Lipcowe zużycia + wyrzutki + ulubieńcy

W lipcu nie poszło mi jakoś super, ale też nie mogę narzekać. Mam nadzieję, że w sierpniu będzie jeszcze lepiej, bo chciałabym uszczuplić swoje kosmetyczne zapasy;d


Udało mi się zużyć 11 sztuk plus próbki. Do tego dwa kosmetyki wyrzuciłam, ponieważ skończyła się im data ważności. Aktualnie staram się nie napoczynać nowych kosmetyków, tyko zużywać już te które otworzyłam, użyłam i gdzieś tam na chwilę porzuciłam. Luzów na półce nie widać, dlatego w sierpniu muszę działać jeszcze skuteczniej;d


Anatomicals Sól do kąpieli (róża z jaśminem)
Kosmetyk pochodzi z kąpielowego zestawu, o którym pisałam tu. Sól była przyjemna i miło mi się jej używało.

Green Pharmacy Peeling cukrowo - solny (olej arganowy i figi)
Bardzo delikatny, nawet mogę powiedzieć, że za delikatny, chociaż jak wiecie jestem fanką lekkich zdzieraków. Zapach bardzo orzeźwiający, idealny na upały. Chętnie sięgnęłabym po inne wersje zapachowe. Pisałam o nim tu.

Balea Hawaii Pineapple Żel pod prysznic
Jeden z fajniejszych żeli od Balei. Tegoroczna limitka jak dla mnie wypada słabo z poprzednimi edycjami. Pisałam o nim tu.


Alterra Nawilżające chusteczki oczyszczające z aloesem
Ostatecznie zużyłam je do rąk i czyszczenia kosmetyków. Pisałam o nich tu.

Alterra Naturkosmetik Maska nawilżająca do włosów suchych i zniszczonych Granat i Aloes
Bardzo fajna drogeryjna odżywka. Możliwe, że jeszcze kiedyś do niej wrócę. Link do notki klik


Fa Floral Protect Poppy&Bluebell
Postanowiłam odpocząć od Rexony i skusiłam się na nowość od Fa. Zapach przyjemny, działanie w porządku, ale zostawia białe ślady na ubraniach. Dawno już żaden dezodorant tak mnie nie wkurzał z tym brudzeniem;/

Veet Krem do depilacji Masło Shea i Zapach Lilii, do skóry suchej
Najlepszy! Przetestowałam już wiele kremów do depilacji i jednak Veet najlepiej sobie radzi. Działa szybko i skutecznie. Warto wydać te kilka złotych więcej i nie męczyć się podczas depilacji. Veet to mój numer jeden, zaraz po nim znajduje się Avon, Bielenda i Eveline. Reszta kremów to porażka, chociaż nie miałam pewnie jeszcze wszystkich.

Clarena Silver Foot Cream
Przyzwoity krem do stóp chociaż nie wyróżnia go nic nadzwyczajnego, ale nie mogę też powiedzieć, że był zły. Nawilżał, odświeżał i nie kleił się.


Lichtena Formula Original Krem do cery delikatnej, wrażliwej i skłonnej do podrażnień
Pisałam o nim już notkę klik, pisałam w ulubieńcach do pielęgnacji twarzy kilk i pewnie nie raz jeszcze o nim wspomnę;) Nie chcę się powtarzać, dlatego jeśli masz cerę wrażliwą to koniecznie zajrzyj do notek o tym kremie;)

Garnier Essentials Płyn do demakijażu 2w1
Pisałam o nim tu. Jest to mój kolejny typ do drugiej złotej trójki. Przed dodaniem go do tych najlepszych muszę go jeszcze raz kupić i upewnić się w swoim wyborze.


Mieszanka białych pudrów
W opakowaniu po pudrze Pixie znalazły się takie pudry jak krzemionka i puder ryżowy z kolorówka.com, resztki pudru ryżowego Mariza oraz  puder bambusowy z BU. Mieszanka na szczęście nie okazała się wybuchowa i z powodzeniem stosowałam ją do wykończenia makijażu.

