Kosmetyki z UK: Botanics The Power of Plants Hydration Burst Płyn micelarny 3w1

Płyn micelarny z drogerii Boots. O ich serii Botanics słyszałam wiele pozytywów stąd też mój wybór tego produktu do demakijażu. Gdy spojrzałam na skład w sklepie i zobaczyłam panthenol oraz wyciąg z szałwii muszkatołowej tylko utwierdziłam się w swojej decyzji. Płyn ma pojemność 250ml, kosztuje 5 funtów i jest ważny przez 6 miesięcy od otwarcia. 


Botanics zaczęłam stosować po wykończeniu Le'Maadr do cery naczynkowej z komórkami macierzystymi /recenzja/. Dlatego to do niego mam największe porównanie i muszę przyznać, że Le'Maadr znacznie przoduje. Już w pierwszym dniu używania angielskiego płynu odczułam, że trudniej mi się zmywa makijaż oczu. Po kilku dniach człowiek się przyzwyczaja i staje się to normą, ale to pierwsze użycie po zmianie było zdecydowanie mniej komfortowe. Demakijaż twarzy nie sprawiał mi za to żadnych problemów. Zaobserwowałam też, że płyn spowodował u mnie pojawienie się kilku dodatkowych, upierdliwych krost. Odstawiłam go na trochę i gdy wszystko się wygoiło postanowiłam dać mu drugą szansę. Tym razem było lepiej, bo krosty pojawiły się dopiero po tygodniu stosowania. Sama już nie wiem czy to na pewno wina tego płynu? 

To co odróżnia go jeszcze od płynu Le'Maadr to to, że ma wygodniejsze, mniejsze opakowanie. Według mnie jest też ono ładniejsze.


Gdybym miała wrócić do któregoś z tych płynów to będzie to Le'Maadr. Botanics niestety nie jest bez wad. Szkoda, bo jest dla mnie łatwiej dostępny. Na szczęście jest jeszcze wiele płynów micelarnych, które powinnam poznać ;)

Znacie ten płyn? Polecacie jakieś inne kosmetyki marki Botanics?

Atina.
Czytaj dalej

Na co się skusiłam w czerwcu?

Czerwiec okazał się naprawdę dobrym miesiącem pod względem ograniczenia zakupów kosmetycznych. Przybyło mi dokładnie dziewięć sztuk nowości w tym trzy miniaturki perfum i dwie kostki mydła. Zostają cztery pełnowymiarowe kosmetyki. Oby lipiec okazał się równie skromny.


Nair Krem do depilacji to już moje drugie opakowanie. Jest wydajny i skuteczny. W promocji kosztuje około 3 funty. Myślę, że kupie też trzecie, czwarte i kolejne opakowania.


Zaopatrzyłam się w trzy produkty Dove - przypadek? Nie sądzę. Uwielbiam ich mydła w kostce. Stosuje je do mycia moich wrażliwych, skłonnych do podrażnień dłoni. Antyperspiranty też lubię i często po nie sięgam.


Wizyta w TK Maxxie zaowocowała nowym, naturalnym szamponem firmy Faith in Nature z serii Brave Botanicals do suchych, zniszczonych i farbowanych włosów Rivka Rose. Skusiłam się też na tonik od Sukin Clarifying Facial. Używam go już jakiś czas i żałuję, że ma on tylko 125ml pojemności. Postaram się niebawem coś więcej o nim napisać. Jest to moje pierwsze spotkanie z tymi markami. Dział z kosmetykami w TK Maxxie jest naprawdę świetny i wciągający!


Ostatnie zdobycze to miniaturki perfum Kenzo z drugiej ręki. Każda z nich kosztowała tylko pół funta, także musiały być moje ;d Od lewej: L'Eau par Kenzo EDT, Flower by Kenzo EDT, Jungle L'Elephant EDP. Dwie pierwsze pozycje wydają się delikatne, bezpieczne. Słonik jest mocno orientalny i trochę duszący, ale jeszcze nic nie jest przesądzone. Testy trwają.


