Zużycia, czyli niekończąca się opowieść cz. IX (Wrzesień 2015)

Wrzesień okazał się dla mnie dobrym miesiącem pod każdym względem. Piękna pogoda, podróże, dobre zdrowie i pełen koszyk kosmetycznych zużyć. Jeśli jesteście ciekawe co tym razem udało mi się wykończyć to zapraszam do dalszej części notki;)


Na dobry początek umilacze kąpielowe.


1. Balea Żel pod prysznic Cabana Dream /recenzja/
Według mnie jest to najsłabszy żel z tegorocznej letniej limitki, po więcej zapraszam do recenzji.
300ml/0,65€

2. Organique Eternal Gold Złoty peeling cukrowy /recenzja/
Bardzo przyjemny produkt, niestety sporo kosztuje.
200g/68zł

3. Born to Bio Organiczny żel pod prysznic Jagody Leśne /recenzja/
Przyjemna odmiana od słodkich, jadalnych żeli Balea.
300ml/18,18zł


4. L'Oreal Paris Prodigy Farba do włosów nr 9.10 Białe Złoto /recenzja/
Po trzech tygodniach jestem zadowolona z koloru. Umyłam włosy kilka razy niebieskim szamponem Chantal Sessio /recenzja/ i żółty odrost znikł. Następnym razem sięgnę po inny kolor ponieważ ten jest troszkę za jasny, a ja chciałam odrobinę przyciemnić kolor. Jest jednak szansa, że jeszcze kiedyś wrócę do tego konkretnego odcienia.
1szt./28zł

5. Fitokosmetik Różowa glinka egipska (nawilżająca) /recenzja/
W tym przypadku mogę tylko napisać uwielbiam i polecam wszelkie glinki.
100g/6zł


6. Eveline Argan Oil Just Epil 9w1 Ultradelikatny nawilżający krem do depilacji
Przeciętniak, zazwyczaj kupuje lepsze.
125ml/8zł

7. Kamill Classic Krem do rąk /recenzja/
Uwielbiam! Zapraszam do recenzji;)
100ml/6zł

8. The Body Shop Honey Bronze Shimmering Dry Oil Rozświetlająco - brązujący suchy olejek do ciała /recenzja/
Bardzo go lubiłam. Wystarczył mi na trzy letnie sezony, więc jest bardzo wydajny.
100ml/65zł


9. Gal Odżywka keratynowa
Taka sobie. Niby działała, ale nie odpowiadał mi jej zapach i forma rybek.

10. Bingo SPA Chłodzący żel po opalaniu z aloesem
Dla mnie był kiepski, ale Luby go lubił i to on go zużył.
100g/?


11. Biolaven Organic Płyn micelarny z olejem z pestek winogron i olejkiem lawendowym /recenzja/
Świetny płyn, polecam zajrzeć do recenzji :)
200ml/14,99zł

12. Avene Eau Thermale Woda termalna /recenzja/
50ml/6zł

13. Avene Eau Thermale Emulsja z bardzo wysoką ochroną przeciwsłoneczną SPF50+ (do skóry normalnej i mieszanej) /recenzja/
Mój ulubieniec!
50ml/50zł


14. Soraya Ochronny krem do twarzy SPF25
Używałam go do ochrony ramion i dekoltu. Na twarzy zwiększał mi błysk i wydawał mi się za ciężki.
50ml/13zł

15. Maja Beauty Soap Cytrynowa świeżość
Początkowo nie byłam zachwycona tym mydłem, ale później okazało się, że jest całkiem ok. Używałam go tylko do mycia rąk.

Składniki: Sodium Palmate, Sodium Palm Kernelate, Aqua, Sodium Chloride, Glicerin, Sodium Hydroxide, Parfum, Citral, Limonene

100g/około 2zł

16. Kneipp Aromatyczny płyn pielęgnujący pod prysznic Radość Życia (Litsea cubeba i Cytyna)
Jest to mój pierwszy kontakt z tą marką i już wiem skąd te zachwyty. Nie przepadam za cytrynowymi kosmetykami, a tu byłam zachwycona zapachem. Już sobie wyobrażam jak pachną inne wersje!
Próbka (6ml)


17. Kryolan Anti-Shine Sypki puder matujący /recenzja/
Miałam go trochę dość, ale teraz gdy mi się skończył to tęsknie za nim.
30g/60zł

18. Lumiere Cosmetisc Veena Velvet Foundation (Light Medium Neutral)
Podkład był w porządku, aczkolwiek nie wiem czy wróciłabym do niego ponownie.
12g/?

