Pascal kontra Okrasa czyli zdobyłam swoją książkę z Lidla ;)

Większość z Was na pewno słyszała o lidlowskiej akcji z książką kucharską. Przypomnę, że za każde wydane 50zł otrzymujemy jedną naklejkę. Aby otrzymać książkę trzeba uzbierać 6 takich naklejek.


Lubie robić zakupy w Lidlu, ale częściej jednak chodzę do Biedronki. Książka zmusiła mnie do częstszych wizyt w Lidlu;D


Przy okazji polecam smaczne półsłodkie różowe wino z Lidla. W tej chwili nie pamiętam nazwy, ale kosztuje coś koło 13,99zł i oznaczone jest jako nowość.
Jak będę w domu to sprawdzę dokładną nazwę i podam na FB;)
Tak, aby zdobyć ksiązke zrobiłam mały zapas:D


Wracając do książki to jest ona solidna, gruba i zawiera 104 przepisy na obiad, przekąski, zupy, sałatki i makarony.


Jeśli nie lubicie gotować to książka idealnie nadaję się na prezent;)


Dajcie znać czy Wy też zbieracie lub zbierałyście kupony?

55 komentarzy :

  1. Lubię książki kucharskie:) Niestety u mnie ta książka jest niedostępna ze zrozumiałych względów:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja mam dopiero 1 kupon :D Ale 16 grudnia wybieram się po dwie kołdry, coś jeszcze zakupię i będzie 300 zł, ciekawe tylko czy uda mi się jeszcze dostać książkę. I nie wiem którą wybrać? Ale chyba padnie na Okrasę. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o to szybko zbierzesz brakujące kupony:) a książka jest dwustronna, więc nie będziesz musiała wybierać pomiędzy Pascalem a Okrasą:) Książek jest dużo wiec na pewno się załapiesz;)

      Usuń
  3. Mnie brakuje 2 kuponów, pewnie się niedługo uda uzbierać. Książka na pewno by się przydała

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o to już nie dużo, powodzenia ;)

      Usuń
  4. MNie jakoś Lidl nie przekonuje, najczęściej robię zakupy w Piotrze i Pawle

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja w PiP byłam chyba tylko raz, zupełnie nie po drodze mam ten sklep;/

      Usuń
  5. Ja zbierałam kupony i mam książkę :-) szkoda tylko że w zasadzie nie ma przepisów na dania bezmięsne, samo mięcho i ryby. Myślisz że darmowa książka z Lidla nadaje się na prezent? Wg mnie chyba nie ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie poniekąd była, ja i tak wydaje pieniądze czy to w Lidlu czy to w Biedronce na podstawowe zakupy, bez różnicy w zasadzie, no nabiał wolę lidlowy. Tata mi jeszcze pomógł dostarczając 3 naklejki bo kupował akurat ten przezroczysty czajnik za 120 zł, do tego kilka rzeczy i już. Ja i tak te pieniądze bym wydała, mój tata i tak by czajnik kupił. Także książka była w zasadzie darmowa.

      Usuń
    2. Ale nie mogłaś jej mieć nie robiąc tych zakupów :)

      Usuń
    3. Ale jak mogłam nie robić tych zakupów jak mieszkam od wielu lat na swoim i muszę jeść bo dieta jedzenia światła do mnie nie przemawia? ;-)

      Usuń
    4. Niektórzy chyba nie rozumieją. Książka była darmowa - skoro ktoś i tak robi zakupy w Lidlu, a zakupy robić musi, bo jeść trzeba, a to nie sklep np. z rtv agd tylko z jedzeniem. To za swoje zakupy dostaje znaczki, a jak ich uzbiera odpowiednią ilość to dostaje książkę za darmo, bo zakupy i tak by robił nawet gdyby tej akcji nie było. Co innego gdyby po zebraniu tych 6 znaczków książkę owszem można by było dostać, ale trzeba by było za nią zapłacić. Wówczas można by było powiedzieć, że jest droga, ale skoro ktoś robi zakupy i tak i płacić za książkę nie musiał tzn, że jest ona nie inaczej jak darmowa. Trochę śmieszne jest mówienie, że ona jest droga kiedy nie rozumie się tego, że jest to upominek dla stałych klientów, którzy właśnie w Lidlu robią zakupy, a to, że niektórzy nagle zapragnęli mieć tą książkę i specjalnie robią tam wielkie zakupy nigdy wcześniej zakupów tam nie robiąc to już inna bajka.

      Usuń
    5. Lorraine ja akurat bardzo lubię mięso, więc nie zauważyłam tego braku w postaci potraw bezmięsnych;/ jeśli chodzi o prezent to wiadomo musiałby być dopasowany dla odpowiedniej osoby, np dla Koloretti ;) nie mieszka w Polsce więc sama nie może tej książki zdobyć;/ ja osobiście też bym sie ucieszyła z takiego prezentu, ale tylko wtedy gdybym nie miała już swojego egzemplarza!

      Usuń
    6. Potwierdzam,że ucieszyłabym się z tej książki, bo lubię gotować:)

      Usuń
    7. ja też lubię gotować ;) a jeszcze dwa lata temu nienawidziłam!

