Essence, Soft Matt, eyeshadow

Coś mi się wydaję, że chyba już ich nie ma w szafach:( A szkoda bo są całkiem fajne i tanie. Jak mi się skończą to wybiorę sobie coś z My Secret. Pierwszy to nr 01 velvet passion, używam go codziennie jako baza na całe oko, jest bardzo mało widoczny. Drugi nr to 02 satin matt i tu cień nie jest matowy, jest połyskujący. Też używam go na co dzień, jak się spieszę, albo jak chce mieć delikatny makijaż. Trwałość średnia, ale zadowalająca.


4 komentarze :

  1. To prawda, polecam, nie zaszkodzi spróbować ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tez lubicie taki naturalny look?

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja bardzo lubie naturalne kolorki cieni :D Mam ich pełno -_-!
    A Essence fajne!

    OdpowiedzUsuń

Bardzo lubię komentarze i staram się na każdy odpowiadać:)
Dziękuje;*