19. Essence Ready For Boarding Kredka do oczu 2w1 /recenzja/
Ulubiona! Szukam zastępstwa dla niej, może znacie coś o podobnym odcieniu?
1,2g/6,99zł


20. Essence Circus Circus /recenzja/
Całkiem przyjemne psikadełko. Zużyłam, a buteleczkę sobie zostawiłam, coś tam sobie przeleje do niej.
50ml/29,99zł

21. Probki
- Burberry Body EDP
- CK One

Żadna z nich mnie nie zachwyciła, szukam dalej;)

To już wszystko. Od jutra zaczynam zbierać nowe opakowania, chociaż troszkę męczy mnie to trzymanie tych wszystkich pustych opakowań, to jednak wiem, że sporo osób lubi posty z denkami i ciężko mi z nich zrezygnować całkiem. Myślę jednak nad tym jak to ugryźć, żeby obie strony były w pełni zadowolone ;)

Czytaj dalej

Blogowy urlop

Właśnie dziś zaczyna się moja trzydniowa wyprawa przez Europe, dlatego właśnie robię sobie urlop od bloga. Raz na jakiś czas warto odpocząć nawet od przyjemności, żeby później wrócić z jeszcze większym zapałem i energią;)


Moje plany się trochę pozmieniały i zamiast do Niemiec wyjeżdżam do Anglii! Trochę mi szkoda języka niemieckiego, który muszę zarzucić na rzecz języka angielskiego. Ciężko mi jest się przestawić na ten angielski, ciągle myślę po niemiecku;/ Widzę one czytam eins.

Podróż postanowiłam wykorzystać do zwiedzenia kilku miejsc. Pierwszego dnia jadę do Niemiec do Drezna. Tu mam nocleg, który wykupiłam korzystając ze strony Airbnb, która oferuje tanie mieszkania/pokoje u prywatnych ludzi. Za dwie osoby zapłaciłam 20€. Jest to mój pierwszy raz z Airbnb, wiec jeszcze zobaczymy jak to będzie;) Dnia następnego jadę do Holandii i tam mam kolejny nocleg, również z Airbnb, a cena to tylko kilka euro więcej niż w Dreźnie. Ostatniego dnia odwiedzę Bruksele, gdzie zapewne zwiedzę Parlament Europejski oraz spróbuje słynnych belgijskich frytek. Pod wieczór wyruszę do Francji skąd mam prom do Anglii.
To wszystko tylko, a może aż w trzy dni;)

Jeśli możecie mi polecić coś ciekawego na mojej trasie do zobaczenia, zwiedzenia, zjedzenia czy też zakupienia to bardzo proszę o takie informację w komentarzach. Będę bardzo wdzięczna;)
We Francji będę chciała kupić sery, ale nie mam pojęcia na co zwrócić uwagę, także jeśli macie jakieś pojęcie na ten temat to również proszę o radę;)

Do blogowania wracam po 27 września.

Czytaj dalej

ShinyBox Beauty and The Box | Wrzesień 2015

Poczuj się jak współczesna bogini piękna - atrakcyjna, zadbana i pewna siebie! Wrześniowa edycja ShinyBox 'BEAUTY & The Box' to kompozycja najlepszych kosmetyków, które utrzymają Twoje ciało w boskiej formie!


Wrześniowy ShinyBox idealnie wpisuje się w jesienne potrzeby skóry ciała i twarzy. Chłodniejsza pogoda wymaga większej dbałości o siebie! Może nawet czas przywrócić akcję pielęgnacyjną z zeszłego roku? 


VEDARA
Złoty peeling do ciała - PRODUKT PEŁNOWYMIAROWY
48zł/150ml

Złoty peeling skutecznie oczyszcza skórę, przyspiesza metabolizm i poprawia mikrokrążenie. Zawiera ekskluzywną kompozycję oleju kokosowego i migdałowego, które dogłębnie odżywiają, nawilżają i regenerują naskórek, a także tworzą warstwę ochronną zapobiegają utracie wilgoci. Luksusowy olejek karotenowy (z marchwi) dostarcza maksymalną dawkę witamin z grupy B nadając skórze piękny, delikatny koloryt. Zawarte w peelingu drobinki cukru i pestki winogron usuwają martwy naskórek. Cukier szybko rozpuszcza się pod wpływem kontaktu z wodą przez co peeling nie podrażnia naskórka. Złote drobinki dodają blasku i optycznie rozświetlają wyrównując koloryt i niedoskonałości na skórze. Preparat pozostawia odbudowaną i wzmocnioną barierę lipidową skóry. Peeling łatwo się spłukuje pozostawiając skórę piękną, nawilżoną i świeżą.

