Essence, Vampire's Love, róż do policzków w żelu

Róż do policzków w formie żelowej - delikatna konsystencja pozwala na stopniowanie rumieńca.
Róż dostępny w odcieniu Bloody Mary. 

Pojemność: 18 g
Cena: 14 zł
Sklep: o ile się nie mylę to ta limitka była w Naturze


To jest już mój trzeci róż w takiej formie. Pierwszy był róż basic w płynie i nie byłam z niego zadowolona, ale głównie z powodu niepasującego mi koloru;/ Drugi to róż Dermacol w musie, który bardzo lubię, ale on daje bardzo delikatny efekt, a nie zawsze mam na taki ochotę:P No i trzeci to róż w żelu essence, który bardzo mnie zaskoczył swoją trwałością i naprawdę wampirzym kolorem:)


Róż znajduję się w wygodnym opakowaniu z pompką i dla uzyskania idealnego dla mnie efektu (czyli takiego umiarkowanego) wystarczy pół psiknięcia.


Zalety:
- ładny, niespotykany wampirzy kolor (lubię połączenie bladej cery z czerwonym różem)
- trwałość, dosłownie cały dzień (ten róż trochę farbuję skórę i chyba stad ta jego trwałość, ale mleczkiem zmywa się go bez problem, za to z ręki było ciężko go zmyć)
- łatwa aplikacja (ja rozcieram najpierw żel w rękach i dopiero nakładam na policzki)
- można uzyskać efekt od delikatnego po bardzo mocny
- wygodne opakowanie z pompką
- wydajność (nie wiem czy uda mi się go zużyć)
- cena

Wady:
- jest to limitka;/


Nawet mój Tż-et zauważył, że mam jakieś inne policzki niż zazwyczaj:)
Ciekawa jestem czy Wy też polubiłyście się z tym różem?


46 komentarzy :

  1. Nie kupiłam go, bo trochę się bałam, że nie będę umiała go obsługiwać, że zamiast ładnie zaznaczonych policzków porobię sobie plamy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam identyczne podejście i też nie kupiłam ;)

      Usuń
    2. a macie jakieś złe doświadczenia z różami tego typu?

      Usuń
  2. Ja się na niego nie załapałam ale w sumie nawet nie chciałam, dla mnie zbyt mocny i różowy efekt, wolę te brzoskwiniowe :)

    Chciałabym zaprosić Cię do wzięcia udziału w moim konkursie, będzie mi bardzo miło :) http://velvethair.blogspot.com/2012/02/walentynkowy-konkurs-snow.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuje za zaproszenie:) mi będzie miło wziąć udział:)

      Usuń
  3. Jakie serduszko Ci się udało zrobić na ręce ;D Jak dla mnie zbyt skomplikowany produkt, efekt końcowy mi się niezbyt podoba niestety :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. heh dopiero teraz zauważyłam, że mi serduszko wyszło:)

      Usuń
    2. Mi serduszko od razu rzuciło się w oczy :D Róż nie dla mnie, ale musi naprawde ciekawie wyglądać przy bladej cerze :)

      Usuń
    3. a ja autorka zdjęcia nie zwróciłam na to uwagi:)))

      Usuń
  4. Nie miałam możliwości , żeby go zakupić. A szkoda...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeśli lubisz takie kolorki, to szkoda;/

      Usuń
  5. Kurde tak go chciałam a juz nie znalazłam :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ajć szkoda, w razie czego chętnie służę odlewką ,ale to nie to samo;/
      zmalowanalala Tobie też:)
      tylko nie mam wolnych pojemniczków, ale jak by co to skołuje;)

      Usuń
  6. nie podoba mi się,
    zresztą pewnie plamę bym sobie nim zrobiła, wolę sypkie..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeśli chodzi o plamę to moim sposobem nakładania nie zrobiłam nigdy;)

      Usuń
  7. Bardzo nowoczesne rozwiązania i podoba mi się to, że jest wydajny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj bardzo jest wydajny, sama pewnie go nie zużyje, pewnie zdązy mi się znudzić za nim się skończy:D

      Usuń
  8. Bardzo się cieszę, że Ci się spodobał!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie, zapomniałam napisać, że róż mam od Ciebie:) jeszcze raz Ci bardzo dziękuje;*

      Usuń
  9. ja na razie próbuję sobie poradzić z różem z limitki ballerina backstage, ale ten również wygląda kusząco :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. słyszałam dużo dobrego o tym ballerinowym różu:) masz problemy z nakładaniem?