Zakupy zaliczam do udanych;) 

A Wam co wpadło w oko? O czym chcecie przeczytać na blogu? 

Atina.
Czytaj dalej

Dr.Bronner's Różane kastylijskie mydło w kostce

Naturalne, kastylijskie mydło w kostce wytwarzane z czystych olejów roślinnych: kokosowego, konopnego, palmowego, oliwy z oliwek, jojoby, z dodatkiem olejków eterycznych, pełniących rolę substancji zapachowych. Mydło skutecznie myje skórę nie wysuszając i nie powodując podrażnień.  Wszystkie mydła Dr Bronnera są naturalne, biodegradowalne, odpowiednie dla wegan oraz nietestowane na zwierzętach. Oleje użyte to produkcji mydła pochodzą z farm spełniających kryteria Sprawiedliwego Handlu. 

Pojemność: 140g
Cena: 22zł
Sklep: TK Maxx, internet


Bardzo lubię zapach róży i gdy tylko zobaczyłam naturalne i sławne mydło Dr.Bronner's o zapachu tych pięknych kwiatów, to bez wahania je kupiłam. Zapłaciłam około 18zł w TK Maxxie, ale w internecie ceny oscylują w okolicach 22zł. Musicie wiedzieć, że moja miłość do tej kostki uleciała wraz z pierwszym użyciem. Na moje nieszczęście okazało się, że róże Dr.Bronner's są wyblakłe, słabo wyczuwalne. Trzeba się mocno skupić, żeby cokolwiek wyczuć. Szkoda, oj szkoda;/

Sytuację ratowała jedynie kremowa pianka, która bardzo dobrze myje i nie wysusza. Mydła używam do mycia twarzy oraz podczas kąpieli do ciała. Nie mam mu nic do zarzucenia pod względem pielęgnacyjnym. Jest poprawne i dobrze dba nawet o alergiczną, skłonną do podrażnień skórę. Do tego jest bardzo wydajne.


Mydło jest w 100% naturalne. Zawiera olej kokosowy, olej palmowy, oliwę z oliwek, naturalny zapach róży, olej konopny i olej jojoba. Pełny skład możecie podejrzeć na pierwszym zdjęciu. 

Gdyby zapach okazał się intensywniejszy pewnie skusiłabym się jeszcze na wersje migdałową, a tak to wątpię, żebym wróciła do tych mydeł. Raczej będę rozglądała się za czymś co porwie również mój zmysł węchu.

Znacie mydła Dr.Bronner's? Co myślicie o ich zapachach?


Atina.
Czytaj dalej

Beauty Face Intelligent Skin Therapy Dotleniające serum do twarzy Oxygen

Silnie skoncentrowane serum do twarzy dotleniające cerę na bazie peptydów (w tym miedzi), hirudyny oraz ekstraktów roślinnych wspomaga usuwanie toksyn i oczyszczanie cery, poprawia mikrokrążenie i dotlenienie komórek, dzięki czemu cera staje się jasna i promienna.  Działa także regulująco zmniejszając wydzielanie sebum. Nie natłuszcza skóry.  

Pojemność: 10ml
Cena: 29,90zł
Sklep: Beauty Face


Serum ma postać lekkiego żelu, który na szczęście ładnie i szybko się wchłania, nie powoduje też klejenia. Ma wygodne i w miarę przyjazne dla oka opakowanie z pipetą. Lekko nawilża i to tyle jeśli chodzi o jego zalety. 

Niestety nie zauważyłam jakiejś większej zmiany w wyglądzie mojej skóry twarzy odkąd go stosuje. Zaobserwowałam, że nawilżenie było na dobrym poziomie, ale nic poza tym. Dopatrzyłam się za to jeszcze dwóch wad! Podejrzewam to serum o kilka dodatkowych krost na mojej twarzy, ale to tylko przypuszczenia, bo zbyt krótko je stosowałam. Pojemność kosmetyku jest tak mała, że udało mi się go używać codziennie wieczorem przez dwa tygodnie. Produkt był jednak na słabym poziomie i w sumie cieszę się, że już go wykończyłam.


