Zużycia, czyli niekończąca się opowieść cz.IV (Kwiecień 2015)

No i zleciał nam już kwiecień. Ja z utęsknieniem wypatruje końca maja, wtedy czekają mnie same przyjemności - podróże, spotkania z najbliższymi i wiele, wiele innych aż do końca wakacji. Już nawet zaczęłam wykreślać dni w kalendarzu;d


W tym miesiącu zużyłam trochę mniej niż zazwyczaj, ale i tak jestem zadowolona. Szkoda tylko, że nic z kolorówki nie udało mi się wykończyć;/


1. Ziaja Orzeźwiający żel pod prysznic z limonkowo - cytrusowym koktajlem egzotycznym
Taki sobie przeciętniak. Bardzo cytrusowy, kojarzył mi się nawet trochę z żelem pod prysznic dla mężczyzn. Zużywałam go bez większej przyjemności. Muszę jednak napisać, że jeśli chodzi o cytrusy to rzadko kiedy mi się one w żelach pod prysznic podobają.
270ml/6zł

2. FM SPA Senses Żel pod prysznic Brzoskwinia
Tu zapach był odrobinę lepszy, kojarzył mi się z herbatką Ice Tea. Za to nie polubiłam się z opakowaniem tego żelu. Nakrętka ciągle mi gdzieś uciekała;/
250ml/16 - 20zł


3. Head&Shoulders Szampon przeciwłupieżowy Gęste i Mocne 
Świetny szampon, pisałam o nim tu.
200ml/9zł

4. Garnier Ultra Doux Odżywka do włosów suchych i zniszczonych Olejek Awokado i Masło Karite 
O tym produkcie do włosów również już pisałam na blogu klik
200ml/7-8zł


5. Lichtena Orginal Formula Krem przeznaczony dla delikatnej, wrażliwej i skłonnej do podrażnień skóry
Ulubieniec o którym już nie raz pisałam klik klik. Niestety, ale ostatnio przestał mi pomagać na moje uczulenie/podrażnienie. Nie wiem czy moja skóra się na niego uodporniła czy może moje uczulenie się pogorszyło? Aktualnie jestem na etapie poszukiwania czegoś innego. Jeśli znacie dobry krem dla skóry wrażliwej, alergicznej to proszę podajcie mi swoje typy w komentarzach;)
25ml/29,99zł

6. Egyptian Magic Krem wielozadaniowy
Pisałam o nim tu. Ostatecznie zużyłam go do nóg, ponieważ po pewnym czasie zaczął mnie męczyć jego zapach i tłusta konsystencja. Szkoda też, że napisy na opakowaniu zaczęły się ścierać. Nie lubię takich nieestetycznych opakowań na moich półkach.
59ml/98zł


7. Puma Flowing EDT
Kolejny flakon zdenkowany;) Pozbywam się swojej kolekcji perfum, którą kiedyś tak namiętnie tworzyłam. Link do notki klik.
50ml/70zł

8. Kamill Balsam do rąk x2
Moje dłonie go uwielbiają. Po długiej przerwie znowu mogę dbać o skórę moich dłoni. Balsam szybko się wchłania, nawilża i nie podrażnia.
30ml/2zł

9. Lawendowa Farma Mydło robione ręcznie metodą na zimno Słoneczny pocałunek
Bardzo przyjemne mydełko, które nie wysusza skóry. Zużyłam je do dłoni i zaraz po tym jak przestawiłam się na normalne mydło to od razu poczułam różnice w nawilżeniu;/ Moje dłonie potrzebują specjalnej pielęgnacji, więc muszę im fundować dobre mydła!
50g/ceny nie pamiętam, ale coś około 6zł

Koniec i bomba, a kto nie czytał ten trąba!

Czytaj dalej

The Body Shop Masło do ciała Papaja

Masło do ciała o egzotycznym zapachu papai głęboko wnika w skórę i pozostawia ją gładką i nawilżoną przez 24 godziny. Zawiera wosk pszczeli, masło shea i masło kakaowe.

