poniedziałek, 29 kwietnia 2019

Heliocare 360° Mineralny krem przeciwsłoneczny do twarzy SPF 50

Preparat Heliocare 360° zapewni niezawodną ochronę twarzy przed promieniowaniem słonecznym.
Właściwości:
-chroni skórę twarzy przed uszkodzeniem przez promieniowanie UV
-chroni skórę twarzy przed przedwczesnym starzeniem
-odżywia skórę twarzy
-nadaje skórze twarzy miękkości i delikatności
-chroni skórę przed promieniowaniem UVA i UVB
-preparat jest niekomedogeniczny (nie blokuje porów)

Pojemność: 50ml
Cena: 84zł
Sklep: internet
Ważność: 9 miesięcy od otwarcia
Wyprodukowano w Hiszpanii


Krem Heliocare 360° jest wart zainteresowania. Osobiście nie jestem z niego do końca zadowolona ponieważ ja potrzebuje czegoś bardziej matującego, ale zimą i jesienią był ok. Nie zwiększał jakoś specjalnie błysku, ale ma kremową, trochę ciężką konsystencje, więc na mojej cerze ze skłonnością do nadmiernego błysku był czasem widoczny.  Poza ochroną przeciwsłoneczną krem ten nawilża skórę oraz co najważniejsze nie zapycha jej. Ma bardzo ładny, soczysty zapach i dobrze współgra z innymi kremami i serami. Nie zdarzyło mi się, żeby cokolwiek się pod nim lub na nim wałkowało. Troszkę bieli, ale doszłam do wniosku, że to jest w sumie zaleta, ponieważ widzę gdzie musze jeszcze dołożyć kremu. Przy produktach niebielących miałam problem z odpowiednią aplikacją. Zdarzało mi się zostawiać miejsca bez ochrony.
Krem nie należy do najtańszych, ale jest bardzo wydajny. 


W składzie znajdziemy mineralne filtry: tlenek cynku i ditlenek tytanu. które są fotostabilne. Z dobroci pielęgnacyjnych mamy tu wyciąg z liści paproci, witaminę C, ekstrakt z miechunki oraz chińskiej herbaty, witaminę E i ekstrakt z rzodkiewki pospolitej. Uważam, że całkiem nieźle jak na krem przeciwsłoneczny. 
Dodatkowo krem chroni przed promieniowaniem podczerwonym oraz widzialnym (elektromagnetycznym).


Polecam krem ten posiadaczkom cery suchej lub normalnej. Cerom mieszanymi i tłustym polecam wersje Heliocare 360° Oil Free. Sama w takową już się zaopatrzyłam. 
Pamiętajcie o ochronie przeciwsłonecznej przez cały rok, a szczególnie w okresie wiosenno-letnim. 

Znacie produkty Heliocare 360° ? Chronicie skórę przed szkodliwym działaniem słońca?

Atina.

czwartek, 18 kwietnia 2019

Nature Box Regenerujący krem do włosów z olejem awokado

Regenerujący krem do włosów Nature Box ze 100% tłoczonym na zimno olejem z awokado. Regeneruje włosy i chroni końce. Bez silikonów, parabenów i sztucznych barwników. 97%* składników pochodzenia naturalnego. *w tym woda.

Pojemność: 150ml
Cena: 22,99zł
Sklep: drogerie stacjonarne
Ważność: 12 miesięcy od otwarcia
Wyprodukowany w Niemczech przez Schwarzkopf & Henkel


Krem od Nature Box miło mi się używało, ale bez dobrego szamponu czy odżywki już nie dawał rady. Ułatwiał rozczesywanie włosów i miał przyjemną w użyciu konsystencje kremu. Pachniał przyjemnie, ale bardzo delikatnie. Po spojrzeniu na skład widać, że nie ma tu zbyt wielu odżywczych składników. Na szóstym miejscu mamy olej z awokado, a zaraz za nim pantenol. Reszta nie przyciąga mojej uwagi. Brakuje mi tu roślinnych ekstraktów i jeszcze innych olejów. Jeden olej to zdecydowanie za mało, aby zadbać o włosy czy cerę. Niestety, ale  krem ten nie zregenerował moich włosów. 

Skład:
Aqua, Cetearyl Alcohol, Quaternium-87, Caprylic/Capric Trigliceride, Glycerin, Persea Gratissima Oil, Panthenol, Phenoxyethanol, Parfum, Propylene Glycol, Glyceryl Stearate, Hydroxyethylcellulose, Distearoylethyl Hydroxyethylmonium Methosulfate, Ethylhexylglycerin, Citric Acid

Ja na pewno nie wrócę już do tego produktu, bo stawiam na bogatsze preparaty. Na takie które zawierają minimum dwa różne oleje, ale oczywiście im więcej tym lepiej! 
Krem zużyłam i uważam, że był poprawny, bo ułatwiał rozczesywanie i generalnie nie wysuszał i nie szkodził moim włosom. Natomiast do regeneracji włosów się nie nadaje;/

Znacie produkty Nature Box? Zadowolone jesteście z ich działania?