Amilie Próbki różów do policzków
Z tej trójki najlepiej nosiło mi się róż w odcieniu Bing Cherry. Prawdopodobnie to już ostanie próbki jakie miałam. Szkoda, bo lubiłam te testy;)


Próbki
Żadna mnie nie zachwyciła na tyle, żeby sięgnąć po pełnowymiarowy produkt. Kremy pod oczy były całkiem niezłe, ale krem z YR postawił wysoko porzeczkę i niestety ani Sylveco, ani Iwostin nie zbliżyły się nawet do tego poziomu. Gdybym znała Sylveco kilka lat temu, gdy miałam jeszcze mniejsze potrzeby to na pewno zagościłby w mojej kosmetyczce. Polecam go młodym dziewczynom (20-26 lat). Krem Synchroline już po pierwszym użyciu zapchał mi pory;/


Mały lakier Wella zabierałam ze sobą na krótkie wyjazdy i po którymś z takich wyjazdów nie wyjęłam go z torby, której nie używałam później przez dwa lata. Gdy niedawno mój koszyk plażowy na nowo mi się spodobał to odnalazłam zgubę, która już nie nadaję się do użytku, bo data ważności dawno minęła;/ Drugi wyrzutek, również po terminie to krem ochronny Cien SPF25 z Lidla. Tu historia jest inna, bo krem był po prostu kiepski i z premedytacją go nie używałam. Brudził ubrania i nieładnie pachniał.


W tym miesiącu są to aż trzy kosmetyki. Jakoś nie potrafię zdecydować się na jeden;d Całą trójka świetnie się u mnie spisywała i chętnie ponownie zobaczę je u siebie na półce z kosmetykami. Dziwne, ale ostatnio prześladuje mnie liczba 3!

A jak Tam Wasze zużycia w tym miesiącu? Znacie moich ulubieńców?

Czytaj dalej

Sierpniowy ShinyBox '14 już w sprzedaży!

Poczuj kojący dotyk odżywczej pielęgnacji na rozgrzanej słońcem skórze... Wszystko to dzięki sierpniowej edycji pudełka ShinyBox, które zapewni Ci zdrowy i promienny wygląd przez resztę lata! Kosmetyki z najnowszego pudełka to absolutne “must-have” letniego sezonu - idealne zarówno do plażowego wypoczynku, jak i podczas przygotowań do wakacyjnej imprezy!


Dla wszystkich moich Czytelniczek mam 20% RABATU na zakup najnowszego pudełka ShinyBox na hasło: ATINA20 . Czyli za pojedyncze pudełko zapłacicie coś koło 39zł już z przesyłką!

Sierpniową edycję ShinyBox już dziś możecie zamówić na: http://bit.ly/1xnbzPx


Czytaj dalej

Drugie i zapewne nie ostatnie zamówienie z Yves Rocher

Jakiś czas temu usłyszałam o fajnym kodzie obniżającym zakupy w sklepie Yves Rocher o 100zł przy zakupach za 199zł. Pisałam o nim na moim FB. Mogłam sobie poszaleć i wybrać kosmetyki o wartości 200zł, a ostatecznie zapłacić za nie 100zł. Do tego jak zawsze YR dokłada fajne prezenty, które też miały swój wpływ na ostateczną decyzje o zakupach;) Wbrew pozorom nie jest tego dużo, ale to dlatego, że wybrałam trzy produkty z dosyć drogiej serii Riche Creme.


W mojej paczce znalazłam:

Jardins du Monde x 2 czyli kolejne wersje zapachowe do przetestowania. Tym razem skusiłam się na Kwiat Gardenii z Polinezji oraz Pomarańcza z Florydy. Cena regularna 8,90zł, w promocji 4,15zł za sztukę.

Riche Creme ta seria była głównym celem zakupów. Wzięłam dwa kremy pod oczy na zapas oraz na wypróbowanie przeciwzmarszkową emulsje na dzień przywracającą komfort na bazie 30 drogocennych olejków roślinnych. Emulsja w cenie regularnej kosztuje 122zł. Mi udało się ją kupić za 32,06zł. Mam nadzieję, że mi przypasuje i że będzie spisywać się tak dobrze jak krem pod oczy z tej samej serii. Gratis dostałam krem do rąk.