Skład:
aqua, propylene glycol, betaine monohydrate, hydrolized wheat protein, niacynamide, d-panthenol, collagen, hyaluronic acid, hirudinae extract, phenoxyethanol, microcrystalline cellulose, copper tripeptide1 (GHK-CU)

Cała seria zawiera siedem różnych rodzajów ser. Być może inne lepiej spisałyby się na mojej skórze, a być może gorzej. Raczej nie mam ochoty na poznawanie kolejnych. 

Znacie sera od Beauty Face? Co o nich myślicie?

Atina.
Czytaj dalej

Zdobycze z Primarka

Tak się złożyło, że od jakiegoś czasu mam blisko do Primarka ;d Korzystam z tej dogodności i często tam zaglądam. Dziś zebrałam zakupy z ostatnich trzech tygodni. Pomyślałam, że to będzie dobra odskocznia od kosmetyków i będziecie mogły podejrzeć co aktualnie można dostać w tym sklepie. Zacznę od najświeższego zakupu - dużej torby. Kupiłam ją z myślą o podróżowaniu. Będzie mi służyła za bagaż podręczny podczas dłuższych wypraw oraz jako bagaż główny podczas jedno-, dwudniowych wypadów. Pierwszy taki wypad planuje w sierpniu. Mam zamiar odwiedzić Lipsko w Niemczech. Znacie to miasto? A wracając do torby to kosztowała 12 funtów i wygląda na solidną, ale to się okaże dopiero podczas użytkowania.


Kolejnym zakupem był plecak. Tym razem postawiłam na jeden kolor. Mój poprzedni był w konie i szybko mi się znudził. Liczę, że ten mi dłużej posłuży. Ma ciekawe ala skórzane wstawki i jak na razie jestem z niego zadowolona.  Cena: 10 funtów. 


Następną rzeczą jest torba na śniadanie. Nie jest zbyt dobrej jakości, ale kosztowała tylko 1 funta i przyda mi się podczas wyjazdów zarówno tych dłuższych jak i krótszych. Spokojnie pomieści kilka dobrych kanapek, małą wodę i jakieś owoce. Dostępne były różne wzory, ale ja sięgnęłam po najmniej krzykliwy. 


Kolejną zdobyczą są skórzane sandały, które udało mi się kupić w promocyjnej cenie. Zamiast 8 funtów zapłaciłam 6. Naprawdę ładnie wyglądają na stopie, wiec polecam brać nawet w ciemno!


 Za 3 funty dorwałam wygodną i ładną bluzeczkę na ramiączkach. W sam raz na polskie upały;)


T-shirt z wstawką z przodu ala zamsz. Nie chciał on się za bardzo sfotografować i na zdjęciu wyszedł na wypłowiały. W rzeczywistości kolor jest intensywniejszy. Tył jest trochę dłuższy od przodu. Cena: 6 funtów.


Pierwszy raz kupiłam spodnie typu hindi. Wcześniej w ogóle nie brałam po uwagę takiego stroju u siebie, ale przymierzyłam i przepadłam. Te są długości 7/8. Fajnie wyglądają i są mega wygodne. Cena: 8 funtów. 

 

Moja pierwsza sukienka od kilku lat, w której nie wyglądam jak 'kobita'.  Jestem z niej bardzo zadowolona, tym bardziej, że kosztowała tylko 5 funtów.

 

Krótkie spodenki uwielbiam, więc nie mogło ich zabraknąć. Cena: 2,5 funta. 


Kupiłam też wieszaki na drzwi (2,5 funta - 2 szt.). Potrzebowałam czegoś do wieszania małych torebek, drugi zabiorę do Polski. 


Dla mnie to już wszystko, ale kupiłam jeszcze coś dla mojego Lubego. Spodenki, które już dawno za mną chodziły, żeby mu sprawić. W rzeczywistości mają głębszy kolor. Cena: 12 funtów.