Z balsamu do ust Vedara jestem bardzo zadowolona klik, więc myślę, że peeling też powinien mi się spodobać. Na pierwszy rzut oka kosmetyk ma ładne, metalowe opakowanie oraz pachnie bardzo intensywnie, ciężko, trochę orientalnie - jednym słowem jesiennie. 


ORIENTANA
Olejek do twarzy: drzewo sandałowe i kurkuma - PRODUKT PEŁNOWYMIAROWY
21zł/55ml

Połączenie naturalnych olejków roślinnych według tradycyjnej receptury ajurwedyjskiej. Olejek doskonale zastępuje kremy do twarzy, działa odżywczo i odmładzająco. Może być również stosowany jako naturalny kosmetyk do demakijażu i oczyszczania skóry gdyż gruntownie czyści skórę. Olejek bogaty w fosfolipidy, witaminę E, kwas linolowy Omega 6 charakteryzuje się wysokim działaniem przeciwrodnikowym i przeciwzapalnym, a więc działa zarówno odmładzająco jak i uspokajająco na skórę. Olejek z kurkumy spowalnia procesy starzenia, chroni skórę przed wpływem szkodliwych czynników atmosferycznych (w tym promieni UV), jest jednym z najsilniejszych antyutleniaczy, działa przeciwzapalnie, bakteriobójczo i odżywczo. Olejek sandałowy odżywia i wzmacnia skórę, zwiększa jej naturalną elastyczność, utrzymuje optymalne nawilżenie dzięki ochronie przed utratą wody. Działa ochronnie i przeciwzapalnie.

Olejki zawsze są u mnie mile widziane, tym bardziej, że będzie to moje pierwsze spotkanie z marką Orientana. Może zaowocuje ono kolejnymi produktami, zobaczymy;)


SYIS
Krem pod oczy - PRODUKT PEŁNOWYMIAROWY
29zł/15ml

Przeznaczony do każdego rodzaju skóry. Świetnie radzi sobie z zasinieniami oraz drobnymi zmarszczkami pojawiającymi się wokół oczu. Dzięki zawartości cennego wyciągu z korzenia Tarczycy Bajkalskiej rozjaśnia, uelastycznia i wygładza delikatną skórę. Witamina B3 stymuluje syntezę kolagenu i spłyca zmarszczki. Zawarty w kremie kolagen działa regenerująco oraz odpowiednio nawilża skórę. Skóra staje się gładsza, lepiej odżywiona, a spojrzenie nabiera blasku. Wyciąg z Korzenia Tarczycy Bajkalskiej wykazuje działanie przeciwzapalne, przeciwzakrzepowe, przeciwbakteryjne i przeciwnowotworowe. Chroni skórę przed szkodliwym promieniowaniem UV, opóźnia starzenie komórek i przywraca aktywność fibroblastów. Kolagen odpowiada za utrzymanie odpowiedniego stopnia nawilżenia skóry, poprawia jej elastyczność oraz jędrność. Zatrzymuje zarówno substancje hydrofilowe jak i lipofilowe. Witamina PP/B3 poprawia ukrwienie skóry, stymuluje syntezę kolagenu w dojrzałych fibroblastach, spłyca drobne zmarszczki, uelastycznia skórę uszkodzoną promieniowaniem UV. Jest silnym antyoksydantem, zapobiega procesowi fotostarzenia.

Ten produkt cieszy mnie chyba najbardziej. Uwielbiam testować kremy pod oczy i nie przeszkadza mi nawet to, że w zapasach mam jeszcze dwa inne całe opakowania, a w użyciu jeszcze dwa inne;d Ciągle szukam czegoś lepszego od mojego ulubieńca Yves Rocher Riche Creme /recenzja/. Może akurat Syis go pokona?!


VASELINE
Balsam do ciała w spray'u Cocoa Radiant - PRODUKT PEŁNOWYMIAROWY
26zł/190ml 

VASELINE Spray&Go – to linia innowacyjnych balsamów w spray’u, które sprawiają, że pielęgnacja staje się prosta i szybka, jak nigdy dotąd. Unikalny system aplikacji tworzy lekką mgiełkę kosmetyku, którą można łatwo i równomiernie rozprowadzić. Balsam błyskawicznie się wchłania, nie pozostawiając na skórze tłustej i lepkiej warstwy. Gwarantuje natychmiastowy efekt nawilżenia skóry, dzięki czemu już w chwilę po aplikacji można bezpiecznie założyć ubranie.

Na ten balsam w spray'u miałam już od dawna ochotę i to dokładnie na tę wersję! Moje zapasy nawilżaczy do ciała są niewielkie, także tym bardziej się cieszę.


