Garnier Fructis Color Resist Szampon wzmacniający do włosów farbowanych lub z pasemkami

Zatrzymaj efekt WOW!
Czy po koloryzacji kolor Twoich włosów jest błyszczący, lecz z każdym myciem blaknie, a włosy stają się matowe i suche?

Zachowaj uczucie świeżego koloru po każdym myciu! Formuła szamponu wzbogacona o olejek z nasion lnu, znany z właściwości ochronnych oraz o jagody acai bogate w składniki odżywcze. Skutecznie chroni kolor, a przy każdym myciu nadaje włosom miękkość i blask.

Udowodniony i zamierzony rezultat.
1. Natychmiast ożywiony kolor.
2. Włosy stają się jedwabiste i miękkie w dotyku.
3. Twoje włosy są pełne blasku.


Pojemność: 250ml
Cena: około 9zł
Sklep: drogerie, internet, Biedronka;)


Szampon ten w 100% wpisuje się w moje potrzeby. Mam włosy farbowane na blond, który ostatnimi czasami dosyć szybko się wymywa, blaknie i żółknie;/ Kiedyś nie miałam takich problemów albo nie zwracałam na to uwagi - ach ta młodość ;d

Kosmetyki do włosów Garnier nie są mi obce. Najbardziej polubiłam się z odżywkami, które jak na drogeryjne produkty są naprawdę niezłe;) Szamponów używałam dawno temu, głównie ze względu na przyjemny owocowy zapach i chyba tez ze względu na reklamę w telewizji. Kiedyś taka telewizyjna reklama mocno na mnie działała.

Nowy Fructis zamknięty jest w czerwonej butelce z wygodnym zamknięciem. Jego konsystencja jest gęsta i perłowa. Na dodatek szampon bardzo ładnie pachnie, oczywiście jak na Fructis przystało - owocowo:)


Color Resist to produkt, który polubiłam, ale nie do końca spełnił on moje oczekiwania. Szampon bardzo dobrze oczyszcza włosy ze wszelkich zabrudzeń, środków stylizujących, olejów i nawet nafty. Nie ma z tym najmniejszych problemów. Włosy po umyciu są sypkie, czyste i lśniące. W ostatnim czasie dostałam nawet kilka komplementów na temat swoich włosów od osób z którymi widuje się codziennie. Na pytanie czy byłam u fryzjera odpowiadałam, że nie nie byłam, umyłam tylko włosy;d  W czym więc szampon nie do końca się u mnie sprawdził? A no w ochronie koloru. Możliwe, że oczekiwałam zbyt wiele i stąd ten lekki zawód, ale mój blond nadal się wymywa;/ Może odrobinę mniej niż przy innych szamponach, ale nadal się wymywa. Chyba nie ma sposobu, aby ten proces jeszcze bardziej spowolnić;/ Chociaż jak sobie przypomnę co niektóre szampony potrafiły zrobić z moim kolorem już po pierwszym myciu to Garnier jednak daje rade i jako tako trzyma ten kolor;)


Zalety:
- przyjemny zapach
- porządne oczyszczenie
- spowalnia wymywanie koloru, ale bez efektu wow, ale nie ma też płaczu i lamentu - gdzie mój piękny blond?
- nie obciąża włosów
- zawiera olejek z winogron i jagody acai
- wygodne opakowanie
- łatwa dostępność
- przystępna cena

Wady:
- kolor się jednak wymywa, ale nie tak szybko i równomiernie



Podsumowując jest to dobry drogeryjny szampon. Szczerze to po tych komplementach mam ochotę na dokupienie odżywki z tej samej serii i zachwycać otoczenie jeszcze bardziej ;d Taki duet powinien dawać jeszcze lepsze efekty. Na pewno warto go wypróbowac i jeśli cierpicie na notoryczne wymywanie koloru (ja sprawdziłam go tylko na blondzie) to dajcie mu szansę bo choć spektakularnych efektów brak to jednak coś się tam dobrego dzieje na tej mojej głowie;)

Dajcie znać jak u Was spisuje się ten szampon?

12 komentarzy :

  1. Mi się ostatnio trwała farba w tydzień zmyła więc nie narzekaj ;P Muszę ten szampon sprawdzić kolejnym razem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie wiem, że i tak bywa;/ po prostu za dużo oczekiwałam ;) koniecznie daj znać jak już sprawdzisz go u siebie;)

      Usuń
  2. mnie z kolei kusi wypróbować Garnier Goodbye Damage :)

    OdpowiedzUsuń
  3. pisałam o nim już kiedyś - średniaczek bym powiedziała, ale ujdzie w tłumie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a może miałaś jego starą wersje?

      Usuń
  4. Ja właśnie ostatnio kupiłam odżywkę Goodbye Damage i jeszcze jej nie używałam, ale miałam ochotę kupić szampon mega objętość :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ciekawe jak odzywka się u Ciebie sprawdzi;)

      Usuń
  5. Szampon jak najbardziej ok ale to durne otwarcie z kulką bardzo mnie irytowalo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a mi ta kulka akurat przypasowała;d

      Usuń

Bardzo lubię komentarze i staram się na każdy odpowiadać:)
Dziękuje;*