Pojemność: 200ml
Cena: 65zł, na Allegro 35zł
Sklep: TBS, Allegro


Uwielbiam owocowe kosmetyki! Papaja od TBS pachnie bardzo naturalnie, świeżo i intensywnie. Ja jestem pod wrażeniem tego aromatu, natomiast mój Luby skomentował go jako skisłą pomarańczę. Ja się ekscytuje, wołam go żeby zobaczył jak pięknie pachnę, a ten mi wyjeżdża ze skisła pomarańczą;d Po tym tekście masła używam tylko dla siebie, czyli jak jestem sama. 

Masło ma gęstą konsystencje, która dosyć łatwo się rozsmarowuje, szybko się wchłania i nie pozostawia tłustej powłoczki. Nie uczula i nie podrażnia. Dobrze nawilża, wystarcza mi jedna aplikacja na dwa dni. Wydajność w normie.

W składzie znajdziemy masło kakaowe, maso shea, wosk, olej z nasion sezamu, olej z nasion orzesznicy i wreszcie olej z pestek papai. Jestem pozytywnie zaskoczona składem tego masła. Spodziewałam się więcej chemii, a mniej naturalnych składników.


Jestem zadowolona z tego produktu, ale nie zapłaciłabym za niego 65zł. Dla mnie to zdecydowanie za dużo jak za mazidło do ciała. 

A i zapomniałam napisać, że lubię opakowania maseł TBS. Zarówno maseł do ciała jak i masełek do ust. Podobają mi się głównie wizualnie;)

Którą wersje zapachową od TBS najbardziej lubicie? 

Czytaj dalej

Nowości Balea

Znowu zajrzałam z ciekawości na stronę internetową Balea i znowu znalałam kilka owocowych nowości. Jeszcze nie kupiłam żelów pod prysznic z letniej limitki, a już kolejne mnie kuszą;d

Najnowasza seria arbuzowa to żel pod prysznic i pomadka pielęgnacyjna do ust. Przy okazji pochwalę się, że moje pomadkowe zapasy stopniały i mogę spokojnie rozglądać się za czymś nowym ;)


Kolejne nowości to pomadka pielęgnacyjna Mango i Wanilia - kusi mocniej od arbuzowej;d, żel pod prysznic i sól do kąpieli Brzoskwinia i Mango.


Na koniec totalny miszmasz:
- żel pod prysznic Malina i Trawa Cytrynowa
- balsam pod prysznic Wanilia i Jagoda
- dezodorant w sprayu Wiśnia



Przeraża mnie liczba żeli pod prysznic, które planuje zakupić ;d

Co Was najbardziej zainteresowało?

Czytaj dalej

Garnier Ultra Doux Odżywka do włosów suchych i zniszczonych Olejek Awokado i Masło Karite

Odżywka do włosów bardzo suchych i zniszczonych z nowej linii Garniera `Naturalna Pielęgnacja` wzbogacona ekstraktami z olejku z awokado i masłem karité. Producent obiecuje że włosy po użyciu odżywki będą łatwiejsze w rozczesywaniu, odżywione, niewiarygodnie miękkie i błyszczące. Odżywka ma gładką i kremową konsystencję, która nie obciąża włosów. 

Pojemność: 200ml
Cena: 7-9zł
Sklep: Rossmann i inne drogerie 


O tej odżywce naczytałam się bardzo dużo pozytywnych recenzji i w końcu postanowiłam sprawdzić jej działanie na własnych włosach. Kupiłam ja na jakiejś fajnej promocji w Rossmannie za niecałe 6zł.
Opakowanie jest w porządku. Wygodne i w miarę ładnie się prezentuje. Niespecjalnie przypadł mi do gustu zapach. Nie powiem, żeby był brzydki, ale nie tego oczekiwałam;p


Odżywka bardzo fajnie nawilża włosy, wygładza i ułatwia ich rozczesywanie. Niestety trochę obciąża, więc ją muszę zmywać szamponem. Po takim zabiegu jestem zadowolona z efektów. W jej składzie znajdziemy olej palmowy, olej awokado i masło shea. Olej palmowy jest wysoko, bo na trzecim miejscu.


