Oriflame, Amethyst Fatale

Zmysłowy, tajemniczy zapach szyprowy, orzeźwiony krystalicznie czystymi nutami piżma. Esencja kobiecości.
Uroku dodaje przepiękny flakon w głębokim odcieniu fioletu.

Nie wiedziałam, że ten zapach zalicza się do szyprowych?
Jest to jeden z moich ulubieńców zimowych, ale ostrzegam nie każdemu się spodoba. Jest to bardzo mocny zapach. Niektórych na pewno będzie dusił. Mnie kiedyś też takie zapachy męczyły, dusiły, ale teraz jakoś zmieniły mi się gusta.
Nuty zapachowe: nuty owocowe, róża, irys, ambra, kawa, paczula, piżmo.
Zapach jak na perfumy Oriflame - bardzo trwały. Można powiedzieć, że jest mroczny, tajemniczy. Mi wystarczą dwa psiki na cały dzień. Zazwyczaj przy perfumach katalogowych musze psikać się nawet kilka razy dziennie, żeby coś czuć.
Buteleczka bardzo ładna, solidnie wykonana.

6 komentarzy :

  1. pamiętam, że dla mnie ten zapach był za mocny i wolałam jego różowego brata ;) jednak buteleczki są prześliczne :)

    OdpowiedzUsuń
  2. o a ja nie znam różowego brata/?

    OdpowiedzUsuń
  3. http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=23557&next=1

    tutaj go znalazłam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. dzięki za linka:)
    może kiedyś się z nim bliżej zapoznam;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Serdecznie zapraszam !
    http://paralleele.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Niezbyt przepadam za firmą Oriflame, ale niektóre zapachy am b. ładne ;)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo lubię komentarze i staram się na każdy odpowiadać:)
Dziękuje;*