Stylo Rayonnant Jeunesse Korektor wygładzająco - rozświetlający w kolorze 01 Rose. Kusił mnie odkąd tylko się pojawił. Jest to typowy zapas więc musi trochę poczekać na swoją kolej. Mam tylko nadzieje, ze będę zadowolona z odcienia. Cena regularna 59zł, w promocji zapłaciłam 22,08zł.

Flowerparty EDT 30ml - GRATIS! Dla samego flakonu warto mieć te perfumy:)

Jestem bardzo zadowolona z zakupów. Następne zamówienie pewnie nieprędko złoże, ale kto wie czym YR będzie mnie jeszcze kusiło?;d

Macie jakiś ulubiony kosmetyk z Yves Rocher?

Czytaj dalej

Glazel Lakier winylowy do paznokci nr 611

Zawartość winylu gwarantuje niebywałą trwałość na paznokciach naturalnych do 7-10 dni. Mocne napigmentowanie to niesamowite nasycenie koloru, nawet po jednokrotnym, umiejętnym nałożeniu.

Pojemność: 10ml
Cena: 25zł
Sklep: Glazel


W opakowaniu wydawał mi się szaraczkiem, a na paznokciach wyszedł jednak niebieski. Takiego odcienia jeszcze nie miałam, więc jestem bardzo zadowolona z tego koloru.


Pełne krycie uzyskałam dopiero po trzech warstwach, ale lakier szybko schnie i ma niezłą trwałość. Dziś jest już trzeci dzień na moich paznokciach bez żadnego odprysku. Na dodatek nie użyłam żadnego lakieru nawierzchniowego, wiec to jest naprawdę niezły wynik;)




Lakier pochodzi z lipcowego ShinyBox'a. Z tego co kojarzę to jest to nowość i dopiero ma wejść do asortymentu firmy Glazel. Ja ze swojego numeru 611 jestem bardzo zadowolona i na pewno jeszcze nieraz użyje go do letniego mani. 

Jako bonus mam zdjęcie z flejkami z My Secret oraz moich balkonowych pomidorków, które wcinam prosto z krzaka;)


Podoba Wam się niebieskość od Glazel?

Czytaj dalej

Złota pielęgnacja twarzy - pierwsza trójka!

Dziś chciałam Wam pokazać moją trójkę wspaniałych, bez których nie wyobrażam sobie swojej pielęgnacji twarzy. Wszystkie trzy kosmetyki doczekały się swoich notek na blogu, ale być może je przegapiłyście, albo nie zwróciłyście dostatecznej uwagi na ich zalety. Wszystkie trzy produkty lądują na mojej nowej stronie klik poświęconej ulubionym kosmetykom do pielęgnacji twarzy. Będę tu zamieszczać kosmetyki, które lubię, które sprawdziłam na wszelkie sposoby i których jestem w 100% pewna!


Moimi bohaterami są:

Lichtena Original Formula Krem przeznaczony do delikatnej, wrażliwej i skłonnej do podrażnień skóry
Mój prawdziwy wybawca! Pokochałam od pierwszego, no może drugiego użycia. Przynosi ulgę, koi i natychmiast przywraca zdrowie podrażnionej skórze. Warto go mieć w swojej kosmetyczce. Link do recenzji klik

Uriage Eau Thermale D'Uriage Woda Termalna
Ratunek dla zmęczonej i podrażnionej cery. Efekt widać już po pierwszej aplikacji. Jest jedną z niewielu wód, po której użyciu nie trzeba osuszać twarzy. Bardzo ją lubię i właśnie kończę trzecią butle;) Link do recenzji klik

Yves Rocher Riche Creme Anti-Rides Bienfaisante Yeux Krem przeciwzmarszczkowy pod oczy
 Krem poznałam dzięki Wam i na chwilę obecną jest to mój największy ulubieniec jeśli chodzi o pielęgnacje okolic oczu. Jestem przy drugim opakowaniu, a dwa kolejne już czekają. Link do recenzji klik

Jeśli jeszcze nie znacie tych kosmetyków, to gorąco Was zachęcam do ich wypróbowania. Nie gwarantuje, że będziecie się nimi zachwycać tak jak ja, ale myślę, że nie będziecie żałować zakupu;)

Znacie te kosmetyki? Co Wy byście umieściły w swojej złotej trójce?