Produkt jest średnio wydajny, ale ja nakładam go bardzo dużo na włosy i zawsze szybciej wykańczam odżywki od szamponów. Na pewno będę chciała jeszcze wypróbować inne produkty z serii Ultra Doux. Może mi polecicie coś konkretnego?

Czytaj dalej

Kolejna dawka nowości

W końcu skusiłam się na zakupy w polskim sklepie internetowym iwos.pl. Mają tam naprawdę ciekawe i niedrogie kosmetyki. W dodatku zamówienie doszło do mnie już na drugi dzień!

Najbardziej zależało mi na wypróbowaniu czarnego mydła afrykańskiego Dudu-Osun, które już od dawna chciałam kupić na iHerb.pl, ale niestety nie posiadam karty kredytowej i zakup wisiał w powietrzu. Gdzieś na blogu przeczytałam, że mydło to można kupić w naszych polskich sklepach internetowych. Tak, więc mam i ja swoją czarną kostkę myjącą, która jest wytwarzana ręcznie i polecana szczególnie do cery wrażliwej, trądzikowej i przetłuszczającej się. Można nią też zmywać makijaż. W chwili obecnej mam już w użyciu inne mydło, a nie mam drugiej podstawki, więc nowe cudo musi poczekać na swoją kolej. Za 150g zapłaciłam 14,99zł.


Dalej wpadły do koszyka następujące rzeczy:
- KTC Rose Water, wreszcie udało mi się ją upolować, 190ml/5,90zł
- Vatika Naturals Olej kokosowy do włosów z dodatkiem wzmacniającej henny, odżywczej amli oraz oczyszczającej cytryny, 150ml/14,64zł
- Herbatint Zestaw do farbowania włosów - 11zł. Trochę przepłaciłam za niego, ale potrzebowałam pędzla do farby, a to był najłatwiejszy sposób na jego zdobycie.
-Sylveco Balsam do włosów z betuliną - gratisowa próbka ;)

Kolejne produkty to łupy z pojedynczych wypraw. W jednym miejscu dorwałam krem do rąk Kamill w promocji, w innym kredkę Essence i krem do ciała Isana. Miniaturka lakieru L'Oreala Elnett to prezent od znajomej.


Jak już zapewne wiecie mam teraz fazę na kremy do rąk firmy Kamill. Jak tylko zobaczyłam wersje Sensitiv, która była dodatkowo w promocji od razu złapałam tubkę na wypróbowanie. Dopiero w domu przyjrzałam się składowi i okazało się, że zawiera on konserwant Methylisothiazolinone, który mnie uczula! Jaka ja głupia byłam i nie sprawdziłam tego w sklepie. Na swoje usprawiedliwienie dodam, że się bardzo spieszyłam i do głowy mi nie przyszło, że wersja dla skóry wrażliwej może mieć ten cholerny konserwant, gdy wersja podstawowa takowego nie posiada.


Ostatnie dwa produkty to łupy z Rossmanna, który troszkę mnie zawiódł brakiem ciekawych promocji. Skusiłam się tylko na krem do ciała Isana Kakao&Masło Shea do suchej skóry w mega dużym opakowaniu 500ml. Mam tylko nadzieję, że mi będzie dobrze służył;) Kredka Essence pochodzi z zimowej limitki Mountain Calling nr 02 we love winter holidays!. Wzięłam ją ze względu na ładny odcień brązu, który będę nakładać na dolną powiekę. Była przeceniona z 1,49€ na 0,95€.

Którego produktu jesteście najbardziej ciekawe?

Czytaj dalej

Przyłącz się do akcji Head&Shoulders „Polska walczy z łupieżem”!

