Styczniowe zużycia

Pierwsze zużycia w nowym roku i od razu muszę przyznać, że jestem zadowolona;)
Oby tylko tak dalej!


Tradycyjnie zaczynam od największych butli.

1. Balea Trend It Up lakier do włosów dodający objętości
Przyjemny zapach, średnie utrwalenie, mała wydajność. Wole jednak zwykłą wersje lakieru Balea, która jest tańsza i trochę wydajniejsza.
300ml/12-14zł

2. Swiss O Par Arganol Haarkur arganowy balsam do suchych włosów
Niezła drogeryjna odżywka, którą przywiozłam z Niemiec. Nie obciąża włosów i wygładza. Chętnie wypróbuje kiedyś inne wersje tych kosmetyków.
200ml/3Euro


3. Isana Nagellack Entferner migdałowy zmywacz do paznokci
Kupiłam go jak tylko zraziłam się do nowego zmywacza z Biedronki. Stara poczciwa Isana ponownie się u mnie sprawdziła, pewnie jeszcze nieraz sięgnę po jej zmywacze;)
250ml/około 7zł - nie pamiętam dokładnie ceny;/

4. Verona Vital krem do depilacji z ekstraktem z rumianku, aloesu i alantoiną 
Tu jestem zdecydowanie na nie! Bardzo kiepski krem. Cały czas kombinuje, szukam czegoś lepszego i ciągle trafiam na produkty gorsze od Bielendy czy Eveline.
100ml/około 5zł


5. Balea Pflege Dusche Feigen- und Schokoladenduft żel pod prysznic figa i czekolada
Mój ulubieniec zimowych kąpieli. Szkoda, że już mi się skończył i że nie można go już kupić;/
300ml/6zł

6. Yves Rocher Apricot peeling roślinny do ciała
Przyjemny zapach i bardzo delikatny w działaniu. Na pewno nie spodoba się fankom mocnych zdzieraków.
Miniaturka 30ml


7. Alterra olejek pielęgnacyjny Granat i Awokado
U mnie sprawdził się tylko jako olejek do ciała i do masażu. Chętnie sprawdziłabym inne wersje zapachowe.
100ml/13zł?

8. Fitomed olej witaminowy z Q10
Niestety, ale nie sprawdziłam jak olej działa na moje włosy. Używałam go tylko do ulepszania maseczek do twarzy. Zawartość oleju powodowała natychmiastowe polepszenie wyglądu cery:) Nawilżał, zmiękczał i wygładzał. Maseczka bez dodatku oleju nie dawała takich samych efektów!
150ml/19zł?

9. Olej rycynowy
Stosuje go głównie na paznokcie. Jest to najtańszy i najszybszy sposób na nawilżenie skórek oraz płytki paznokciowej.
30g/4-5zł


10. Biochemia Urody olejek myjący z pomarańczowym olejkiem
Przyjemnie pachniał, ale chyba wolę wersje bez dodatku olejku pomarańczowego. Miałam wrażenie, że jakoś tak słabiej mi nawilżał buźkę.
100m;/około 10zł

11. Naturalis witamina C Ultra Fine
Kupiłam ją z myślą o kręceniu własnych kremów, a ostatecznie zużyłam ja dodając do szamponu, aby dodać włosom blasku. 
20g/około 6zł


12. Uriage woda termalna
Pisałam Wam o niej całkiem niedawno
klik
50ml/8zł

 13. Gal Dermogal A+E 
Bardzo dobrze działają na moją cere, ale nie lubię tej tłustości. Niektórym może też przeszkadzać zapach. Ja akurat jakoś go znoszę. Najlepiej nałożyć olej na noc, ale nie przed samym pójściem spać, bo wtedy wszystko wytrze nam się w poduszkę. Ja nakładam minimum pól godziny przed snem. Czasem stosuje jako maseczkę przed wyjściem. Nakładam na 20 minut po czym zbieram resztki chusteczką.
Po takim zabiegu cera jest mięciutka, gładziutka i wypoczęta. Na całą buźke + okolice oczu wystarcza mi jedna rybka. Jeśli chce posmarować szyje i dekolt to muszę dobrać 1-2 sztuki.
48rybek/10-12 zł