EVREE
Serum do paznokci Max Repair - PRODUKT PEŁNOWYMIAROWY
15zł/8ml

Regenerujące serum do do słabych i zniszczonych paznokci. Formuła serum zawiera idealnie dobrane wysokoskoncentrowane składniki, które wykazują silne właściwości pielęgnacyjne dla paznokcia i otaczającego go naskórka. Składniki aktywne: olejek oliwkowy, olejek winogronowy, olejek makadamia, olejek ostropestowy, olejek avocado, olejek abisyński, olejek arganowy, olejek jojoba. Działanie: regeneruje, wzmacnia i wygładza, przywraca naturalną barwę i blask, nawilża, zmiękcza i ujednolica naskórek wokół paznokci. Formuła serum szybko się wchłania. 

Tu akurat mam spory zapas tego typu produktów, ale przyjdzie i na to serum pora. Marka Evree dobrze mi się kojarzy i chętnie poznam ich kolejny kosmetyk.  


BIAŁY JELEŃ
Emulsja do higieny intymnej - PRODUKT PEŁNOWYMIAROWY
8zł/265ml

Biały Jeleń emulsja do higieny intymnej to specjalnie opracowana formuła do codziennej higieny i pielęgnacji intymnych miejsc kobiety. Zawiera łagodzącą alantoinę oraz kwas mlekowy, który wspomaga naturalne mechanizmy obronne ciała przed zewnętrznymi podrażnieniami. Zastosowane ksylitol i laktitol jako naturalne prebiotyki utrzymują prawidłową równowagę ekosystemu mikroflory skóry. Emulsja zmniejsza ryzyko występowania infekcji i korzystnie wpływa na błony śluzowe, zapewniając uczucie świeżości. 

Ten produkt najmniej przypadł mi do gustu, ale to tylko dlatego, że nie używam płynów do higieny intymnej. Miałam już kiedyś niemiłą przygodę z pewnym płynem i od tamtej pory w mojej łazience nie goszczą tego typu kosmetyki. Wiem, że nie wszystkie płyny są takie same, ale po przebojach z przed kilku lat nie bardzo mam ochotę na eksperymenty w tej dziedzinie;d


EFEKTIMA PHARMACARE
Mineral-SPA: Peeling + Maska + Krem myjący do twarzy 3w1 - PRODUKT PEŁNOWYMIAROWY
2,50zł/10ml

+ GRATIS 
Sunfree-SPA: Balsam brązujący

Doskonały, skondensowany preparat do oczyszczania skóry twarzy łączy w sobie krem myjący, peeling oraz maskę. Efekt kremu myjącego, który łagodnie oczyszcza i nawilża naskórek, uzyskujemy dzięki połączeniu wyjątkowo delikatnych środków myjących wraz ze składnikami odżywczymi. Efekt peelingu uzyskujemy dzięki ścierającym drobinkom z alg, które doskonale wygładzają i złuszczają martwe komórki naskórka. Efekt maski do twarzy opracowano dzięki wzbogaceniu kosmetyku w naturalne i skuteczne w działaniu składniki, takie jak zielone błoto mineralne, biała glinka i ekstrakt z lilii. Spodziewanym rezultatem zabiegu jest oczyszczona, wygładzona i ujędrniona skóra twarzy. 

Takie saszetki są idealne na wyjazdy. Niestety produkty te nie bardzo wpisują się w moje potrzeby, dlatego podaruje je koleżance;) 


Podsumowując jestem bardzo zadowolona z wrześniowego pudełka ShinyBox, które zawiera aż siedem produktów pełnowymiarowych i jedną próbkę. Mam wrażenie, że moja kosmetyczka jest idealnie przygotowana na nadchodzącą jesień. Nie muszę nic już kupować, chociaż to będzie trudne;d

A co Wy myślicie o zawartości wrześniowego pudełka ShinyBox? Który produkt Was najbardziej zaciekawił?

Czytaj dalej

Moja poranna pielęgnacja twarzy (Wrzesień 2015)

Moja poranna pielęgnacja twarzy jest uboższa od wieczornej, ale to tylko dlatego, że rano nie mam czasu na inne zabiegi i w sumie moja cera nie potrzebuje też niczego więcej. Dlatego w skład mojego rannego arsenału wchodzą tylko cztery produkty. Wszystkie bardzo lubię i stąd też pomysł na notkę, żeby Wam je pokazać;)


Krok pierwszy - Sylveco Hibiskusowy tonik do twarzy (150ml/15zł)
Jest to mój najnowszy nabytek, używam go dopiero od kilku dni. Zdążyłam jednak już się z nim polubić, ale co będzie po dłuższym czasie to się jeszcze okaże. Wiem, że pierwszy punkt powinien zawierać produkt oczyszczający typu żel czy mydło, ale ja rano pomijam ten krok. Moja cera nie lubi zbytniego oczyszczania. Wystarczy jej jak wieczorem ją porządnie wymyję mydłem naturalnym. Rano stosuje tylko toniki lub hydrolaty.

