Avon, True Colour, Tiger’s Eye

Po pierwsze bardzo ładne i solidne opakowanie. W środku lusterko. Kolory nie do końca moje. Żółty i złoty nie podobają mi się na moim oku, ale za to pozostałe dwa chętnie nosze. Ten najciemniejszy mam już podobny z Inglota więc trzymam te cienie tylko dla siwego. Trwałość średnia, bez bazy nie trzymają się zbyt długo na oku. Co ciekawe z tyłu opakowania znajduję się rysunek pokazujący jak pomalować oko tym zestawem kolorystycznym, tzn. w jakim miejscu nałożyć dany kolor.



 Pojemność 4 x 1,6 g
Cena 22 zł

3 komentarze :

  1. Najładniejsze są te dwa od lewej. :) Uwielbiam takie kolorki. :))
    ***
    Ja balsamów w sumie duże nie testowałam, ale w porównaniu z samoopalaczami są nieziemskie. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam, ale oddałam ;) na początku była zachwycona ogólnym efektem, czyli wyglądem oka po zrobienia makijażu według instrukcji na opakowaniu ;) I na tym sie skończył zachwyt ;) A podaj numerek cienia z Inglota!
    Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  3. niestety numerek się starł:(

    OdpowiedzUsuń

Bardzo lubię komentarze i staram się na każdy odpowiadać:)
Dziękuje;*