IsaDora, Eye Shadow Quartet, poczwórne cienie do powiek

Duży wybór matowych i perłowych kolorów cieni.
Idealne dla wrażliwych oczu i osób noszących szkła kontaktowe.
Można używać je na sucho, jak i na mokro (w celu uzyskania mocniejszego nasycenia barw)
Dzięki specjalnej mikrotechnologii mielenia pigmentów cienie posiadają bardzo drobną i delikatną konsystencję.
Dzięki specjalnym składnikom wiążącym i olejkom szlachetnym są bardzo delikatne.
Bogate w pigmenty zapewniają natychmiastowy i trwały efekt. 

Pojemność: 7,2 g
Cena: 56zł
Sklep: drogerie stacjonarne i internetowe


Posiadam zestaw matowych odcieni 56 coffee blends


Praktycznie codziennie używam tego najjaśniejszego jako bazy pod dalszy makijaż oka:)


Zalety:
- ładne i dobrze dobrane kolory
- wygodne opakowanie
- dobra pigmentacja
- duża pojemność
 - średnia trwałość

Wady:
- strasznie się osypują
- cięzko się nimi pracuje 
- wysoka cena



 Ogólnie nie polecam. Gdyby były tańsze to pewnie bym je nawet pochwaliła za ładne kolory czy solidne opakowanie. Za cenę 50 zł spodziewałam się jednak czegoś więcej. Najbardziej przeszkadza mi to osypywanie, które podrażnia mi oczy;/

25 komentarzy :

  1. Te trzy minusy, które podałaś skreślają je u mnie.
    Nie cierpię jak cienie się osypują i mam efekt pandy oraz tego, że ciężko się z nimi pracuje. Rano nie mam na takie zabawy czasu.
    Szkoda, bo kolorki są fajne. Ale te dwie kwestie skreślają produkt całkowicie. No i jeszcze ta cena, która nie jest niska za taką jakość ;/

    Buziaki, Magda
    PS.Zapraszam do mnie na notkę paznokciową :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zgadzam się z tobą, ten najjaśniejszy na pewno zużyje, ale pozostałe trzy wątpię;/

      Usuń
  2. ja tam wolę sleeka, za pigmentację, za cenę, za jakość. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Niestety wady mimo, że jest ich mniej przewyższają znaczeniem zalety, a szkoda bo kolory ładne :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nawet gdyby kolor były ładne, to opakowanie mnie odstręcza. Najgorsza, najtańsza tandeta - estetyka rodem z wczesnych lat 90-tych! Aż dziw, że jeszcze nie pomyśleli o zmianie opakowania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, opakowanie faktycznie kiepskie, jak w cieniach bazarowych

      Usuń
    2. ale muszę powiedzieć, że jest bardzo wygodne, chodzi mi głownie o otwieranie:)

      Usuń
  5. Kolory i pigmentacja faktycznie niezłe, ale za taką cene to się po prostu nie opłaca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. strasznie żałuje, że się okazały takie kiepskie;/

      Usuń
  6. ja mam takie 27 Amethyst i są to cienie całkiem brokatowo-perłowe i są naprawdę dobre, ale jest to prezent, bo sama na pewno bym sobie ich nie kupiła za taką cenę.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. mam trzy paletki isa dory i faktycznie się osypują, poza tym są słabe jak na taką cenę :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jejku, a Ty masz je aż trzy? kupiłaś pewnie za jednym zamachem?

      Usuń
  8. Miałam kiedyś paletkę Isa Dory cieni perłowych (róż, fiolet, srebrny i grafitowy), numeru nie pamiętam. Cienie dość mocno się osypywały, jak za tę cenę myślę że nie warto.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. możną kupić lepsze paletki za 20-30 zł

      Usuń
  9. nie lubię ich cieni. te mają piękne kolory. swoje oddałam, bo kolory też były fajne, ale osypywały się i mnie uczuliły

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie, ja swoje chyba też oddam:D

      Usuń
  10. Nie kupiłabym cieni w takiej cenie, jest dużo innych tanich firm drogeryjnych, które mają dobrej jakości cienie. Ja najbardziej lubię sleeki

    OdpowiedzUsuń
  11. IsaDora jest u mnie skreślona za akcje z Kiss Boxem ;)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo lubię komentarze i staram się na każdy odpowiadać:)
Dziękuje;*