niedziela, 17 czerwca 2018

Lumirance Anti-Aging Retinol Olejek do twarzy z retinolem

Kolejny mega udany zakup z TKMaxx'a! Polecam Wam rozejrzeć się w tym sklepie za tego typu mieszanką olejową do twarzy. Bardzo często spotykam tam takie produkty. Mają w 100% naturalny skład i naprawdę działają! Ten z dzisiejszej notki jest jednym z moich najulubieńszych. A miałam dotychczas olejek Zatik klik i Ganique z witaminą C klik.


Olejku używam co wieczór. Nakładam go na serum, a na niego daje jeszcze krem na noc. Co wieczór wykonuje też masaż twarzy, co w widoczny sposób pomniejszyło mi zmarszczki. Nie zniknęły całkiem, ale są zdecydowanie płytsze. Skupiam się na bruzdach nosowo - wargowych, okolicach oczu i czole. Jeśli będziecie zainteresowane jak wykonać taki masaż to postaram się napisać o tym oddzielną notkę.
Lumirance jest trochę tępy i dlatego aby zwiększyć poślizg podczas masażu dokładam na twarz coś tłustszego (inny olej lub krem na bazie olejów).


Olejowa mieszanka w widoczny sposób poprawia wygląd skóry twarzy. Nakładam ją też pod oczy. Już wieczorem widzę, że cera wygląda lepiej! A rano cera jest wypoczęta, nawilżona i lekko rozjaśniona. Zmarszczki są zdecydowanie płytsze.
W składzie znajdziemy rafinowany olej kokosowy, olej morelowy, olej awokado, skwalen, retinol, estry jojoba, witamina D, witamina K, olej z kukurydzy, witamina E, olej z nasion słonecznika, ekstrakt z sake, olej rozmarynowy, beta karoten i perfumy.
Na moją cerę zawsze dobrze działa skwalen. Świetnie ją zmiękcza i nawilża. Nigdy nie stosowałam olejów z witaminą D czy K, więc to była spora ciekawostka dla mnie. Oczywiście nie potrzebnie producent dodał perfumy, ale nie miały one żadnego negatywnego wpływu na moją skórę.
Produkt był wydajny i posiadał wygodne opakowanie z pipetą.
30ml/7 funtów - cena z TKMaxx'a.


Byłam bardzo zadowolona z tego olejku i chętnie jeszcze kiedyś do niego wrócę. Chciałabym też wypróbować Lumirance z witaminą C, bo słyszałam o nim dużo dobrego. Na pewno będę wypatrywać tej marki na półkach w TKMaxx'ie.

Znacie kosmetyki Lumirance? Co myślicie o olejku z dzisiejszej notki?

Atina.

środa, 13 czerwca 2018

Eudoxia Kwiatowa woda do demakijażu

Kwiatową wodę Eudoxia kupiłam w TKMaxx'ie za 5 funtów. Jej cena regularna to aż 29 euro za butelkę o pojemności 200ml. Trochę drogo! Tym bardziej, że produkt ten nie zachwyca. Ładne opakowanie i obiecujący skład nie zawsze dają gwarancję zadowolenia. 


Cieszyłam się na myśl o tak wielu ciekawych ekstraktach kwiatowych (lilia, irys, róża). Niestety już pierwsze użycie pokazało, że woda nie jest zbyt delikatna. Gdy tylko odrobina jej dostała się do moich oczu, to odczuwałam naprawdę mocne pieczenie. Nigdy wcześniej żaden produkt mnie aż tak mocno nie szczypał. Po dłuższej chwili objawy ustępowały i wszystko wracało do normy. 
Z makijażem radziła sobie dobrze. Nawet tusz zmywała bez większych problemów. Gdyby nie to szczypanie to pewnie jeszcze kiedyś bym do niej wróciła. Wiadomo nie zawsze płyn dostawał się do moich oczu, ale myśl, że nakładam na skórę twarzy coś tak żrącego nie dawała mi spokoju podczas każdego wieczornego demakijażu. Dlatego nie polecam Wam tego produktu i sama też będę się trzymała od niego z daleka.  


Jeśli przyjrzycie się składowi to oprócz naturalnych, dobroczynnych składników dostrzeżecie tam też sporo nic nie mówiącej mi chemii. 

Znacie kosmetyki firmy Eudoxia? Jaka jest Wasza opinia na ich temat?

Atina.
Szablon stworzony z przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.