Farmona, Tutti Frutti, masło do ciała

Masło do ciała o zapachu liczi i rambutan. Swoja droga to nie znam owocu (zakładam, ze to owoc) o nazwie rambutan, ale od czego jest internet.
Rambutan, nieduże drzewo dorastające do 5 m wysokości. Białe kwiaty zebrane są w kwiatostany na długich szypułkach. Powstają z nich pomarańczowoczerwone owoce podobne do liczi. Okryte są miękką i kolczastą okrywą, w środku mają szklisty miąższ o delikatnym smaku.
Miałyście okazje jeść?
Liczi jadłam i bardzo lubię.
Masło pięknie pachnie tymi owocami. Zapach jest bardzo intensywny i długo utrzymuje się na skórze. Konsystencja jest bardzo gęsta, ale nie utrudnia to aplikacji. Moja skora jest dobrze nawilżona i pięknie pachnie. Do tego masło jest bardzo wydajne i niedrogie. Używanie go to sama przyjemność.

6 komentarzy :

  1. też go mam :D jadłam kiedyś liczi bardzo dobre ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak wykorzystam swój balsam będę musiała spróbować, bo już sam kolorek zachęca.

    OdpowiedzUsuń
  3. ja mam obecnie masło joanny truskawkowe i także jest dobre jak mi się skończy to pewnie zainwestuję w to, które Ty polecasz :)

    OdpowiedzUsuń
  4. no do Joanny niestety nie mam porównania:(

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam to masło, ale pachnie tak mocno, że czasem mam go aż dość :)

    OdpowiedzUsuń
  6. rzeczywiści mocno pachnie, ale ja lubie intensywne zapachy:)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo lubię komentarze i staram się na każdy odpowiadać:)
Dziękuje;*