14. Nivea Angel Star Hot Crush antiperspirant
Przyjemny zapach, działanie wystarczające, ale ze względu na szklane opakowanie nie prędko sięgnę po niego ponownie. Często nosze antyperspirant w torebce i szklany jest za ciężki i istnieje ryzyko, że może się stłuc.
50ml/7zł

 15. Chenice KeraBond  zestaw 3 fazowej rekonstrukcji włosów z pudełka ShinyBox
3x10ml/14zł


 16. Floslek krem nawilżający do skóry naczynkowej
Pisałam już o nim tu
50ml/17,20zł


17. Floslek peeling enzymatyczny do cery naczynkowej
Pisałam o nim tu
50ml/19,90zł


18. Naomi Campbell Cat deluxe
Perfumy z jesiennego denka
klik


 19. Escada Pacific Paradise odlewka
Nuty zapachowe:
nuta głowy: limonka kaffir, suszone jabłko, kokosowy sorbet
nuta serca: owoc miechunki, słodkości, kwiat bananowca
nuta bazy: drewno sandałowe, piżmo, ambra

Zapach przyjemny, lekko słodki, ale jak dla mnie mało wyczuwalny, nietrwały;/
30ml/137zł


20. Givenchy Amarige - odlewka
Zapach Amarige obfituje w kwiatowe aromaty: mandarynki, fiołka, drzewa różanego i olejku z kwiatów pomarańczy, pojawia się subtelny cień gardenii, świeżej mimozy i podniecający jagodlin wonny z dodatkiem słodkości.
Niższe zmysłowe nuty to: szara ambra, piżmo i wanilia.

 Zdecydowanie nie moje klimaty.
30ml/130-200zł


21. Delia Fashion The Most Wanted mascara
Maskara z któregoś ShinyBox'a. Używałam jej głównie do rozdzielania rzęs.

22. Avon Glimmerstick Diamonds eye liner sugar plum
Piękny kolor! Link do recenzji
klik
2,3g/10-20zł


Dwadzieścia dwie pozycje to jest coś:)))
Wydaję mi się, że więcej zużywam niż przybywa mi kosmetyków. Na chwile obecną to mi pasuje. Chcę uszczuplić zapasy, a jak już mi się uda to trzeba będzie iść na zakupy ;D

A jak Wasze zużycia? Jesteście zadowolone?
Czytaj dalej

O tym jak realizuje moje plany kosmetyczne!

We wtorek pisałam Wam o moich potrzebach kosmetycznych
Pisałam, że potrzebuje tylko wody termalnej i kremu pod oczy. Wybrałam się na zakupy i wróciłam ze wszystkim tylko nie z tym co sobie zaplanowałam!


Kupiłam farbę do włosów Londa Color Blend Technology nr 18 Świetlany Blond. Wzięłam bo była w promocji;D Przy okazji przypomniałam sobie, że moja ulubiona kredka z Essence może się niedługo skończyć, więc zaczęłam szukać czegoś na zastępstwo. Jako, że tamten brąz jest z edycji limitowanej (Ready For Boardnig) musiałam szukać czegoś zupełnie innego.


Niestety, ale nie mogłam znaleźć nigdzie aż tak jasnego brązu, który uwielbiam nosić na dolnej powiece. Ciemna kredka (czarna lub ciemny brąz) nie do końca mi pasuje na co dzień.


Postanowiłam wziąć kolor, który wydawał mi się najbardziej delikatny - 22 taupe me! również od Essence;) Pierwsze próby wypadły pozytywnie, chociaż kolor jest sporo ciemniejszy to i tak go ostatecznie zaakceptowałam;)
Cena w promocji - 3,99zł, regularna - 4,99zł


Będąc już w galerii nie omieszkałam zajrzeć do sklepów z ciuchami. W moje łapki wpadły krótkie spodenki z Sinsay'a za jedyne 14,99zł


Tym sposobem moje plany kosmetyczne są nadal aktualne;)))
Czytaj dalej

Zaczynam kuracje z naftą kosmetyczną:)

Wczoraj listonosz przyniósł mi moja nową i pierwszą w życiu naftę kosmetyczną, którą otrzymałam do testów od firmy Anna.


Zdążyłam już wyczytać, że nafta może podrażnić skórę głowy, wiec na początek dobrze jest zrobić test i nie trzymać jej zbyt długo na włosach. Podobno świetne efekty przynosi nałożenie nafty na już naolejowane włosy.