Head&Shoulders, nr 1 wśród szamponów przeciwłupieżowych w Polsce i na świecie, w kampanii  „Polska walczy z łupieżem” zachęca do zwrócenia uwagi na skalę problemu, jakim jest łupież. Rekomendowane przez Polskie Towarzystwo Dermatologiczne szampony i odżywki Head&Shoulders nie tylko wykazują się wysoką skutecznością w zwalczaniu tej przypadłości, lecz także dbają o skórę głowy pozostawiając zdrowe, błyszczące  i do 100% wolne od łupieżu włosy.


Jak pielęgnować skórę głowy, by była zdrowa i stanowiła podstawę dla pięknych i lśniących włosów?
Wprowadzenie kilku prostych zmian do codziennej pielęgnacji włosów może pomóc zwalczyć przyczyny łupieżu i pozbyć się jego widocznych objawów. 

1. Unikaj mycia głowy w zbyt gorącej wodzie. Ma to niekorzystny wpływ na równowagę skóry głowy i prowadzi do jej wysuszenia. Myjąc włosy, masuj głowę opuszkami palców delikatnymi, kolistymi ruchami. Staraj się jej nie drapać i niepotrzebnie nie podrażniać. 

2. Nie bagatelizuj pierwszych symptomów łupieżu! Twoja skóra jest sucha, napięta i podrażniona? Pojawiają się na niej zaczerwienienia? Odczuwasz uciążliwe swędzenie? A może na włosach i/lub ramionach zauważasz białe płatki?  Jeśli odpowiedź na większość tych pytań brzmi „tak” – prawdopodobnie masz łupież.  Nie czekaj, aż objawy się nasilą. Reaguj natychmiast – postaw na właściwą pielęgnację skierowaną  na walkę z problemem. 

3. Wybieraj szampony i odżywki przeciwłupieżowe. Najlepiej te, które zawierają pirytionian cynku (ZPT), takie jak np. Head&Shoulders Codzienna Pielęgnacja. Działają one na przyczynę problemu, czyli mikroorganizm Malassezia globosa. To właśnie aktywne składniki decydują o ich skuteczności w walce z łupieżem i o zdrową skórę głowy. Dzięki nowoczesnym technologiom produkty Head&Shoulders są przy tym na tyle łagodne,  że mogą być stosowane codziennie. Pamiętaj, aby używać ich do każdego mycia włosów. 

4. Stosuj dopasowane do twoich potrzeb produkty przeciwłupieżowe. Najlepsze efekty osiągniesz dzięki systematyczności i regularności. Naprzemienne używanie tego typu szamponu ze zwykłym szamponem może doprowadzić do wypłukania składników aktywnych. Myj więc włosy za każdym razem tym samym szamponem przeciwłupieżowym, dopasowanym do potrzeb i rodzaju twoich włosów. 

5. Dbaj o odpowiednią pielęgnację skóry głowy. Zdrowa skóra głowy to podstawa zdrowych, zadbanych włosów. Tak, jak skóra twarzy potrzebuje regularnego oczyszczania i nawilżania. Rekomenduję stosowanie szamponów, które zawierają składniki odżywiające i pielęgnujące skórę głowy, a przy tym dokładnie i delikatnie oczyszczające włosy, takie jak np. Head&Shoulders Total Care. Dzięki nim włosy będą lekkie i świeże przez cały dzień.

6. Unikaj produktów do pielęgnacji włosów o intensywnym działaniu. Używaj tych do codziennego stosowania lub do wrażliwej, delikatnej skóry głowy,  np. szamponów i odżywek Head&Shoulders. Ich łagodna formuła ukoi skórę głowy, złagodzi pojawiające się na niej podrażnienia, a jednocześnie odżywi włosy pozostawiając je gładkie i błyszczące. 

7. Nawilżaj skórę głowy. Aby nie doprowadzić do jej wysuszenia, stosuj odpowiednie produkty do pielęgnacji suchej skóry, np. Head&Shoulders Nawilżenie Skóry Głowy.  Gdy tylko możesz, po myciu pozwól włosom po prostu wyschnąć, bez używania suszarki.  Gorące powietrze jedynie dodatkowo wysusza skórę głowy. 