Atina.

sobota, 13 kwietnia 2019

Zużyłam, więc się wypowiem (EvoLuderm, Andalou, Cedar + Stone)

Pora na kolejne zużycia. Torba z pustakami pełna, a ja nie mam czasu na robienie im zdjęć i opisywaniu ich na blogu. Zmobilizowałam się trochę i przybywam dziś z trzema produktami do oczyszczania twarzy. Wszystkie trzy kosmetyki upolowałam w TKMaxxie, ale niektóre z nich możecie kupić w intrenecie. Od czasu do czasu pojawia się coś od EvoLuderm, Andalou jest w stałej ofercie niektórych sklepów, jedynie Cedar+Stone jest wyjątkowo trudny do zdobycia. Na ten ostatni warto jednak zapolować ;)



EvoLuderm Woda micelarna do skóry suchej i wrażliwej
Bardzo często można spotkać te płyny micelarne w TKMaxxie. Można wybierać spośród różnych wersji i pojemności. Mnie długo nie interesowały te produkty, ale w końcu skusiłam się na jeden z nich. Byłam z niego naprawdę zadowolona i pewnie jeszcze kiedyś wrócę do niego. Dobrze zmywał makijaż, nie podrażniał i miał delikatny i przyjemny zapach. 

Skład:
Aqua, Propylene Glycol, Poloxamer 184, Glycerin, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Decyl Glucoside, Panthenol, Chlorhexidine Digluconate, Parfum, Tetrasodium EDTA, Citric Acid, Gossypium Herbaceum Root Extract, Potassium Sorbate, Sodium Benzoate.


Andalou Naturals Mleczko oczyszczające do skóry suchej Probiotyk Morelowy
Tu niestety nie byłam do końca zadowolona, a zakupu dokonałam prawie że z wypiekami na twarzy. Mleczko pięknie pachnie słodkimi morelami, ale kiepsko zmywa makijaż oczu oraz wymaga zwilżania płatka, co dla mnie było kłopotliwe. Demakijaż suchym płatkiem idzie bardzo opornie.

Skład:
Aloe Barbadensis Leaf Juice*, Purified Water (Aqua), Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil*, Vegetable Glycerin, Ethylhexyl Palmitate, Prunus Armeniaca (Apricot) Kernel Oil, Glyceryl Stearate, Caprylic/Capric Triglycerides, Stearic Acid, Cetyl Alcohol, Sucrose Cocoate, Lecithin, Borago Officinalis (Borage) Seed Oil*, Bacillus Coagulans, Fruit Stem Cells (Malus Domestica, Solar Vitis) and BioActive Berry Complex*, Resveratrol, Ubiquinone (CoQ10), Panthenol, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil*, Magnesium Ascorbyl Phosphate (Vitamin C), Cocos Nucifera (Coconut) Milk*†, Allantoin, Tocopherol, Hibiscus Sabdariffa Flower Extract*†, Phenethyl Alcohol, Ethylhexylglycerin, Apricot Isolates, Vanilla Isolate, Citrus Aurantium Dulcis (Orange) Peel Oil**Certified Organic Ingredients †Fair Trade Ingredients


Cedar+Stone Pianka myjąca Konopie i Róża
Ten produkt był świetny! Miał piękny, krótki i naturalny skład. Bardzo dobrze domywał resztki makijażu i nie wysuszał skóry. Wymagał zmywania ciepłą wodą, bo w składzie same oleje. Pachniał dość intensywnie jakby lawendą, ale jej nie ma w składzie, więc może to była pelargonia? Nie do końca podobał mi się ten zapach. Pierwszy raz miałam piankę do mycia twarzy i muszę przyznać, że ta forma myjadła bardzo mi przypasowała. 

Skład:
Aqua, Cocos Nucifera Oil, Olea Europea Oil, Cannabis Sativa Seed Oil, Pelargonium Graveolens Oil


Znacie któryś z tych produktów? Czym aktualnie zmywacie makijaż?

Atina.

piątek, 5 kwietnia 2019

Moje opowiatski o olejach... śliwkowy

Śliwkowy olej już dawno doceniły moje koleżanki blogerki, ale mi długo nie było z nim po drodze;/ W końcu nadarzyła się okazja do przetestowania tejże osławionej śliwki w oleju. Po pierwszym odkręceniu i powąchaniu zrozumiałam o czym dziewczyny tak się rozpisywały. Boże jak to pachnie! Jak słodki, prawdziwy marcepan. Toż to najpiękniej pachnący olej jaki znam! Poza właściwościami pielęgnacyjnymi olej ten uprzyjemniał mi swoim aromatem wieczorne rytuały upiększające. Bardzo mi go brakuje i na pewno zamówię kolejny!


Swój egzemplarz kupiłam na stronie naturalne-piękno.pl, gdzie buteleczka o pojemności 15ml kosztuje niecałe 10zł, a 50ml około 20zł. Ja wzięłam 15 ml, bo chciałam zobaczyć czy mi ten olej w ogóle podejdzie, ale teraz chętnie kupię większą pojemność. 
Śliwkowy olej sprawdzi się w pielęgnacji anti-age oraz zadba o włosy i paznokcie. Jest on bogaty w kwasy tłuszczowe: kwas oleinowy omega - 9 (68%) oraz kwas linolowy omega - 6 (24,2%), witaminę E i fitosterole. Te ostatnie stymulują syntezę kolagenu, ograniczają rozkład elastyny, nawilżają, napinają skórę, niwelują drobne zmarszczki, działają przeciwzapalnie, przeciwbakteryjnie, przeciwgrzybicznie, przyspieszają regenerację naskórka i łagodzą podrażnienia.
Moja cera była po nim bardzo dobrze nawilżona i odżywiona. Słabo mi się na nim robiło masaż twarzy, dlatego zawsze dodawałam na dłonie inny, bardziej tłusty olej. 
Kilka razy użyłam go też na włosy, ale tu akurat spisywał się podobnie jak inne oleje, czyli poprawnie. Na twarzy widziałam lepsze działanie, dlatego polecam Wam go do pielęgnacji cery z pierwszymi zmarszczkami. Do tego aromatoterapia przed snem gwarantowana!

Znacie olej śliwkowy? 

Atina.
Szablon stworzony z przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.