Nafta znakomicie odżywia i wzmacnia cebulki włosów. Działa przeciwłupieżowo. Sprawia, że włosy stają się łatwiejsze w rozczesywaniu. Na skutek działania NAFTY KOSMETYCZNEJ ANNA z witaminami A+E z atomizerem włosy odzyskują blask, witalność, są zregenerowanie, odżywione oraz lśniące. 

Mam zamiar używać jej przed każdym myciem, chyba, że okaże się, że za bardzo obciąża moje włosy, wtedy będę ją stosować co 2-3 mycie.

Dajcie znać czy używałyście już kiedyś nafty kosmetycznej i jakie były efekty?

 Zapraszam Was też do odwiedzenia profilu New Anna Cosmetics na FB
klik
Czytaj dalej

Moje plany kosmetyczne czyli co muszę kupić?

Mam sporo kosmetyków, ale zawsze znajdą się nowe potrzeby;D
Jeśli chodzi o kolorówkę to mam chyba wszystko, a jak wiadomo tu z zużywaniem schodzi najdłużej. Jedynie chęć poznania najnowszych nowości może mnie skusić na jakiś zakup, ale staram się nie szukać i nie rozglądać.

Moje aktualne plany kosmetyczne to dosłownie dwa produkty z pielęgnacji.

1. Uriage Eau Thermale D'Uriage Woda Termalna
Moje małe opakowanie jest już na wykończeniu;/ Działanie tak mi się spodobało, że chce mieć ją znowu w swojej szafce z kosmetykami. Link do recenzji klik
Tym razem postawię na większą pojemność - 150 ml


2. Krem pod oczy 30+ lub po prostu jakiś treściwszy niż używałam do tej pory
Aktualnie posiadam aż trzy kremy pod oczy i wszystkie od jakiegoś czasu są dla mnie za lekkie. Na dzień, pod makijaż sprawdzają się idealnie, ale na noc już nie! Zauważyłam, że moja skóra pod oczami ma coraz większe potrzeby.


Myślę nad zakupem kremu Bioliq 35+ bo jest to dosyć tania opcja. W głowie mi jeszcze siedzi krem z Tołpy 30+, ale muszę najpierw sprawdzić czy krem na dzień z tej samej serii w miarę mi przypasuje.

Przed podjęciem decyzji chciałam też Was zapytać czy macie jakieś pomysły na krem pod oczy dla mnie?
A może jakieś serum?

 Ps od dziś w SuperPharm jest -30% na wszystkie kremy do twarzy;)

Oferta tylko dla posiadaczek karty LifeStyle
Czytaj dalej

Essence Glow Tinted Lip Balm 01 light up!

Go glow! Miękka konsystencja balsamu rozpieści Twoje usta i da im odrobinę koloru. Połyskujący róż, czerwień i koral sprawią, że usta nabiorą intensywniejszej barwy i będą wyglądać świeżo i promiennie. Aby pogłębić kolor pomaluj je kilkakrotnie. Dostępny w trzech odcieniach.

Pojemność: 1,9g
Cena: około 10zł
Sklep: Douglas, Super Pharm, Hebe 


Balsam dostępny jest w trzech odcieniach


Mój kolor to czerwień (01), która o dziwo mi pasuje i nie pomniejsza już i tak wąskich ust;)


Balsam ma bardzo fajną, miękką konsystencje, dzięki której aplikacja to sama przyjemność. Według mnie to takie delikatne masełko do ust:)

Zalety:
- małe, poręczne opakowanie
- cudownie miękka konsystencja
- nadaje kolor i to wcale nie taki delikatny
- nawilża
- nabłyszcza
- przyjemnie pachnie (owocowo, obstawiam maliny)
- przyzwoita trwałość
(nie liczyłam czasu, ale bez jedzenia i picia nieźle się trzyma)
- nie waży się
- nie klei ust

Wady:
- dla mnie nie ma


Na swatchu wyszedł bardzo delikatnie, ale na ustach kolor jest intensywniejszy:)


Mogę śmiało powiedzieć, że jest to mój ulubieniec! W ogóle go nie czuje na ustach, a gdy spojrzę w lustro to podobam się sobie, co przy intensywniejszych kolorach zdarza się rzadko.
Polecam go wszystkim wąsko ustnym dziewczynom, które boją się czerwieni. Moje usta zazwyczaj nie wyglądają tak korzystnie jak na tym zdjęciu, więc wiem co pisze;)))
Czytaj dalej