Skład: Woda,  Ekstrakt z hibiskusa,  Gliceryna,  Ksylitol,  Panthenol,  Ekstrakt z aloesu,  Glukozyd kokosowy,  Alkohol benzylowy,  Guma ksantanowa,  Kwas fitowy,  Kwas dehydrooctowy 


Krok drugi - Apis Professional Mgiełka z wodą różaną i ekstraktem z dzikiej róży (150ml/15zł)
Zanim nabyłam tonik Sylveco używałam tejże mgiełki jako toniku. Przelałam ją sobie do innego pojemnika i przecierałam twarz nasączonym wacikiem. Teraz stosuje ją zgodnie z przeznaczeniem, czyli rozpylam na skórę twarzy i dekoltu. Mgiełka ma bardzo przyjemny i pobudzający do życia zapach róży. Zdarza mi się pomijać ten krok, nie jest on obowiązkowy w mojej porannej pielęgnacji.

Skład: Aqua, Rosa Damascena Flower Water, Dehydroacetic Acid, Glycerin, Rosa Canina Fruit Extract, Sodium Hyaluronate, Aloe Extract, Phenoxyethanol, Caprylyl Glycol, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Parfum


Krok trzeci - Creme Bar Krem pod oczy Visage Parfait (15ml/69,20zł)
Ja posiadam wersję o pojemności 10ml, która pochodzi z pudełka ShinyBox. Krem ma za zadanie poprawienie elastyczności, napięcia i jędrności skóry wokół oczu oraz skutecznie i długotrwale ją nawilżać. Krem spodobał mi się już po pierwszym użyciu, ponieważ od razu lekko napina i wygładza skórę. Do tego długotrwale nawilża i nadaje się pod makijaż.  Myślę, że ma szanse on dorównać lub może nawet przebić mojego dotychczasowego ulubieńca od Yves Rocher Riche Creme /recenzja/

Skład: Aqua, Caprylic/Capric Triglyceride, Pentylene Glycol, Squalane, Butyrospermum Parkii, Cucumis Sativus Extract Fruit, Glycerin, Sodium Polyacrylate, Pnathenol, Hydrolyzed Hialuronic Acid, Phenoxyethanol; Ethylhexylglycerin, Parfum, Citric Acid.


Krok czwarty - Avene Eau Thermale Emulsja z bardzo wysoką ochroną przeciwsłoneczną SPF50+ (do skóry normalnej i mieszanej) (50ml/50zł)
Na temat emulsji pisałam już na blogu /recenzja/. Jestem bardzo z niej zadowolona i na chwilę obecną jest to mój najulubieńszy krem z wysokim filtrem do twarzy. Polecam zajrzeć do notki z czerwca;)

To by było na tyle jeśli chodzi o moją poranną pielęgnacje twarzy. Wieczorny rytuał jest bardziej skomplikowany i ciągle nie mogę się zdecydować na ten jedyny krem czy też jedyny olejek. Codziennie coś zmieniam.

Dajcie znać co myślicie o mojej porannej pielęgnacji oraz jak wygląda Wasza? Jest bogatsza, podobna, a może skromniejsza?

Czytaj dalej

Isana Young Perfect Cover Cream Krem perfekcyjnie maskujący

Krem perfekcyjnie maskujący. Antybakteryjny. Niezawodnie zakrywa zaczerwienienia i cienie pod oczami.
 
Sposób użycia:
1. Nanieść zielony krem neutralizujący zaczerwienienia.
2. Następnie użyć jeden z kolorów maskujących. 

W razie potrzeby mieszać oba kolory w indywidualnie dobranej proporcji. Efektem jest perfekcyjnie wyglądająca cera. 

Pojemność: 3g
Cena: 8,99zł
Sklep: Rossmann
Ważność: 12 miesięcy od otwarcia 


Korektorów używam tylko do maskowania wyprysków. Najpierw nakładam zielony antybakteryjny, a następnie jeden z dwóch beżów, żeby jeszcze lepiej ukryć niedoskonałości. 


Przyznam się, że początkowo byłam dość sceptycznie nastawiona do tej paletki. Kupiłam ją w sumie trochę z przymusu, bo w moim Rossmannie ciągle brakowało korektorów w sztyfcie Synergen, a ja potrzebowałam czegoś do walki z pryszczami. Po drugiej czy trzeciej wizycie, podczas której znowu zastałam pustą półkę ze sztyftami postanowiłam spróbować tychże korektorów w kremie. Dla mnie nadal o niebo wygodniejsze i szybsze w użyciu są sztyfty, ale powoli przekonuje się też do paletek.


