Grudniowe nowości, czyli prezenty świąteczne
W tym roku zostałam obdarowana głównie kosmetykami, ale jakoś wcale mi to nie przeszkadza. Tym bardziej, że lubię testować nowości, a wśród prezentów znalazłam jeden bardzo pożądany przeze mnie zestaw kosmetyczny. Pozostałe produkty też mi się podobają, ale Soap & Glory już dawno chodziło mi po głowie i wreszcie będę mogła poznać te cuda z Ameryki.
Jak już pisałam najbardziej jestem ciekawa kosmetyków Soap & Glory. Dostałam zestaw miniaturek, który na pewno pozwoli mi ocenić czy rzeczywiście te produkty są takie fantastyczne?
W skład zestawu Soap & Glory wchodzi:
- ogromna myjka, która u mnie nie znajdzie zastosowania
- masło do ciała The Righteous Butter (50ml)
- żel pod prysznic Clean On Me (75ml)
- peeling do ciała Srub Of Your Life (50ml)
- krem do rąk Hand Food (50ml)
Metalowa puszka skrywała w sobie zestaw kosmetyków o zapachu intensywnej lawendy. Będę miała okazję dalej oswajać się z tym trudnym zapachem. Jak na razie najbardziej podobają mi się opakowania;)
British Bloom Lavender to:
- żel pod prysznic (100ml)
- płyn do kąpieli (100ml)
- lotion do ciała (100ml)
- mgiełka (100ml)
Moja kolekcja perfum wzbogaciła się o jeden nieduży flakonik (50ml). W sumie to dawno nic nowego w tym temacie się u mnie nie działo, ciągle zużywam stare zdobycze. W Polsce mam już jedno jabłuszko od DKNY, a teraz przyszła pora na coś intensywniejszego, czyli Delicious Night. Podejrzewam, że na tych dwóch jabłuszkach moja przygoda z DKNY się skończy.
Masło do ciała Papaja od The Body Shop to dla mnie powtórka z rozrywki /recenzja/. Wolałabym poznać kolejną wersję zapachową, ale chyba nie powinnam narzekać ;d
Na koniec zostawiłam uroczy brelok z pieskiem. Z jednej strony jest błyszczący z cekinami, a z drugiej stonowany, zamszowy. Mikołaj wie co lubię;)
Prezenty, które ja wybrałam dla moich bliskich możecie podejrzeć tu.
Zaciekawił Was któryś produkt? Jesteście zadowolone ze swoich prezentów? Dostałyście coś ciekawego z kosmetyków?
Jak już pisałam najbardziej jestem ciekawa kosmetyków Soap & Glory. Dostałam zestaw miniaturek, który na pewno pozwoli mi ocenić czy rzeczywiście te produkty są takie fantastyczne?
- ogromna myjka, która u mnie nie znajdzie zastosowania
- masło do ciała The Righteous Butter (50ml)
- żel pod prysznic Clean On Me (75ml)
- peeling do ciała Srub Of Your Life (50ml)
- krem do rąk Hand Food (50ml)
Metalowa puszka skrywała w sobie zestaw kosmetyków o zapachu intensywnej lawendy. Będę miała okazję dalej oswajać się z tym trudnym zapachem. Jak na razie najbardziej podobają mi się opakowania;)
British Bloom Lavender to:
- żel pod prysznic (100ml)
- płyn do kąpieli (100ml)
- lotion do ciała (100ml)
- mgiełka (100ml)
Moja kolekcja perfum wzbogaciła się o jeden nieduży flakonik (50ml). W sumie to dawno nic nowego w tym temacie się u mnie nie działo, ciągle zużywam stare zdobycze. W Polsce mam już jedno jabłuszko od DKNY, a teraz przyszła pora na coś intensywniejszego, czyli Delicious Night. Podejrzewam, że na tych dwóch jabłuszkach moja przygoda z DKNY się skończy.
Masło do ciała Papaja od The Body Shop to dla mnie powtórka z rozrywki /recenzja/. Wolałabym poznać kolejną wersję zapachową, ale chyba nie powinnam narzekać ;d
Na koniec zostawiłam uroczy brelok z pieskiem. Z jednej strony jest błyszczący z cekinami, a z drugiej stonowany, zamszowy. Mikołaj wie co lubię;)
Prezenty, które ja wybrałam dla moich bliskich możecie podejrzeć tu.