      Usuń
  6. Ahh ja bym ją chciała, ale daleko mi do Lidla :/

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja swoją książkę kupiłam na All, bo do Lidla mam za daleko ;) Biedra bliżej i bardziej ją lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a widziałam te aukcje na Allegro i właśnie przez to się bałam, że zabraknie książek w sklepach;/

      Usuń
  8. Mam dwa kupony i raczej więcej nie uzbieram, nie będę na siłę wydawać jeszcze 2 stów żeby dostać książkę - jednak w Lidlu wszystkiego nie kupię, więc pieniądze zostawiam po równo w różnych sklepach:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. rozumiem, ja tez w Lidlu nie mogę dostać tego wszystkiego co potrzebuje;/ kupony zbierałam chyba ze 3 tygodnie, dokładnie nie pamiętam.

      Usuń
  9. Przepraszam, ale według mnie to jest jawne naciąganie. Trzeba 6 razy wydać 50 zł, żeby móc dostać tę książkę? Czy ona według Was warta jest 300 zł?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale jakie jawne naciąganie? Nie jestem związana w żaden sposób z lidlem, no ale nie lubię czytać takich rzeczy. Kto tu kogoś “naciąga"? Nie płacisz 300 zł za książkę, płacisz za chleb, masło, nabiał, może mięso i warzywa, napoje, słodycze, alkohol wreszcie. Ceny są porównywalne jak gdzie indziej. Różnica jest tylko taka że może ze względu na naklejki akurat częściej pojedziesz do Lidla niż gdzie indziej ale mnie to akurat bez różnicy , do Lidla mam blisko i jest parking , Biedronkę mam bliżej ale bez parkingu. Hipermarkety są dalej i są wielkie. No to gdzie ją zostałam naciągnięta?

      Usuń
    2. Ja wcale nie pędzę do Lidla, gnana takim "prezentem", robię zakupy, jak zawsze. Nie wiem, czy uda mi się dozbierać te naklejki, ale jeśli tak, będzie to całkowicie przypadkowe i obojętne, a książkę dostanę przy okazji - przy czym wcale mi na niej nie zależy - prawdopodobnie bardziej będzie mi służyła jako ładnie wydany bibelot z obrazkami do pooglądania, niż jako rzecz użyteczna, bo sama konstruuję posiłki :)

      Usuń
    3. zgadzam się z dziewczynami. płacimy za produkty jak w każdym innym sklepie. ja akurat zrobiłam mały zapas win, gdzie normalnie kupuje jedną sztukę, ale ten towar u mnie się nie zmarnuje;D

      Usuń
    4. Według takiego toku myślenia to każdy sklep Cię naciąga, bo przecież musisz kupować jedzenie, a każdy sklep Ci mówi kup u nas. Co za wstrętni naciągacze ;)

      Usuń
  10. często robię zakupy w lidlu, ale kuponów nie zbieram. Myślę, że te same przepisy znajdę w necie, więc wersja analogowa jest dla mnie zbędna ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe, widzę, że nowoczesna z Ciebie dziewczyna ;) ja też korzystam z przepisów w necie, ale taka książka to też fajny bajer;)

      Usuń
  11. Mnie jeszcze dwie naklejki zostały :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. PS. Bardzo dziękuję Ci Atinko, że ją nam pokazałaś, teraz czuję się nieco zachęcona. Będzie mi szkoda, jeżeli nie uda mi się dozbierać, bo zamierzam iść dalej swoim normalnym trybem zakupowym ;_;
      Do kiedy trwa ta oferta?

      Usuń
    2. Z tego co wiem to naklejki można wymieniać na książkę do 24.12 albo do wyczerpania zapasów ;)

      Usuń
    3. Tak jest :-) Zajęczaku jesteś albo bywasz w Warszawie? Bo ja mam dwie naklejki już górką :-)

      Usuń
    4. tak jak nikki napisała do 24.12 lub do wyczerpania zapasów.
      ksiązke pokazałam bo jest naprawdę fajna:)

      Usuń
  12. Kuponów nie zbieram, ale książkę bym chciała :D

    OdpowiedzUsuń
  13. bardzo chciałam tą książkę, ale mam daleko do lidla :(

    OdpowiedzUsuń
  14. Mojej mamie może by się przydała i zbierała by te naklejki, ale trochę daleko do Lidla :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ostatnio znalazłam w mojej domowej biblioteczce ciekawą książkę z przepisami do których nie są potrzebne jakieś wyszukane produkty i bardzo się polubiłyśmy. A jeśli chodzi o te książki z lidla to niestety ich nie mam bo najbliższy lidl znajduje się za ok. 3o km. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też mam w domu jedną bardzo starą książkę kucharską i tam tez są proste produkty;) ale w tej lidlowskiej raczej tez składniki są powszechnie dostępne;)

      Usuń
  16. Mi także udało się zdobyć tą książkę i muszę przyznać, że bardzo jestem z niej zadowolona. Oprawa graficzna, wykonanie i różnorodne przepisy to świetne połączenie. Plus dla Lidla za taką akcję - książka na prezent idealna ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może za jakiś czas Lidl zorganizuje podobną akcje;)

      Usuń
  17. ja juz mam ksiazke i 3 znaczki na kolejna, do swiat pewnie uzbieram na druga:P a ksiazka sama w sobie mnie zaskoczyla- na plus. przepiekne zdjecia i calkiem ciekawe przepisy, z niektorych na pewno skorzystam;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też już wypatrzyłam kilka ciekawych przepisów dla mnie;)

      Usuń

Bardzo lubię komentarze i staram się na każdy odpowiadać:)
Dziękuje;*