Spodenki do pływania. Kojarzycie Panów w slipach lub bokserkach na plaży? Mam nadzieję, że w tym roku będzie ich zdecydowanie mniej ;d Cena: 3-4 funty.


Ostatnia, ale za to jaka urocza rzecz dla córeczki znajomej. Kapelusik - kotek. Cena: 3 funty. 


Ciekawa jestem co Was najbardziej zainteresowało?

Atina.
Czytaj dalej

Avon Far Away Dreams EDP

Far Away Dreams marki Avon to orientalno - kwiatowe perfumy dla kobiet. Nutami głowy są owoce tropikalne i nuty kwiatowe; nutami serca są drzewo sandałowe i nuty kwiatowe; nutą bazy jest ambra. Perfumy zawierają takie składniki, jak tropikalny owoc, nuty kwiatowe, drzewo sandałowe i ambra.

Pojemność: 50ml
Cena: 50zł
Sklep: Avon


Niby nie przepadam za perfumami Avon czy Oriflame, ale jakoś tak od czasu do czasu jakiś flakon od nich do mnie przywędruje. Częściej jest to jednak Avon. Ostatnio używam i próbuje wykończyć Far Away Dreams. Data ważności mu się kończy, więc stąd moje częste jego stosowanie. Początkowo wydawało mi się, że będę ich używać zimą, bo znam podstawową wersję Far Away i ona jest naprawdę mocna i dusząca. Dreams jest lżejszy, pudrowy, ale i mocno cytrusowy. W związku z tym idealnie używa mi się go teraz, gdy jest ciepło. 

Zapach jest średnio trwały. Użyty rano w południe jest już raczej niewyczuwalny, a przynajmniej nie dla mojego nosa. Początkowo wydawał mi się bardziej pudrowy, a po dłuższym używaniu wyczuwam głównie cytrusy. Co nieszczególnie mi pasuje, bo wolałam tamte początkowe pudrowe klimaty.

Muszę się przyznać, że bardzo podobają mi się flakony z serii Far Away. No może korek mógłby być lepiej dopracowany, ale kształt butelki i te urocze frędzelki to jest to!

Znacie zapachy Avon Far Away? Który jest Waszym ulubionym? Ja kiedyś polowałam na wersje Exotic, ale się nie udało;/

Atina.
Czytaj dalej

You Beauty Box Czerwiec 2016

No i musiał być ten pierwszy raz, gdy You Beauty Box mnie nie zachwycił. Nie mówię, że jest źle, ale jakoś tak nie jestem do niego przekonana. Przede wszystkim ciężko mi było wybrać drugi produkt. Praktycznie nic mi się nie podobało. Ostatecznie zostałam z próbkami i miniaturami, a fajniej byłoby jakby był chociaż jeden pełnowymiarowy produkt. Moje narzekanie może zatrzymać tylko odnalezienie perełki wśród ser, które wybrałam;)


Do wyboru były następujące kosmetyki:
- PRO:VOKE Liquid Blonde Colour Activating Treatment Shampoo (50ml)
- bareMinerals NEW SkinLongevity™ (7,5ml)
- Ladival SPF 15 (150ml - produkt pełnowymiarowy)
- Nails inc Uptown Nail Polish (14ml produkt pełnowymiarowy)
- Nails inc Porchester Square Nail Polish (14ml - produkt pełnowymiarowy)
- Balance Me Congested Skin Serum (7ml)
- Murad AHA/BHA Exfoliating Cleanser (30ml)
- KIKO Velvet Touch Creamy Stick Blush (10g - produkt pełnowymiarowy)
- bubble T Restore, hibiscus & acai berry tea lip balm (7g - produkt pełnowymiarowy)
- bubble T Stimulate, lemongrass & green tea lip balm (7g - produkt pełnowymiarowy)
- bubble T Revive, moroccan mint tea lip balm (7g - produkt pełnowymiarowy)

Pierwszy mój wybór i to bez większego namysłu to: 
bareMinerals NEW SkinLongevity™ 
Wiążę z nim naprawdę wielkie nadzieję. Serum ma dodać blasku, witalności, zmniejszyć zmarszczki oraz dodać sprężystości naszej skórze. Podobno nie zatyka porów, a to już duży plus przy mojej kapryśnej cerze. 