Isana Young zaskoczyła mnie swoją skutecznością. Dobrze maskuje pojedyncze krostki, troszkę je wysusza i przyspiesza gojenie. Dwa kolory beżu pozwalają na idealne dobranie odpowiedniego dla naszej cery odcienia. Czasem mieszam je wszystkie trzy za sobą:)


Konsystencja jest średnio kremowa, ale pod wpływem ciepła palców robi się idealna i bardzo kremowa. Trzeba uważać bo łatwo przesadzić z jego ilością. Najlepszy efekt uzyskuje, gdy go delikatnie wklepuję w miejsca, które chce zamaskować. Opakowanie jest wygodne i małe, więc nie zajmuje dużo miejsca w kosmetyczce.

Jestem z niego zadowolona. Myślę, że jak za tak niską ceną to dostajemy porządny produkt. Warto go wypróbować na własnej skórze. 

Używacie korektorów antybakteryjnych? Która forma jest dla Was bardziej przystępna: sztyft czy paletka?

Czytaj dalej

Skworcu.com.pl, czyli zakupy dla zdrowia ciała, ducha i umysłu

Nie wiem czy też tak macie, ale ja jak o czymś usłyszę i wyda mi się to odpowiednie dla mnie, to zaraz staje się tego maniaczką;d Tym razem przepadłam gdy usłyszałam o czystku (Cistus Incanus)! Jest to zioło, które można pić zamiast herbaty. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego gdyby nie to, że czystek jest jedną z najsilniej działających roślin, wzmacniających układ immunologiczny u człowieka, będąc przy tym całkowicie pozbawionym działań ubocznych czy też możliwości przedawkowania. Czystek ma działanie antyoksydacyjne trzykrotnie większe od zielonej herbaty i aż ośmiokrotnie większe niż witamina C.


Pierwszą herbatkę z czystka kupiłam w aptece i za 20 torebek zapłaciłam około 8zł. Wydało mi się to trochę drogo i do tego czytałam, że w takich herbacianych torebkach susz może być mniej wartościowy. Zaczęłam szukać w internecie najlepszej opcji dla siebie i nagle przypomniałam sobie o stronie Skworcu.com.pl. Przecież tam mają tanie produkty typu herbata czy kawa to może i czystek się znajdzie? Na moje szczęście znalazł się czystek w bardzo dobrej cenie 50g/3,25zł i 500g/23,99zł. A wspomniana herbatka z apteki za 8zł zawiera tyko 30g suszu. Także opłaca się kliknąć na Skworcu każdą ilość;)


Ja czystek pije już tydzień, ale na efekty trzeba czekać miesiąc albo i dłużej. Jednorazowe wypicie herbatki nic nie zdziała, należy ją pić regularnie i codziennie. Dlatego zaopatrzyłam się w to ogromne opakowanie, aby mi go czasem nie zabrakło;d 

Czystek mi smakuje, ale ja raczej lubię zioła. Jest on bardzo delikatny w smaku i ma szanse zasmakować nawet osobom, które nie lubią ziół w ogóle. Moim zdaniem zielona herbata jest bardziej gorzka i mocniejsza. 

Na kubek naparu zaparzam 1 łyżkę suszu przez około 8-10 minut. Parzony dłużej staję się gorzki. Jedną taką dawkę zaparzam dwukrotnie. Dla urozmaicenie smaku dodaje plasterek cytryny, pomarańczy lub limonki oraz łyżeczkę miodu. Staram się go pić minimum dwa razy dziennie!

Właściwości herbatki z czystka:
- oczyszcza organizm z metali ciężkich i toksyn
- wykazuje działanie przeciwbakteryjne, przeciwwirusowe i przeciwgrzybiczne
- ma własciwości antyalergiczne
- zatrzymuje stany zapalne i odkaża
- zwalcza wolne rodniki
- wzmacnia odporność
- wspomaga przy problemach z przerostem prostaty
- leczy trądzik (można go używać także zewnętrznie, np. jako toniku) 
- zwalcza krętka boreliozy
- usuwa nieprzyjemny zapach ciała
- wspomaga higienę jamy ustnej oraz działa wybielająco na zęby
- odmładza!