Saela Orginalni Pivni Sprchowy Gel czyli piwo do mycia, a nie do picia;)

Zestaw piwnych kosmetyków (żel pod prysznic i płyn do kąpieli) wygrałam już jakiś czas temu u 
:*


Dziś wspomnę tylko o żelu, bo płynu do kąpieli jeszcze nie używałam i cały czas się zastanawiam czy w ogóle go otwierać! Moje wahania spowodowane są tylko i wyłącznie zapachem., który mi nie przypasował. Niby lubię piwo, ale kąpiel w nim nie do końca mi odpowiada;/


Spójrzcie na skład żelu. Piwo jest na drugim miejscu zaraz po wodzie;D


Zalety:
- ciekawe opakowanie, podoba mi się;)
- nie wysusza
- dobrze się pieni
- dobrze oczyszcza
- ma dosyć krótki skład

Wady:
- zapach, wg mnie może przypasować mężczyznom:)))
- raczej jest niedostępny w Polsce


Żel sobie powoli zużywam i pocieszam się faktem, że to piwo na pewno ma świetny wpływ na moją skórę;D
Mogę go polecić na prezent dla faceta;)))

Czytaj dalej

Honey & Spice od Yankee Candle

Złoty miodowy nektar oraz trzcina cukrowa zmieszane z laską cynamonu i kakao tworzą mieszankę dla prawdziwych smakoszy.


Aktualna pogoda zachęca do palenia słodkich, wręcz trochę świątecznych zapachów;) Jest to ostatni dzwonek na wypalenie zimowych wosków!

Do Honey&Spice byłam nastawiona sceptycznie bo nie przepadam za cynamonem. Na szczęscie nuta cynamonu jest na tyle delikatna, że mnie nie drażni, wręcz mi się podoba. Lubie go palić w mroźne, zimowe wieczory, kiedy to otula mnie ciepłem i uspokaja. 
Niestety nie wyczuwam w nim nut kakaa, a szkoda bo wtedy wosk byłby jeszcze ciekawszy:)

Znacie Honey&Spice? A może preferujecie inne zapachy o tej porze roku?

Czytaj dalej

Essence Silky Touch Blusch 60 life's a cherry

Świeża i zdrowa cera jest doskonałym dodatkiem o każdej porze roku. Tym jedwabiście miękkim różem można podkreślić policzki wspaniałym, naturalnie wyglądającym rumieńcem.

Pojemność: 5g
Cena: 10,99zł
Sklep: Douglas, Super Pharm, Hebe


Małe pudełeczko, a ma w sobie tyle mocy! Róż jest bardzo dobrze napigmentowany i trzeba trochę uważać, aby nie przesadzić z kolorem.


Jego kolor najlepiej oddaje zdjęcie swatcha. 


Tu prawą stronę roztarłam pędzelkiem.


I na koniec efekt na policzkach.
Niestety zimowe światło oraz mój aparat nie sprzyjają takim twarzowym swatchom;/


 Mi osobiście bardzo pasuje ten odcień:)
Do tego róż jest trwały i wytrzymuje na moich policzkach cały dzień. 
Niestety nie mam porównania do innych kolorów z tej serii;/

Czytaj dalej

Garnier Skin Naturals regenerujące mleczko do ciała z syropem z klonu

Twoja skóra wysusza się, ulega podrażnieniom? Mleczko do ciała Garnier Intensywna Pielęgnacja Bardzo Suchej Skóry to pierwszy "opatrunek" w mleczku, który intensywnie odbudowuje skórę.
Jego oryginalna kanadyjska formuła z syropem z klonu błyskawicznie się wchłania, aby łagodzić uczucie szczypania i eliminować szorstkie strefy skóry. Skóra jest zregenerowana i odzyskuje komfort.

Pojemność: 250/400ml
Cena: 12/15zł 
Sklep: Rossmann i inne drogerie


Odbudowana, ukojona i zregenerowana skóra ciała odzyskuje elastyczność i miękkość.

Udowodnione rezultaty:
- Po pierwszym zastosowaniu - złagodzone uczucie ściągnięcia: 95%*
- Po 3 tygodniach stosowania - skóra jest odbudowana: 95%*
- Zmniejszenie szorstkości: -47%*

*Samoocena przeprowadzona przez 41 kobiet.
*Pomiar kliniczny po 3 tygodniach stosowania produktu na grupie 41 kobiet.


