Essence colour&go - 133 oh my glitter!

 Nowa formuła sprawia, że lakier szybko schnie, ma wysoki połysk i długą trwałość. Dodatkowo pędzelek XXL umożliwia szybką i łatwą aplikację, a nowa butelka ma większa pojemność.

Pojemność: 8 ml
Cena: 6,99 zł
Sklep: Douglas, Super Pharm, Hebe, Tesco extra



W buteleczce kolor wydaje się bardzo wiosenny, jednak po nałożeniu go na paznokcie stwierdzam, że o tej porze roku również świetnie się prezentuje;)


Fioletowy kolor z milionem maleńkich (powiedziałabym nawet mikroskopijnych) pomarańczowo - czerwonych drobinek.


Zalety:
- piękny kolor
- precyzyjny pędzelek, prawie w ogóle nie pomalowałam skórek;D
- łatwa aplikacja (nie smuży)
- szybko schnie
-  trwałość (mam go już trzeci dzień na paznokciach, końcówki się już lekko starły)


Wady:
- pełne krycie dają dopiero 3 warstwy (dwie tez dają rade, ale ja lubię naprawdę porządne krycie)


Bardzo dobrze czuje się w tym kolorze. A ostatnio już trochę odchodziłam od fioletu w makijażu i w mani. Chyba czas wrócić;)


A Wam podoba się? Macie go w swojej kolekcji?

42 komentarze :

  1. Lubię takie pędzelki w lakierach. Bardzo ułatwiają aplikację. Kolor bez szału, ale całkiem w porządku ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. kolor jest naprawdę fajny- bardzo takie lubię! tylko...skąd ta glitterowa nazwa?

    ja lubię to 'klik' w nowych buteleczkach essence.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. he he też się zastanawiałam nad tą nazwą:D
      a o jaki klik chodzi, przy odkręcaniu?

      Usuń
  3. jaki ładny fioleciak chyba zaraz sama pomaluje sobie pazurki na fioletowo :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może uda nam się wiosnę przywołać:D

      Usuń
  4. Lubie te ich nowe lakiery :D Najchętniej kupiłabym wszystkie !

    OdpowiedzUsuń
  5. Gdyby był ton jasniejszy, byłby idealny :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Czy ja wiem ? kolor nie do końca mnie przekonuje

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja nie lubię fioletów na paznokciach, za to odpowiadają mi takie szerokie pędzelki :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie lubię tych lakierów, miałam blady róż i schodził dosłownie płatami. Wylądował w koszu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj to może ten blady róż jest taki trefny;/ tez kiedyś miałam blady róz tylko jeszcze ze starej serii i kompletnie się nie nadawał do malowania;/

      Usuń
  9. Czy lubię fiolety... Tak, ale raczej te intensywne. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zimą lubię intensywne, ale latem fajniej prezentują się te jaśniejsze fiolety;)

      Usuń
  10. Zdecydowanie taki "mój" kolorek i te drobinki! Chyba się zakochałam ;)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo lubię komentarze i staram się na każdy odpowiadać:)
Dziękuje;*