Mam nadzieję, że Was zachęciłam do zgłębienia wiedzy o czystku i oczywiście do jego picia;)


Dla zdrowia umysłu wzięłam dwie rozpuszczalne kawy: Malinowy Sorbet i Toffee. Toffee już kiedyś miałam i bardzo miło wspominam. Malinowy Sorbet jest dla mnie nowością i już nie mogę się doczekać kiedy go spróbuje! Uwielbiam połączenie czekolady z malinami, wiec kawa z malinami tez powinna mi przypaść do gustu. Za jedno opakowanie o wadze 100g zapłaciłam 8zł. Uważam, że to też dobra cena!


Do koszyka wrzuciłam też nasiona Chia (80g/2,99zł), o których nie mam zielonego pojęcia, ale naoglądałam się tyle cudownych koktajlów z nimi w roli głównej na Instagramie, że zapragnęłam sama je wypróbować ;)
Z łakomstwa kliknęłam jeszcze paczuszkę z orzeszkami w karmelu (100g/2,40zł).

Więcej grzechów nie pamiętam ;P

Dajcie znać co sądzicie o czystku, czy go pijecie i czy korzystnie wpłynął na Wasze zdrowie?
Ja zapewne za jakiś czas napisze co dobrego czystek u mnie zdziałał;)

Czytaj dalej

Farbowanie w domu: L'Oreal Paris Prodigy nr 9.10 Białe Złoto

Kolejne farbowanie włosów w domu i kolejny raz postawiłam na L'Oreal'a. Miałam wielką ochotę na zupełnie inny odcień i inną serie, ale że jestem promocyjna dziewczyna to skusiłam się na Prodigy, które było przecenione z 28zł na 22zł. Na inne serie przyjdzie jeszcze pora;)


Farbę nakładałam na odrosty i na stary kolor L'Oreal Paris Excellence Creme nr 9 Hellblond /recenzja/. Tym razem sięgnełam po jaśniejszy odcień blondu. Z jednej strony przyzwyczaiłam się do troszkę ciemniejszego blondu, a z drugiej brakowało mi popielatych tonów. 


Opakowanie zawiera:
- delikatny krem koloryzujący 60g
- kremową emulsję utleniającą 60g
- odżywkę Satynowa Miękkość i Blask 60ml
- ulotkę z instrukcją stosowania
- profesjonalne rękawiczki

Mieszankę rozrobiłam w miseczce i nakładałam ją za pomoc pędzelka. Wreszcie mogłam wykorzystać mój zestaw do farbowania Herbatint. 


Farba nie zawiera amoniaku, bazuje natomiast na mikro-olejeku, który był widoczny na włosach podczas farbowania.


Mieszanka ma raczej rzadką konsystencje, która na szczęście nie spływała z pędzelka. Jej zapach jest bardzo przyjemny i w ogóle nie kojarzy się z farbą do włosów.
Producent zaleca trzymać ją na włosach 30 minut, ja jednak znam swoje włosy i zawsze trzymam na nich farbę około 20 minut dłużej. Wam jednak polecam stosować się do wskazówek zawartych w instrukcji.


Z efektu jestem zadowolona, chociaż tam gdzie miałam odrosty kolor jest żółty, nie platynowy.


Włosy na zdjęciu PRZED są dodatkowo rozjaśnione słońcem i szamponem niebieskim usuwającym żółty odcień.

Znacie serię Prodigy? Jakie macie z nią doświadczenia?

Ps ja jeszcze nie wiem czy wrócę do tego konkretnego koloru czy serii, włosy farbowałam kilka dni temu i muszę sprawdzić jak długo kolor będzie się utrzymywał i  w jakim stanie będą moje włosy gdy już zużyję odżywkę z farby. Po tych odżywkach włosy zawsze wyglądają świetnie;)
Notkę napisałam teraz, bo jak bym tego nie zrobiła od razu to pewnie zginęłaby w czeluściach komputera.


Czytaj dalej

Born to Bio Organiczny żel pod prysznic Jagody Leśne

Pozwól swemu ciału na owocową ucztę i rozpieszczanie zmysłów.  Organiczny, kremowy żel pod prysznic o łagodnym działaniu i bogatym aromacie owoców leśnych. Wzbogacony o organiczny ekstrakt z Daglezji zielonej, delikatnie myje przywracając skórze równowagę, zmiękcza ją i daje długotrwałe uczucie świeżości. Zawiera także glicerynę, odpowiadającą za utrzymanie optymalnego poziomu nawilżenia skóry. Żel lekko się pieni, jest gęsty i przez to bardzo wydajny.  

