym zapachem. Ja używam ich tylko zimą. Wystarczy jeden psik i jesteśmy całe otulone ciepłym, słodkim, orientalnym zapachem. Na pewno nie przypadnie do gustu dziewczynom, które lubią lekkie, świeże zapachy. Ja też takie lubię, ale tylko latem i wiosną. Opakowanie dość nietypowe bo z plastiku, ale mi się podoba.

Czytaj dalej

Clinique. Fresh Bloom Allover Colour

Limitowany puder, inspirowany słynnymi kwiecistymi opakowaniami w początkach istnienia marki, zaprojektowanymi przez Estee Lauder i Carol Phillips. Każda z palet zawiera trzy idealnie dobrane odcienie pudrów, bezproblemowe do rozprowadzenia. Może służyć jako róż. Na pudrze jest wytłoczony kwiat.
Ja posiadam nr 03 almond blossom i niestety, ale ten kolor mi nie pasuje. Jakoś źle się w nim czuję. Dlatego chętnie go wymienię na coś innego, jeśli znajdzie się chętna:)
Zaletą tego produktu jest trwałość i łatwa aplikacja. Puder może służyć też jako cień do powiek.
Czytaj dalej