Drugim trochę na siłę wyborem jest kolejne serum do twarzy:
Balance Me Congested Skin Serum 
Nie miałam lepszego pomysłu na to co wziąć, więc stwierdziłam, że poszukam idealnego serum dla mojej skóry;)


Produkty, które znalazły się w każdym pudełku:

Kneipp Herbal Bath Back Comfort Devil's Claw
Płynów do kąpieli raczej nie używam, ale zużyje go do moczenia stóp albo na wakacjach jeśli będzie opcja kąpieli w wannie:)

 

Organii Everyday Organics SPF50
Kremy z filtrem lubię, ale szkoda, że to tylko próbka;/



Za to ma bardzo ciekawy skład.


Subskrypcji nie przerywam, bo nadal jestem ciekawa kolejnych pudełek. Oby tylko były ciekawsze od tego czerwcowego.

A Wam jak się podoba czerwcowy You Beauty Box?


Atina.
Czytaj dalej

Bjobj Organiczny multikrem z masłem shea i olejkiem jojoba do twarzy, rąk i ciała

Wielozadaniowy krem, polecany dla wszystkich typów skóry, nawet najbardziej wrażliwej, suchej i skłonnej do podrażnień. 
Wyjątkowy produkt o znakomitych właściwościach odżywczych, regenerujących i ujędrniających.
Stosowanie kremu zapewnia optymalne nawilżenie, natłuszczenie oraz widoczną poprawę ogólnego wyglądu skóry a szczególnie:
- zmniejszenie szorstkości naskórka,
- wyraźne zmiękczenie i wygładzenie skóry,
- poprawę jej elastyczności i jędrności,
- odzyskanie blasku i zdrowego kolorytu.

Pojemność: 150ml
Cena: 35,04zł
Sklep: Biobeauty
Ważność: 6 miesięcy od otwarcia 


Podoba mi się pomysł multikremu, ale tylko w wersji do całego ciała, dłoni i stóp. Twarz wolę dopieszczać oddzielnym produktem. Przyznam się, że odważyłam się raz potraktować nim skórę twarzy i nic złego się nie stało. Krem wchłonął się błyskawicznie, powiedziałbym nawet, że aż za bardzo mi zmatowił cerę. Odczuwałam lekki dyskomfort z tego powodu. Więcej nie odważyłam się na ten krok.

Kremu Bjobj używam do pielęgnacji całego ciała włącznie ze stopami i dłońmi. Najchętniej nakładam go na nogi i stopy, bo tu moja skóra jest najsuchsza. Jego największe zalety to nawilżenie na dobrym poziomie, gęsta, treściwa konsystencja, która nie pozostawia tłustej warstwy, nie podrażnia tylko koi oraz ma ciekawy skład.

Skład:
aqua (water), cetearyl alcohol, glycerin, sorbitan olivate, cetearyl olivate, oryza sativa starch, caprylic/capric triglyceride, tocopherol, *butyrospermum parkii butter, *calendula officinalis flower extract, *chamomilla recutita flower extract, *simmondsia chinensis seed oil, benzyl alcohol, potassium sorbate, sodium benzoate, cetyl palmitate, sorbitan palmitate, lactic acid, profumo/parfum


Organiczny multikrem posiada intensywny zapach, który kojarzy mi się z kremami dla dzieci. Czasem mi się to podobało, a czasem mi przeszkadzało. Zależało to chyba od mojego nastroju. Tak samo ma się sprawa z metalowym opakowaniem, które wizualnie nawet mi odpowiada, ale za to okropnie się brudzi i tłuści podczas używania.

Cieszę się, że miałam okazję go poznać. Gdyby nie te moje wahania co do zapachu, to chętnie bym jeszcze kiedyś do niego wróciła. 