8. Odżywiaj podrażnioną i swędzącą skórę głowy z łupieżem. Aby odbudować barierę ochronną skóry głowy oraz aby przywrócić jej naturalną równowagę, stosuj produkty o łagodnej formule pielęgnacyjnej, która nawilży i ukoi skórę głowy. Te z dodatkiem mentolu, np. Head&Shoulders Właściwości Łagodzące, dodatkowo złagodzą podrażnienia,  uczucie swędzenia i napięcie. 

9. Pamiętaj o umyciu włosów po wysiłku fizycznym. Dzięki temu unikniesz nadmiernego gromadzenia się na nich sebum, którym żywi się Malassezia globosa – grzyb będący główną przyczyną łupieżu. Produkty dokładnie oczyszczające włosy i skórę głowy  nie tylko zapewnią uczucie świeżości, ale przede wszystkim dbają o zdrowie skóry głowy. 

10. Zadbaj o bogatą w nienasycone kwasy tłuszczowe dietę. Kwasy Omega 3 – 6 – 9 zapewniają odpowiednią integralność błon komórkowych, co pozytywnie wpływa  m.in. na skórę głowy. A co za tym idzie – również na wygląd naszych włosów.

Agnieszka Płusa, stylistka fryzur head&shoulders  - wskazówki pielęgnacyjne

Aby przyłączyć się do akcji „Polska walczy z łupieżem” wystarczy:

1. Regularnie stosować szampon Head&Shoulders, który zawiera aktywny ZPT, dzięki czemu efektywnie, a przy tym łagodnie zwalcza widoczne objawy łupieżu  już od pierwszego mycia. 
2. Cieszyć się zdrową skórą głowy bez łupieżu i pięknymi, lśniącymi włosami!

Dla tych co chcą się przyłączyć, ale nie mają jeszcze swojego zestawu startowego, będę miała konkurs, w którym będzie można wygrać kosmetyki Head&Shoulders. Od razu napiszę, że zestawów będzie więcej niż jeden! W dodatku zestawy są tak dobrze dobrane, że każda z Was na pewno coś dla siebie wybierze.

To jak przyłączycie się do akcji?

Czytaj dalej

Organique Eternal Gold Złoty peeling cukrowy

Wyjątkowy peeling o perfumowanym zapachu, z kryształkami cukru zatopionymi w olejku sojowym i maśle Shea, które delikatnie masują i złuszczają zrogowaciały naskórek. Po użyciu peelingu skóra odzyskuje blask i promienny wygląd, jest miękka, gładka, pachnąca i delikatnie rozświetlona. Produkt ten pochodzi z ekskluzywnej linii Eternal Gold.

Pojemność: 200g
Cena: 68zł
Sklep: Organique  




Peeling ma cudowny, delikatny zapach, który ma szansę spodobać się każdemu. Przynajmniej ja odnoszę takie wrażenie. Jest mniej intensywny niż peelingi Organique, które miałam okazje używać do tej pory i tym razem nie jest to aromat jadalny. Eternal Gold pachnie jak dobre, kobiece perfumy. Chętnie dowiem się z czym Wam kojarzy się ten zapach?


Złoty peeling cukrowy lubię za zapach, naturalny skład, dobre nawilżenie i lekkie właściwości ścierające. Po jego użyciu moja skóra jest gładka i nawilżona. Nie potrzebuje dodatkowego nawilżania w postaci balsamu czy masła do ciała. Cenie go też za delikatność zarówno drobinek ścierających jak i naturalnego składu, który nie uczula, nie podrażnia. 


Niestety peeling posiada także minusy - wysoką cenę i słabą wydajność. Dlatego warto szukać go na promocjach, a wiem, że Organique często przecenia swoje produkty.

Ps. To jest jedyny peeling do ciała w moim zbiorze, czas rozejrzeć się za czymś nowym;)

Czytaj dalej

Przez chwilę poczułam wakacje

Miniony weekend był piękny! Pogoda dopisała, więc wybrałam się na zwiedzanie okolicy. Słońce tak mocno świeciło, że nawet mam lekko czerwony dekolt. Nie zabezpieczyłam się kremem, bo nie sądziłam, że będzie aż tak słonecznie.