Zaciekawił Was któryś produkt? Jesteście zadowolone ze swoich prezentów? Dostałyście coś ciekawego z kosmetyków?
Atina.
Pierwszy i drugi prezent sama chciałabym dostac :p Daj znać czy sprawdzą sie u Ciebie :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie, mój blog/KLIK :))
w takim razie zapewne lubisz lawendę?
Usuńrównież serdecznie pozdrawiam;)
Miałam ten zestaw Soap & Glory - mam mieszane uczucia, ale raczej z większości nie byłam zadowolona. A maselko TBS w wersji Papaja chętnie bym poznała ;)
OdpowiedzUsuńciekawe czy mi przypadną do gustu, na pewno napisze o swoich odczuciach względem tego zestawu Soap&Glory.
Usuńja papaje już znam i chętniej poznałabym czekoladę lub truskawkę;)
O taką gromadkę Soap&Glory chętnie bym przygarnęła :)
OdpowiedzUsuńja już od dawna miałam chrapkę na taki zestawik;)
UsuńFajne nowości :) Kosmetyki z Soap & Glory sama chętnie wypróbowałabym :)
OdpowiedzUsuńoby okazały się takie dobre jak o nich czytałam ;)
UsuńTego masełka to bardzo Ci zazdroszczę!
OdpowiedzUsuńa tam, nie ma czego ;)))
UsuńŚwietne prezenty :)
OdpowiedzUsuńTe perfumy DKNY ma moja siostra, jednak dla mnie jest to zbyt mocny "kaliber" ;) Ale do jabłuszka wzdycham :D
ja lubię taki mocniejszy kaliber, szczególnie jesienią i zimą;)
UsuńMasło Papaya to jedno z moich ulubionych z TBS. Fajnie, że będziesz miała okazję wypróbować coś więcej z Soap & Glory, ja jak dotąd miałam tylko ich żel Clean On Me i był super, mam jeszcze ochotę na peelingi i masła do ciała :)
OdpowiedzUsuńteż się ciesze na to spotkanie z Soap&Glory ;)
UsuńSame wspaniałości ;)
OdpowiedzUsuńnie miałam żadnego z tych produktów ;)
OdpowiedzUsuńwszystko jeszcze przed Tobą:)
Usuńojej, same cuda. Wszystkie bez wyjątku z chęcią bym przetestowała :))
OdpowiedzUsuńSoap&Glory z chęcią bym poznała, kuszą mnie te kosmetyki, ale niestety praktycznie zerowy brak dostępu. Co prawda w TkMax przed świętami trzymałam w ręku dużą butlę balsamu, ale w tym czasie było troszkę szkoda pieniędzy. Za jakiś czas jeśli spotkam kupię na pewno :). Zapachu lawendy nie lubię, i raczej nic mnie do niego nie przekona :). Jabłuszka DKNY bardzo lubię, wersja zielona sprawdza się u mnie latem. A kosmetyki TBS kuszą, choć też nie mam do nich dostępu. Mam sorbet z Twojej wyprzedaży blogowej i uwielbiam, jak będziesz się kiedyś czegoś pozbywać daj znać :) z chęcią przygarnę :)
OdpowiedzUsuńja przetestuje sobie ten zestaw Soap&Glory i jeśli mnie zachwyci to pewnie tez będę polowała na coś w większym wymiarze;) ja kiedyś też nie lubiłam zapachu lawendy, ale powoli się przekonuje do niego, a ten zestaw pewnie mi w tym pomoże;d
Usuńcieszę się, że sorbet Ci służy;) na razie nie planuje wyprzedaży, ale w przyszłości może jeszcze coś takiego zorganizuje. na chwile obecną nie mam zbyt dużo zalegających mi produktów.
Pozdrawiam;)
Masło do ciała Soap and glory jest dobre ;) ale zapachy mnie jakoś nie zachwycają
OdpowiedzUsuńjak czytałam recenzje tych kosmetyków, to dziewczyny zazwyczaj pisały, że świetnie pachną. ciekawe jak to będzie ze mną ;)))
UsuńSuper propozycje! Kosmetyki, ubrania a nawet kaszmirowe skarpetki mogą być naprawde dobrym prezentem. Wszystko zależy od tego co kto lubi, dlatego warto się zastanowić co dana osoba chciałaby otrzymać od nas :)
OdpowiedzUsuń