Czytaj dalej

Balea Pflegecreme Ochronny krem do twarzy i ciała z masłem Shea

Balea Pflegecreme odżywczy, ochronny krem do twarzy i ciała. Chroni i nawilża w każdych warunkach pogodowych. Wzbogacony olejkiem migdałowym, pentenolem oraz masłem Shea. Doskonały do codziennego stosowania do wszystkich rodzajów skóry. Chroni przed wysychaniem skóry, utrzymując ją jedwabiście gładką oraz aksamitnie delikatną.

Pojemność: 250ml
Cena: 1,25€
Sklep: DM


Gdyby nie nagła potrzeba to pewnie nigdy nie sięgnęłabym po ten krem. Złapałam pierwszy lepszy i w sumie tańszy krem do pielęgnacji ciała, a okazało się, że trafiłam na prawdziwą perełkę;) Ten kosmetyk posiada wszystko czego potrzebuje moja skóra, jedynie brakuje mi tu baleowskiego owocowego zapachu. Kosmetyk pachnie mi w stylu kremu Nivea. Ani to źle, ani to dobrze.


Dla mnie najważniejsze jest to, że nie podrażnia nawet po depilacji, bardzo dobrze nawilża i odżywia skórę. Lubię go używać i lubię patrzeć jak pięknie dba o moją skórę;)

Zalety:
- niska cena
- przyjemny zapach, aczkolwiek bez szału
- dobrze nawilża
- odżywia
- w miarę szybko się wchłania
- nie klei się, nie pozostawia tłustej warstwy
- konsystencja umożliwia szybką aplikacje
- nie podrażnia
- wydajność w normie
- zawiera pantenol, olejek migdałowy, masło Shea
- wygodne opakowanie, jeśli chodzi o balsamy/masła to lubię takie słoiczki;)

Wady:
- dostępność, niestety, ale jest słabo dostępny w Polsce, znalazłam tylko jeden sklep internetowy, który ma go w swojej ofercie


Tak w ogóle to jest to mój pierwszy kosmetyk Balei do pielęgnacji ciała. Wcześniej jakoś tak mnie nie ciągnęło do tego działu. Teraz już wiem, że muszę wypróbować jeszcze inne baleowskie mazidła. Strasznie żałuję że nie skusiłam się na kakaowe masło do ciała. Kusiło mnie, ale ostatecznie darowałam je sobie;/ Przynajmniej mam powód, aby znowu odwiedzić Berlin:)

A Wy znacie/polecacie jakiś kosmetyk do pielęgnacji ciała od Balei?

Czytaj dalej

Słoneczne promocje: Rossmann i SuperPharm

Dziewczyny zostałam perfidnie wciągnięta w drogeryjne promocje. Potrzebowałam jednego kremu ochronnego do twarzy, a wróciłam do domu z trzema! Na szczęście kosmetyki mają długą datę ważności i w razie czego posłużą mi jeszcze w przyszłe wakacje;) 


Zacznę od początku. Posiadałam kupon - 40% na zakup kosmetyków do opalania w Rossmannie, więc stwierdziłam, że przypomnę sobie działanie starej, poczciwej Sorayi. Cena bez promocji 15,49zł, po obniżce 9,29zł. Na dodatek znowu dostałam kod do zarejestrowania, więc jeśli któraś z Was ma ochotę na -40% w Rossmanie (tylko na kosmetyki do opalania i środki przeciw owadom) to proszę o info w komentarzu. Kto pierwszy ten lepszy. Kod można zarejestrować do 29.07.2014.