Pojemność: 300ml
Cena: 18,18zł
Sklep: biobeauty.pl 


Jakość i naturalność produktu potwierdza certyfikat Ecocert.
- w 100% naturalny zapach
- bez parabenów,
- bez glikolu,
- bez sztucznych barwników
- bez silikonu
- bez Phenoxyethanolu
- bez PEG - fizjologiczne pH
- hypoalergiczny   

Żel dostępny jest w 14 wariantach zapachowych: Aloes & Bambus, Argan & Orient, Brzoskwinia Winna, Dzika Róża, Fiołek, Jagody Leśne, Kokos & Wanilia, Kwiat Pomarańczy, Mandarynka, Masło Shea, Monoi i Kokos, Tropikalne Mango, Truskawka, Zen i Zielona Herbata.


Żel ma bardzo delikatną, kremową konsystencje. Dobrze się pieni, myje i nie wysusza skóry. Posiada naturalny zapach jagód, które są lekko cierpkie, orzeźwiające i niczym nie przypominają słodkich jagód, np. od Balei. Woń jest bardzo przyjemna, delikatna, ale jednak dość dobrze wyczuwalna. Jak się mocno w wącham najpierw w jagody, później w żel, to rzeczywiście jest podobieństwo. Ciekawa jestem jak ma się sprawa z pozostałymi wersjami zapachowymi?!

Oprócz zapachu na wyróżnienie zasługują jeszcze dwie rzeczy. Po pierwsze opakowanie, które jest wygodne oraz cieszy oko. Ewidentnie kojarzy mi się z czymś do jedzenia, najbardziej z jogurtem;) Po drugie naturalny skład bez parabenów czy sztucznych barwników.


Żel polecam wszystkim fankom naturalnych kosmetyków oraz poszukiwaczkom nowych doznań pod prysznicem. Leśne Jagody na pewno Was zaskoczą swoją delikatnością i oryginalnością;)

Znacie żele Born to Bio? Którą wersję najbardziej lubicie albo która Was najbardziej kusi?

Czytaj dalej

Cosmedica, czyli moje pierwsze wrześniowe nowości

Korciło mnie strasznie, żeby w tytule napisać jesienne nowości, ale do jesieni przecież jeszcze trochę czasu zostało, tylko pogoda za oknem strasznie szara i ponura. Na poprawę humoru najlepsze są oczywiście nowe kosmetyki i gorąca herbata lub kawa, w zależności od pory dnia. Moje dzisiejsze rozweselacze, to kosmetyki pielęgnacyjne z apteki Cosmedica i czarna herbata z płatkami róży i bławatka.


Jest to moje pierwsze spotkanie z tą apteką i muszę przyznać, że będę tu zaglądać częściej. Mam swoją listę ulubionych aptek w internecie, którą chętnie powiększę o kolejne miejsce.

W Cosmedice podoba mi się możliwość odbioru w aptece, która znajduje się w moim mieście, ciekawy wybór kosmetyków i dermokosmetyków, dobre ceny poszczególnych produktów oraz próbki!


Wracając do nowości to mój arsenał pielęgnacyjny zasiliły dwa kosmetyki marki Cetaphil. Kiedyś miałam jakieś ich miniatury, ale wtedy jeszcze nie borykałam się z uczuleniami, alergiami, więc ich odbiór przeze mnie był zupełnie inny. 
 

Teraz poznam Cetaphil EM Emulsja micelarna do mycia twarzy i całego ciała 250ml/35,99zł oraz Cetaphil PS Lipoaktywny krem nawilżający dla skóry suchej lub podrażnionej 100g/33,99zł. Mam zamiar wypróbować go nie tylko jako ratunek dla chorej skóry. Podobno świetnie sprawdza się też na dzień pod makijaż, ale ja myślałam, aby używać go na noc. Jednakże wszystko wyjdzie w trakcie używania.


Na koniec próbki i jedna miniaturka;)
- Palmers Cocoa Butter Formula with Vitamin E Specjalistyczna oliwka do ciała (będzie to moje pierwsze spotkanie z tą marką)
- La Roche Posay Effaclar Oczyszczający żel do skóry tłustej i wrażliwej
- La Roche Posay Effaclar K (+) Odnawiający krem do skóry tłustej
- Klorane Odżywianie i nawilżenie Szampon na bazie masła mangowego (25ml)

Na koniec dobra informacja dla osób, które nie lubią płacić za przesyłkę. Apteka Cosmedica obecna jest w aż 20 miastach: Warszawa, Milanówek, Gdańsk, Kołobrzeg, Tarnów, Siedlce, Mińsk Mazowiecki, Zgierz, Ząbki, Słupsk, Rembertów, Gdynia, Wrocław, Radom, Bydgoszcz, Nowy Sącz, Piaseczno, Brwinów, Poznań, Konin.
 
Polecam zajrzeć i pobuszować nie tylko po dziale z kosmetykami;)

Co myślicie o moich nowościach? Znacie aptekę Cosmedica?

Czytaj dalej