Podczas weekendowego leniuchowania na plaży planowałam wakacje! Jeszcze nie wiem dokładnie kiedy będę mogła sobie pozwolić na dłuższą wyprawę, ale moje plany są naprawdę piękne:) Teraz tylko czekam na lato i urlop.


W tym roku chciałabym uniknąć trudnego wyboru: góry czy morze? Może się uda i kilka dni spędzę nad morzem, kilka dni w Berlinie i kilka dni w polskich górach. Trzymajcie kciuki za powodzenie moich planów;d

Nie myślcie sobie, że cały weekend leżałam na plaży. Spacerowałam, a raczej maszerowałam po Parku Narodowym Vorpommersche Boddenlandschaft.



Na koniec pochwalę się, że kupiłam rower. Teraz będę jeszcze aktywniej spędzała czas na świeżym powietrzu.

A Wy macie już plany na wakacje? Jeśli tak to pochwalcie się gdzie chcecie jechać w tym roku:)

Czytaj dalej

Head&Shoulders Szampon przeciwłupieżowy Gęste i Mocne

Szampon przeciwłupieżowy wzmacnia i poprawia kondycję włosów oraz skóry głowy. Produkt zawierają unikatową technologię head&shoulders, dzięki której włosy są do 100% wolne od łupieżu.

Pojemność: 200ml
Cena: ok. 9zł
Sklep: Rossmann i inne drogerie


Szamponu używałam z różnymi odżywkami do włosów, czasem solo, a czasem z tonikiem z tej samej serii. Muszę przyznać, że sprawdza się u mnie w każdej kombinacji. Szampon przede wszystkim dobrze oczyszcza włosy, nawilża je i mam wrażenie, że je odrobinę pogrubia, a przy tym nie obciąża nadmiernie. Wydaje mi się, że jest to jeden z lepszych szamponów H&S jaki miałam okazje używać. Przypasował mi pod każdym względem i używam go do każdego mycia.

Jego dodatkowym plusem jest świeży, przyjemny zapach, który kojarzy mi się ze świeżo wypraną pościelą;)

H&S sprawdził się również przy praniu pędzli do makijażu. Niestety nie mogłam ze sobą zabrać swojego ulubieńca w tej dziedzinie, więc pomyślałam sobie, że skoro tak dobrze oczyszcza włosy to i może z pędzlami sobie poradzi. Nie jest lepszy od Barwy, ale całkiem dobrze mi ją zastępuje.


Jeśli chodzi o tonik to akurat średnio mi przypasował. Jakoś nie mogę się do niego przekonać i bardzo rzadko go używam. Chciałam jednak o nim wspomnieć, ponieważ wiem, że niektóre z Was były go ciekawe;) Głównie nie podoba mi się w nim atomizer który psika mocnym strumieniem, zamiast delikatną mgiełką. Za to po jego użyciu dostrzegam większą objętość włosów, ale nie na tyle dużą, aby częściej po niego sięgać.

Znacie serie H&S Gęste i Mocne? Może Wy polubiłyście się z tonikiem?

Czytaj dalej

Wesołych Świąt!

Moje drogie życzę Wam wraz z królikami zdrowych, wesołych i spokojnych Świąt Wielkanocnych. Spędźcie ten czas z Waszymi najbliższymi, odpocznijcie i nie przejedźcie się za bardzo ;)

źródło: http://www.swiatecznetapety.vacau.com

Czytaj dalej

Zakupy z głową!