Przy okazji skusiłam się też na limitowany żel pod prysznic Isana Alpen Gluck w promocyjnej cenie 2,49zł (truskawki i kwiat wiśni). Niestety mięty z limonką nadal nie mogę znaleźć w moim mieście;/


Następnie udałam się do SuperPharm, gdzie miałam się tylko przyjrzeć promocji -30% na kosmetyki Dermedic. Miałam już swój krem, więc zakup kolejnego raczej nie wchodził w grę. Weszłam i ujrzałam promocje kup jeden, a drugi otrzymasz za 1 grosz. Dodatkowo kremy, które mnie interesowały zawierały piłkę plażową, która zawsze się przyda nad wodą. Niestety promocje się nie łączą, więc miałam wybór albo jedne krem za 20zł, albo dwa za 29zł. Wybrałam tę drugą opcje. Tym samym stałam się posiadaczką kremu Sunbrella dla skóry tłustej i mieszanej oraz dla skóry suchej i normalnej. Postanowiłam przetestować obydwie wersje;)


Jeśli chodzi o SuperPharm to promocja kup jeden, a drugi otrzymasz za 1 grosz jest czasowa, ale nie wiem do kiedy trwa. Przy kasie warto wspomnieć, że chce się skorzystać z tej promocji, bo ja miałam dwa podejścia i za pierwszym razem produkt za 1 grosz się nie nabił;/ Dotyczy to tylko produktów do opalania.

Skorzystacie ze słonecznych promocji?

Czytaj dalej

Kosmetyki do włosów Chantal

Moje włosy są szczęśliwe, bo dziś odebrałam przesyłkę od firmy Chantal. Dostałam propozycje przetestowania kilku kosmetyków. A co mnie zainteresowało?


Sessio Szampon do włosów blond, rozjaśnianych i siwych 500g/12,90zł
Moje farbowane włosy szybko żółkną i taki szampon to dla mnie ratunek. Zdarza się, że już dwa tygodnie po farbowaniu moje włosy wymagają użycia niebieskiego wybawcy. Teraz latem mam z tym mniejszy problem, bo słoneczko pomaga mi w utrzymaniu ładnego, chłodnego blondu, ale szampon i tak pewnie pójdzie w ruch.

Sessio Argan Oil Serum do włosów z olejkiem arganowym 100ml/18,20zł
Akurat moje półki uginają się od tego typu produktów, ale w tym przypadku skusił mnie olej arganowy. Tyle dobrego o nim słyszałam, a jeszcze nie miałam nic z jego zawartością.

Sessio Mleko i Miód Szampon i maska regenerująca. Maska 500g/13,20zł, szampon 275g/9,20zł
Najbardziej zainteresowała mnie maska, ale myślę, że z szamponem z tej samej serii efekty mogą być dużo lepsze. Mleko i miód zawsze dobrze mi się kojarzy. Liczę też, że ta seria ładnie pachnie:)

Podsumowując kosmetyki Chantal mają dużą pojemność, niską cenę i ciekawe opisy. Mam nadzieję, że będą się też dobrze spisywać!
Znacie firmę Chantal? 


Czytaj dalej

Szukam chętnych do wspólnego zamówienia z hurtowni Awanti

Mam ochotę na kilka rzeczy z hurtowni odzieży Awanti. Jeśli chcecie to możecie się przyłączyć;) Ja mam upatrzone około 10 sztuk, więc aby złożyć zamówienie brakuje mi drugie tyle. Zamówienie chcę złożyć w piątek, ponieważ wtedy dostaniemy rabat na ciuszki -25%. Rabat nie obejmuje nowej kolekcji! Promocje się nie łączą, czyli prawdopodobnie ciuszki z podpisem "wyprzedaż" też nie są objęte tym rabatem.


Zasady:

1. Wszystkie chętne (zdecydowane na 100%) proszę o kontakt na maila anitabre@op.pl z następującymi informacjami:
- numer katalogowy (pod zdjęciem)
- ilość sztuk lub pakietów/rozmiarówek, ewentualnie rozmiary jakie Was interesują (np nr 126 - 1s,1m)
- link oraz krótki opis danej rzeczy (np. bordowa bluza z ćwiekami, to mi pomoże przy późniejszym pakowaniu)
- dane do wysyłki do Was

2. Chciałabym wpłatę pieniędzy przed dokonaniem zamówienia, ponieważ chce wyeliminować ewentualne nieporozumienia - tzn. nie chce po prostu zostać z zamówionymi przez kogoś ciuszkami

 Zamówienia zbieram do jutra, a na wpłatę czekam do piątku. W razie braków będę robić zwroty.

