Aussie Miracle Recharge Aussome Volume Odżywiająca mgiełka do włosów, które potrzebują uniesienia

Odżywiająca mgiełka z ekstraktem z australijskich glonów morskich  do włosów, które potrzebują uniesienia. Dodaje objętości włosom, które opadły z sił - unosi włosy i podnosi na duchu. Umożliwia natychmiastowe odświeżenie fryzury zawsze i wszędzie! Rozprowadź równomiernie na suchych lub mokrych włosach, następnie przeczesz (ale nie spłukuj!).

Pojemność: 250ml
Cena: 24,99zł
Sklep: Rossmann


Mgiełki używam na mokre włosy, zaraz po ich umyciu. Taki zabieg ułatwia mi rozczesanie włosów oraz zapobiega ich puszeniu. Atomizer jest wygodny i działa bez zarzutów. Zdarzyło mi się jej też użyć na suche włosy, ale to była tylko czysta ciekawość, ponieważ już po wysuszeniu włosów nie stosuję żadnych kosmetyków. Tak już po prostu mam. 

Aussome Volume przyjemnie i delikatnie pachnie, nawet do kilku godzin po użyciu. Ładnie wygładza bez zbędnego obciążenia. Mgiełki używam w rozsądnych, niewielkich ilościach i tak na wszelki wypadek staram się nie psikać włosów przy skórze głowy. Moje włosy szybko się przetłuszczają i mam już taki nawyk, aby być ostrożną z kosmetykami bez spłukiwania. Na szczęście nigdy nie odnotowałam obciążenia, ale i tak staram się nie przesadzać z ilością. 

Jedyne co mnie martwi to brak uniesienia. Niestety, ale tego nie zauważyłam. Z drugiej strony to ciężko spodziewać się uniesienia nie psikając włosów u nasady.


Na duży plus zasługuje wydajność. Nie wiem czy uda mi się kiedykolwiek wykończyć jedno opakowanie,  a co dopiero cztery!

Nie dałam rady zrobić lepszego zdjęcia składowi;/ Jeśli będzie nie do rozczytania to go przepisze.


Podsumowując magiczna mgiełka jest fajnym produktem, który poprawia wygląd moich włosów. Jest przyjemna w użyciu, pachnie zupełnie inaczej niż podstawowa wersja kosmetyków Aussie, więc jeśli nie przepadacie za gumą balonową to śmiało możecie sięgnąć po ten produkt. Nie ma on nic wspólnego z dobrze znanym zapachem kosmetyków Aussie.
Dajcie znać jak u Was spisuje się mgiełka Aussie Aussome Volume?

7 komentarzy :

  1. Jeszcze nie miałam, ale właśnie kończę swoje zapasy, więc może akurat zakupię z Aussie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja mam zapasy na rok albo i dłużej ;)

      Usuń
  2. mnie Aussie nie przekonało do siebie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. uwielbiam takie odżywki w sprayu, a jeśli chodzi o kosmetyki Aussie to jeszcze żadnego nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a to pewnie Aussie by Ci przypasowało;)

      Usuń
  4. skoro działa to chętnie wypróbuję ;)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo lubię komentarze i staram się na każdy odpowiadać:)
Dziękuje;*