Moje drogie ostatnio nabyłam kilka nowych kosmetyków. Są to produkty codziennego użycia, więc nie ma obaw, że będą zalegać mi na półkach. W tym miesiącu muszę jeszcze koniecznie zaopatrzyć się w jakieś smarowidło do ciała, ale jak na złość nic ciekawego nie mogę znaleźć w tutejszych sklepach. Poczekam może jeszcze coś mi wpadnie w oko. Pierwszy raz zostałam z jednym produktem do nawilżania ciała! W Polsce też nic mi nie zostało. To zasługa akcji Akcja Pielęgnacja, którą jakiś czas temu wprowadziłam w życie. Niektóre z Was nawet się do mnie przyłączyły;)


Najpilniejszą rzeczą jaką potrzebowałam był krem do rąk. Eldena z Aldiego się u mnie nie sprawdziła. Wywoływała u mnie natychmiastową alergię kontaktową. Szkoda, bo zależało mi na wygodnym opakowaniu z pompką. Będąc w jednym z trzech sklepów w moim mieście trafiłam na małe tubki (30ml) balsamu Kamill. Stwierdziłam, że kupie jedną i jak się nie sprawdzi to nie będzie mi szkoda takiego maleństwa wyrzucić. Krem sprawdził się wyśmienicie. Następnego dnia dokupiłam kolejne trzy opakowania. Teraz żałuje, że nie wzięłam jeszcze więcej, bo za parę dni zastałam pustą półkę. W związku z tym sięgnełam po dużą tubkę kremu Kamill, która dużo się nie różni składem od tych maleństw. Mam nadzieję, że moje dłonie z nim też się polubią.


W mojej łazience stoją dwa żele pod prysznic, ale każdy zużyty tak mniej więcej do połowy. To zdecydowanie za mała ilość dla łowczyni promocji. Jak tylko zobaczyłam dwupaki żeli Dusch Das za 1,69€ (gdzie jeden kosztuje około 1,19€) musiałam uzupełnić zapasy myjadeł. Tym razem wybrałam wersje kremową Figa i Olej z kwiatu róży. 


No i na koniec antyperspirant w kulce Rexona MotionSense Cotton. To chyba jakaś nowość, bo pierwszy raz ją widzę. Przyznam się szczerze, że najbardziej spodobał mi się ten jasno niebieski kolor opakowania;d


Także tak wyglądają moje rozsądne zakupy;) W planach mam jeszcze zakup wspomnianego już balsamu do ciała i to chyba tyle jeśli chodzi o kwiecień. Mój wyjazd do drogerii DM przesunął się o kolejny miesiąc, także na razie szaleństwa nie będzie. 

A jak tam Wasze zakupy? Szaleństwo czy rozsądek?

Czytaj dalej

Balea Balsam pod prysznic Beautiful Feelings

Balsam pod prysznic z limitowanej edycji o egzotycznym, słodkim zapachu magnolii, piżma i granatu. Muszę przyznać, że zapach jest bardzo ciekawy i wyjątkowy. Najbardziej lubię go używać w takie ponure dni jak dziś. Po takiej słodkiej, lekko orzeźwiającej kąpieli od razu mam więcej energii do życia!


Lotion kupiłam w zeszłym roku w Berlinie za około 1.50€. Skusił mnie napis Limited Edition i widok soczystych owoców na opakowaniu. Tubka jest mega wygodna i doskonale sprawdza się pod prysznicem. 

Balsamu używam od czasu do czasu, gdy mam ochotę na urozmaicenie kąpieli lub gdy nie mam czasu na balsamowanie ciała. Wiadomo taki lotion nie zastąpi balsamu czy olejku do ciała, ale używany w wyjątkowych sytuacjach na pewno pozostawi naszą skórę w lepszej kondycji niż gdy pozostawimy ją solo. Konsystencja jest kremowa, a sam zapach dość intensywny, który nawet długo utrzymuje się na skórze. Rano jednak nie ma już po nim śladu.


Jest to bardzo przyjemny i niedrogi kosmetyk. Podejrzewam, że w DM już go nie dostaniecie, ale może na jego miejsce wskoczyła jakaś inna nowość?
Używacie balsamów pod prysznic? Który jest Waszym ulubieńcem?

Edycja:
Balsam jest jeszcze dostępny w DM ;)

Czytaj dalej