Skóra mojego ciała jest raczej normalna w kierunku ku suchej na nogach. Myślę, że jest to spowodowane noszeniem obcisłych spodni czy getrów. Latem moje nogi nie potrzebują dodatkowego nawilżenia;)


Większość z Was na pewno zna to czerwone mleczko do ciała od Garniera. Ja do tej pory miałam okazje używać wersji różowej (średnio mi przypasowała) i żółtej, którą uwielbiałam w czasach gdy zależało mi na opalonych nogach. Teraz nie ma mowy o stosowaniu balsamów brązujących! Z czerwonej serii miałam za to krem do rąk i byłam z niego bardzo zadowolona. Obiecałam sobie nawet, że koniecznie muszę wypróbowac balsam do ciała. No i nadszedł ten czas dopiero teraz, ale jak to mówią lepiej późno niż wcale;)

Zalety:
- wygodne i solidne opakowanie
- przyjemny zapach
- konsystencja ułatwiająca szybką aplikacje
- nie podrażnia (stosowałam na już wcześniej podrażnioną, a nawet skaleczoną skórę)
- dobrze nawilża
- odżywia
- szybko się wchłania
- nie klei się
- dostępne w dwóch różnych pojemnościach
- wydajność
- przystępna cena

Wady:
- nie znalazłam

Ja posiadam to mniejsze opakowanie, które łatwiej jest ze sobą zabrać, np. w podróż. Za to duża butla na pewno wyjdzie taniej!


Wspomnę jeszcze o konsystencji mleczka, którą bardzo lubię ze względu na szybką aplikacje. Tak naprawdę to nie lubię używać balsamów, rzadko kiedy robię to z przyjemnością. Chyba jedynie w dni zarezerwowane na domowe SPA, a tak na co dzień jest to konieczność. Dlatego tak ważna jest dla mnie szybka aplikacja, która zajmuje kilka chwil po kąpieli. Konsystencja mleczka Garniera umożliwia mi właśnie błyskawiczną wieczorną pielęgnacje całego ciała. Dodatkowo mleczko szybko się wchłania więc już po paru chwilach możemy kłaść się do łóżeczka;)


Dla mnie jest to świetna drogeryjna pielęgnacja ciała. Sprawdziła się u mnie w najgorszym momencie. Podrażnienie wywołane po goleniu nie pozwalało mi na używanie czegokolwiek do nawilżenia. W tym okresie próbowałam różnych balsamów i zawsze kończyło się jeszcze gorszym podrażnieniem, pieczeniem itp. Dopiero mleczko Garniera przyniosło mi ukojenie. Może nawilżenie było ciut słabsze od balsamu z apteki, ale za to nic mnie nie swędziało i nie piekło;) Dla mnie jest to sygnał, że warto mieć czerwony opatrunek od Garniera na swojej półce z kosmetykami!


Ps przejrzałam inne produkty czerwonej serii Garniera i oprócz mleczka do ciała i kremu do rąk dostaniemy:
- ultraodżywczy krem do pielęgnacji skóry
- silnie skoncentrowany krem regenerujący do wyjątkowo suchych miejsc, np. stopy, łokcie, kolana
- krem do rąk, ale do rąk zniszczonych

Dajcie znać jak u Was spisuję się czerwona seria od Garniera?

Przepraszam Was za czcionke, ale blogger sam zadecydował o jej pomniejszeniu;/

Czytaj dalej

Wygraj pudełko-niespodziankę ShinyBox ;)

Dzisiaj mam dla Was bardzo fajną zabawę, w której możecie wygrać pudełko 
Zawartość pudełka to niespodzianka! Mogę jedynie zdradzić, że jest to jedno z archiwalnych pudełek z 2013 roku.


Zasady:
- trzeba być obserwatorem mojego bloga
- trzeba polubić profil ShinyBox na FB klik
- trzeba odpowiedzieć na jedno pytanie:

Jeśli wygrasz to co zrobisz z pudełkiem?
Chodzi mi o to jak wykorzystasz samo pudełko po ShinyBoxie;)

Zawsze możesz tez zwiększyć swoje szanse pisząc informacje o tej zabawie na swoim blogu/FB

Na zgłoszenia czekam do 31 stycznia.
Wysyłam tylko do Polski.

Życzę powodzenia;)
Czytaj dalej