      Usuń
    2. spore :) wynika to z tego, że kompletnie nie umiem się malować ;)dotychczas używałam jedynego w swoim życiu różu - w kamieniu z wibo. Skusiłam się na ten w kremie, bo chciałam odmiany, ale kompletnie nie wiem jak go aplikować .

      Usuń
  10. O ja go bardzo lubię:) Daje taki fajny świeży efekt:) Ogólnie mam wrażenie, że moja buzia fajnie w nim wygląda, bo nie ma efektu pudrowej warstwy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zgadzam się, po użyciu tego różu wyglądam jak bym właśnie wróciła z dworu, świeża, dotleniona i rześka:)

      Usuń
  11. A ja to za blada jestem na róże :( wolę bronzery

    OdpowiedzUsuń
  12. ale ten róż idealnie współgra z bladą cerą:)

    OdpowiedzUsuń
  13. A ja byłam w naturze kiedy weszła ta limitka. I musiałam wybierać między lipstainem a różem. I przygarnęłam lipstain, z którego jestem zresztą bardzo zadowolona. A gdy dwa dni później wróciłam do Natury, już go nie było. T.T A teraz co wejde na jakiegoś bloga kosmetycznego to recenzja... Z CristalIced nie byłam już taka głupia i rozświetlacz schwyciłam od razu jak tylko go zobaczyłam xD Tak kombinuję, zeby może upolować ten róż na allegro, tyle że ciężko wylicytować za jakąś ludzką cenę. =x

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aż z ciekawości weszłam na Allegro zobaczyć po ile są te róże i znalazłam tylko jedną aukcje z licytacją, na razie wylicytowano na 14,50 zł, ale do końca aukcji został jeszcze jeden dzień. ciekawe za ile pójdzie:)

      Usuń
  14. ja chciałam go kupić dla siebie i dla mamy- ona bardziej gustuje w takiej formie różu :) ale niestety już ich nie było:/ kto wie może jeszcze wypuszczą kiedyś coś podobnego :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie kupiłam go, bo bałam się, że nie poradzę sobie z jego aplikacją... Też lubię zestawienie bladej cery z czerwonym rumieńcem, świetny kontrast.

    OdpowiedzUsuń
  16. nie kupiłam, bo tak średnio wierzyłam,że odcień będzie pasował a ja nie zrobię sobie krzywdy w postaci plam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. warto przynajmniej raz zaryzykować, żeby się przekonać czy taka forma Ci odpowiada:)

      Usuń
  17. Ale serduszko śmieszne:). Nie kupiłam tego różu bo jestem blondynką i z reguły mam takie różowe rumieńce a to by była już przesada :D widziałam, że ładnie wygląda na osobach, które mają ciemne włosy i bladą cerę :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Jakoś mnie ta forma różu nie przekonuje :):p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a masz jakieś doświadczenie z tego typu produktami?

      Usuń
  19. U mnie tak samo, róży nie było a prawie calusia limitka abyła jeszcze po 2 tyg. Tylko różów i czegoś jeszcze nie było ;/ A tak chciałam :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. uuu szkoda, w razie czego chętnie służę odlewką, a najfajniej by było jak by coś Ci się spodobało w moim bazarku i zrobiły byśmy wymianke to odlewke dorzucę do wymiany:)

      Usuń
  20. Ja go nie umiem obczaić ;) tzn nakładać, za szybko zastyga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja nie mam z tym kłopotów, musisz jeszcze poćwiczyć, a rozcierasz go najpierw w dłoniach?

      Usuń
  21. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  22. nigdy takiego kosmetyku nie używałam i przyznam trochę się boję ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. A skład? Ja używam teraz kosmetyków mineralnych Amilie, i jestem bardzo zadowolona - odkąd poznałam tą markę, zaczęłam przyglądać się składom kosmetyków, których używałam - i okazało się, że pół łazienki wyrzuciłam :) W Amilie jest 100% naturalny skład, ciekawa jestem jak jest w przypadku tego różu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niestety ten post jest stary i wtedy nie przykładałam zbyt dużej wagi do składów;/ teraz staram się zawsze takowy umieszczać w notkach. tego różu już nie mam, a Amilie znam i miałam nawet jeden ich róż oraz kilka próbek;)

      Usuń

Bardzo lubię komentarze i staram się na każdy odpowiadać:)
Dziękuje;*