Nie wiem dokładnie ile wyniesie przesyłka do Was. Prosiłabym o kwotę 9,50zł za paczkę ekonomiczną. Do całkowitej sumy należy doliczyć koszt wysyłki do mnie - 20zł podzielimy na liczbę osób składających zamówienie.
Zapraszam:)

Czytaj dalej

Lipcowe pudełko Summer Story by ShinyBox

Lipcowe pudełko ShinyBox dostarczono mi ekspresowo:) Mogę cieszyć się nim już od rana. Zawartość jest ciekawa, ale tym razem jakoś tak jakby skromniej? Shiny przyzwyczaiło nas do pełniejszych pudełek. Nie ma jednak co narzekać, bo po przyjrzeniu się kosmetykom jestem bardzo zadowolona z zawartości. Dosłownie jeden produkt mi nie do końca przypasował.


YASUMI
Ampułka pielęgnacyjna - PRODUKT PEŁNOWYMIAROWY
13zł/3ml


ETRE BELLE
Longlasting Eye Shadow Pen - PRODUKT PEŁNOWYMIAROWY
59zł/szt


GLAZEL
Lakier winylowy do paznokci - PRODUKT PEŁNOWYMIAROWY
25zł/szt.


BINGOSPA
Chłodzący żel po opalaniu z aloesem - PRODUKT PEŁNOWYMIAROWY
24zł/100g


VENITA
Solar Pomadka ochronna z filtrem UV SPF6 - PRODUKT PEŁNOWYMIAROWY
6zł/szt

Tu były trzy różne opcje: pomadka Venita, pomadka Floslek lub płatki Dermo Pharma.


Dodatkowo wśród osób należących do klubu VIP rozlosowano ANFANI Nierafinowane organiczne masło Shea.

Mnie najbardziej ucieszyła kredka/cień Etre Belle. Trafił mi się bardzo fajny, uniwersalny odcień nr 02. Kolor jest świetny i na pewno już dzisiaj wykorzystam go do makijażu. Z chęcią zużyje też ampułkę Yasumi wersja Dry Skin (nawilża, ujędrnia, ochrania). Następnie żel po opalaniu Bingospa. Dokładnie wczoraj miałam kupić jakiś kosmetyk po opalaniu, ale podejrzałam zawartość lipcowego ShinyBoxa i się wstrzymałam z zakupem ;d Ja i mój Luby nie opalamy się, ale ostatnie słoneczne dni dały nam popalić i potrzebujemy czegoś chłodzącego. Lakier Glazel nie do końca powalił mnie kolorem, ale coś czuję, że na paznokciach może całkiem fajnie wyglądać. Na koniec zostawiłam sobie najmniej ciekawy dla mnie kosmetyk - Venita pomadka ochronna. Chyba wolałabym wersje z płatkami Dermo Pharma. Pomadek mam już sporo, a tu jeszcze wyczytałam, że pomadka zawiera Benzofenon - 3. Nie wiem co to oznacza, ale jeśli czytam: uwaga pomadka zawiera...., to nie podoba mi się to! Może Wy wiecie co to za składnik?

A Wam które kosmetyki się najbardziej spodobały?

Czytaj dalej

Christina Aguilera Royal Desire EDP

Zapach sygnowany nazwiskiem Christiny Aguilery emanuje elegancją i zmysłowością, dając kobiecie poczucie luksusu. Royal Desire to zapach dla kobiet, które uwielbiają czuć się atrakcyjnie i wyjątkowo. 

Royal Desire to orientalne połączenie nut owocowych, intensywnych nut kwiatowych i ciepłych zmysłowych tonów, tworzących atmosferę luksusu. Nuta głowy to woń pysznej czarnej porzeczki, odzwierciedlająca miłość Christiny do Japonii, oraz nuty owocu cytrusowego yuzu. Nuta serca to symfonia brzmień kwiatowych przywołująca obraz i zapach bukietu kwiatów. Nuty lilii, kapryfolium i róży przeplatają się z lekkimi pudrowymi tonami irysa, dając poczucie przepychu. Baza emanuje ciepłem dzięki nutom piżma, którego woń jest jednym z ulubionych zapachów Christiny, charakterystycznym dla tworzonych przez nią linii perfum.

