Dermika, Let's dance, pomarańczowa maseczka nawilżająco - odświeżająca Salsa

Masz ochotę na mega przyjemność po nudnym dniu? Nie podoba Ci się Twoja zmęczona i niezbyt gładka cera? Zanurz się w egzotycznym i oszałamiającym zapachu pomarańczy, która natychmiast nawilży, odświeży i wygładzi Twoją spragnioną cerę. Poczujesz mega owocową eksplozję! Już po kilku minutach w rytmie salsy popędzisz na spotkanie z przyjaciółką. 

Pojemność: 10 ml
Cena: 4 zł
Sklep: Rossmann, Drogerie Natury, Superpharm




Bardzo lubię maseczki w saszetkach z Dermiki, ale ta nie podbiła mojego serca, mam wrażenie, że nic takiego nie robi mojej cerze :/

Zalety:
- śliczny zapach pomarańczy
- zapach fajnie dodaje energii
- wystarcza na trzy użycia

Wady:
- brak zauważalnych efektów pielęgnacyjnych
- ma klejącą konsystencje
- podejrzewam ją też o zapychanie porów, ale nie jestem w100% pewna, że to właśnie ona mnie zapchała


A Wy używałyście jej? Zgadzacie się z moją opinią?

11 komentarzy :

  1. A ja ich nigdy nie używałam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. też nie używałam ich nigdy i chyba czas to zmienić;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Tej akurat nie używałam, lubię tę z zieloną glinką. Za to żurawinowa zachowała się podobnie jak ta.

    OdpowiedzUsuń
  4. Też nie miałam z nimi do czynienia. Fajne maja opakowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. zgadzam się, nie jest to najlpesza maseczka z tej serii

    wypróbuj czekoladową funky, jest świetna :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak robi coś złego z porami to zdecydowanie nie dla mnie

    OdpowiedzUsuń
  7. Mnie jakoś nigdt te maseczki nie przekonywały

    OdpowiedzUsuń
  8. dam szanse jeszcze tej czekoladowej;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Maseczka jest po prostu niesamowita !
    Skóra jest mięciutka, gładka, pachnąca i promienieje zdrowiem ! Ma super konsystencje- wolałybyście totalny klajster? Mi odpowiada płynna...
    Nie wiem czemu ma tak słabe opinie, dla mnie jest świetna....
    Ogólnie wszystkie te maseczki (czekoladowa!) są cudowne !!!

    OdpowiedzUsuń
  10. Z plusami się zgadzam. Jeżeli chodzi o zapychanie, to ja absolutnie czegoś takiego nie zauważyłam, ale wiadomo, że co zapcha jedną cerę, dla drugiej może być super. Nie wiem czy to aby na pewno ta maseczka ci zaszkodziła, ale wspominam, że nie na każdego tak działa na szczęścia :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Salsa to nei tylko mój ulubiony taniec latino ale też i maseczka nawilżająca moją suchą skórę. Zawsze, kiedy widzę że skora szarością daje oznaki zmęczenia sięgam po salsę. Już sam intensywny cytrusowy aromat bardzo relaksuje a jeszcze wnikająca głęboko i nawilżająco skórę maseczka działa wyjątkowo kojąco. Po takiej przyjemnej i pachnącej sesji upiększającej skóra jest bardzo odżywiona i świeża a ja wypoczęta i zadowolona z odbicia w lustrze.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo lubię komentarze i staram się na każdy odpowiadać:)
Dziękuje;*