Znacie multikrem Bjobj? Co o nim myślicie?

Atina.
Czytaj dalej

Korres Krem przeciwsłoneczny do twarzy z jogurtem SPF30

Moje opakowanie kupiłam w TK Maxxie, ale widziałam, że można go też kupić w internecie w cenie 48zł za 50ml. Mój krem ma tylko 40ml i zapłaciłam za niego około 44zł. Głównie skusiła mnie informacja o tym, że nadaje się do skóry wrażliwej, no i sama marka Korres też mnie bardzo interesuje. Długo nie myśląc kupiłam. Jeśli jesteście ciekawe czy polubiłam się z tym filtrem do twarzy, to zapraszam do dalszej części notki.


Krem wyróżnia się spośród innych tego typu kosmetyków mega lekką konsystencją. Jest w formie emulsji, która błyskawicznie się wchłania, nie bieli, nie tłuści, ale pozostawia minimalną powłoczkę na skórze, nie wchłania się do całkowitego matu. Jest to zdecydowanie plus tego produktu. Kolejną zaletą jest cudowny, słodki zapach, który w sumie czuć tylko podczas aplikacji.


Krem nie zapycha, nie podrażnia i chroni przed słońcem. Miałam okazje testować go na plaży w słoneczny dzień i pomimo tego, że to tylko SPF30 dobrze osłaniał moją bladą skórę.

Do pozytywów mogę zaliczyć też skład, który zawiera sok z liści aloesu, panthenol, ekstrakt z ogórka, olej słonecznikowy, ekstrakt z wiciokrzewu i jogurt! Wcale mnie nie dziwi, że moja cera się z nim lubi. Jest po nim dobrze nawilżona i odżywiona.


Krem niestety nie jest idealny, bo jest mało wydajny. Fakt, że to tylko 40ml i może dlatego wydaje mi się, że go szybko zużywam? Nad czym bardzo ubolewam, bo naprawdę jest to dobry krem.

Polecam! Ciekawe czy mają w asortymencie kremy z SPF50? Jednak bardziej ciągnie mnie do tej wyższej ochrony, zwłaszcza teraz latem.

Znacie kosmetyki Korres? Co myślicie o ich kremie do twarzy z jogurtem SPF30?

Atina.
Czytaj dalej

Revlon Colorstay Gel-Smooth Żelowa baza pod lakier nr 005

Niezbędna, bazowa warstwa pod lakier. Zapewnia trwałość lakieru. Nie zawiera formaldehydu i toluenu.

Pojemność: 11,7ml
Cena: 27,99zł
Sklep: drogerie internetowe


Mój egzemplarz kupiłam spory czas temu w sklepie Kosmetyki z Ameryki za 10zł. Niestety, ale w tej chwili nie można go już tam kupić. Znalazłam tylko jeden sklep internetowy, który znacznie drożej ceni sobie tę bazę (27,99zł). Nie wiem gdzie stacjonarnie można ją dostać. Bazę mam już prawię dwa lata i uważam, że kupując ją zrobiłam niezły deal. 

Gel-Smooth wydłuża trwałość każdego lakieru o kilka dni. Stosuje go zarówno na paznokciach u stóp jak i u dłoni. Dla mnie poza działaniem ważne jest to, że nie zawiera szkodliwego formaldehydu o którym kiedyś było głośno w blogosferze. Sama uwielbiałam bazy zawierające ten składnik, ale nie chcę się narażać na efekty uboczne. 


Bazę tą bardzo łatwo i szybko się rozprowadza na paznokciach. Błyskawicznie wysycha i dosłownie po chwili można już nakładać lakier kolorowy. Jest bardzo wydajna i śmierdzi jak większość lakierów do paznokci. 

Chętnie ponowie swój zakup i dlatego Wam też polecam ją wypróbować.

Znacie żelową bazę Revlon? Jakiej aktualnie używacie?

Atina.
Czytaj dalej