Christina Aguilera Royal Desire zachwyca nie tylko zapachem, lecz także eleganckim flakonem. Każdy flakon o pojemności 15, 30, 50 i 100 ml posiada inną srebrną zawieszkę typu charms w wyjątkowych kształtach.

Flakon taki jak mój (30ml) można kupić już za 40zł 


Royal Desire nie spodobały mi się od pierwszego niucha, to była miłość od trzeciego, może czwartego użycia. Początkowo wydały mi się dziwne, za mocne i męczące. Na szczęście dałam im szansę i dziś je bardzo lubię. Perfumy te są słodkie, ale nie są tak słodkie i ciężkie żeby trzymać je na zimę. Używam ich teraz, nawet w upały.

Zapach od Christiny jest trwały, intensywny i jak na mój nos pudrowy. Kompozycja kwiatowo - owocowa na bluzce pachnie nawet na drugi dzień. Jest to słodycz, która jakoś specjalnie nie rozwija się na mnie, ale i tak przyjemnie mi się ją nosi. Bardzo dobrze wyczuwam w nich słodycz pianek marshmallow ;)

Bardzo podoba mi się wzór zdobiący flakon. Minus za korek, który jest nieszczelny i ciągle się odkręca;/

Nuty zapachowe:
nuta głowy - czarna porzeczka, yuzu, pianka marshmallow
nuta serca - wiciokrzew, lilia, irys, róża
nuta bazy - drzewo cedrowe, drzewo sandałowe, piżmo


Znacie perfumy Christiny Aguilery? Polecacie któryś z jej zapachów?

Czytaj dalej

Co jeszcze przywiozłam z niemieckich drogerii?

Dziś kolejna i już ostatnia porcja moich niemieckich zdobyczy;) Najmniej przywiozłam kolorówki, bo tej i tak mam za dużo. Zresztą na chwilę obecną wszystkiego mam za dużo, dlatego wczoraj pojawiła się notka wyprzedażowa, kto przegapił to zapraszam klik.


Oprócz kosmetyków Catrice klik przywiozłam śliczny lakier Essence z limitki Wave Goddess nr 02 wave down the lime oraz lakier P2 Volume Gloss Gel Look  Polish nr 060 happy bride, który już Wam pokazywałam tu. Kredkę BeYu kupiłam razem z gazetą za 2€. Nie znam tej firmy, ale potrzebowałam gazety na podróż, więc sięgnęłam po tę z dodatkiem;)


Kolejna porcja kosmetyków Balea. Nie udało mi se kupić truskawkowego szamponu, ale na pocieszenie mam suchy szampon i żel pod prysznic z truskawkowej serii;) Wzięłam też sławną odżywkę z serii Professional z olejkiem arganowym, kokosową piankę do golenia, owocowy lotion pod prysznic, krem do rąk z mocznikiem i serum do twarzy.


Z Alverde jak widać nie poszalałam. Zaciekawił mnie olejek z dzikiej róży oraz żurawinowa odżywka do włosów farbowanych. W planach miałam jeszcze zakup żelu do brwi, ale ostatecznie zapomniałam o nim;/


Lakier Syoss jest i u nas, ale trafił mi się w dobrej cenie, wiec postanowiłam go w końcu wypróbować. Spray ochronny SPF30 Sun Dance z drogerii DM i krem do depilacji Cien z Lidla. Nie wiem czy w naszym Lidlu można go dostać i w sumie mnie to już nie interesuje, bo po pierwszym użyciu nie jestem z niego zadowolona;/ Słabo usuwa włoski i do tego może podrażniać.


Z polecenia jednej z Was kupiłam płatki pod oczy Rival de Loop. Sześć sztuk za około 3€. Większości cen nie pamiętam i dlatego nie podawałam, ale w razie czego mogę podać ceny orientacyjne.

Mój zbiór pielęgnacji znacznie się powiększył i przez jakiś czas nie powinnam robić zakupów. W planach mam jeszcze kilka produktów, ale będą to naprawdę tylko potrzebne kosmetyki, tj. krem do twarzy z wysokim filtrem, krem do depilacji. Czekam też na paczkę z YR:) Myślę, że miesiąc sierpień będzie miesiącem odwykowym!


Czytaj dalej