Makeup Revolution ICONIC 3 - swatche i moje pierwsze wrażenia

Paletkę kupiłam w sklepie internetowym MintiShop. Chciałam za niewielkie pieniądze (20zł) sprawdzić czy pasują mi kolory, które są łudząco podobne do paletki UD Naked3. Po pierwszym kontakcie z cieniami zaczynam myśleć, że zła byłabym na siebie gdybym kupiła oryginał. Nie znaczy to, że żałuje zakupu MR. Za 20 zł pobawię się tymi kolorami, ale już wiem, że tylko maty przydadzą mi się na co dzień. Jest ich tylko trzy, więc pozostałe 9 cieni pewnie będzie się marnować. Na pewno za jakiś czas dam jeszcze znać jak paletka mi służy i czy często z niej korzystam.


Pierwsze co mnie zaskoczyło to jej wielkość. Wydała mi się ogromna. Spodziewałam się czegoś mniejszego, a już na pewno węższego i cieńszego. Pod tym względem Sleek bardziej mi odpowiada;) Jest zgrabniejszy i solidniejszy.


Zdjęcie powyżej nie oddaje w pełni kolorów, dlatego zrobiłam dodatkowe fotki:)



Chciałam zrobić piękne swatche, ale jak się okazało to nie jest takie proste, szczególnie gdy trzeba uchwycić aż 12 kolorów. Cienie nakładałam na czystą skórę, bez bazy.


Pogrupowałam cienie w trójki ze względu na ich wykończenie. W palecie mamy cienie matowe, satynowe, satynowo - perłowe i brokatowe.


Jak już pisałam mi najbardziej spodobały się maty i po nie będę najczęściej sięgała. Po najjaśniejszy pewnie nawet codziennie.


Satynowe


Satynowo - perłowe


Brokatowe, które nawet mi się spodobały, ale po pierwszych próbach z najjaśniejszym odcieniem z tej grupy nie podoba mi się to, że się osypuje;/ Brokat chciałam mieć tylko na górnej powiece, a miałam wszędzie. Szkoda, bo chętnie bym go poużywała. Ciekawe czy pozostałe dwa będą się podobnie zachowywały?


Skład dla zainteresowanych;)


Wszystkie cienie są bardzo dobrze napigmentowane, chociaż mam wrażenie, że nie wszystkie tak samo. Musze trochę dłużej ich poużywać, aby móc coś więcej o tym napisać. Cieszę się, że się w końcu skusiłam na tę paletkę i mam nadzieję, że moja przygoda z cieniami dopiero się zaczyna;d A i fajnie jest zaspokoić swoją ciekawość.

Podoba Wam się ICONIC 3? 

20 komentarzy :

  1. Ładne kolory, takie uniwersalne zarówno na dzień jak i na większe wyjścia. Widziałam ją w Minti, choć ja generalnie preferuję palety Sleeka i ich się trzymam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. własnie podoba mi się to, że jest też coś na impreze. brakowało mi takich kolorów;)

      Usuń
  2. Wspaniała paletka, też za mną chodzi bo są tam w większości moje kolory :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. po pierwszych próbach, stwierdzam, że to są też moje kolory;) nie wszystkich będę używać na co dzień, ale praktycznie we wszystkich odcieniach moje oczka dobrze wyglądają;)

      Usuń
  3. Piękna jest! :) Muszę ją w końcu kupić bo chodzi za mną od dłuższego czasu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam Iconic 3 oraz od niedawna Naked 3. Przyznam, że wolę Naked :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie kuś ;d a jak brokaty w Naked, osypują się ?

      Usuń
  5. Mam Iconic 1 i bardzo fanie się z nią współpracuje. Chociaż też mam ochotę na trójkę:).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hihi, mnie na szczęście nie kusi ani 1 ani 2. za to na pewno rozejrzę się za jakimiś matami;)

      Usuń
  6. naprawdę ładnie wygląda ta paletka. jak na razie mam tą czekoladową paletę, którą bardzo lubię i raczej nie planuje zakupu innej paletki z MUR ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ta czekoladowa też fajnie wygląda, ale ja teraz potrzebuje raczej czegoś mniejszego;)

      Usuń
  7. Zamówiłam ją sobie i niedługo jak pojadę do Polski to zabiorę ją sobie tutaj. Mam nadzieję, że będzie się dobrze używać, chociaż ten brokat wszędzie nie zachęca...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no na razie używałam tylko tego najjaśniejszego brokatu, oby pozostałe dwa były inne ;)

      Usuń
  8. Ładne bardzo, ale też częściej używam matowych cieni, więc leżałaby u mnie odłogiem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. maty jak na razie idą w ruch codziennie ;)

      Usuń
  9. Kupiłam z ciekawości w dniu darmowej dostawy - ładna jest, choć to nadal chińszczyzna ;-) jak większość takich palet. Od czasu do czasu pewnie użyję, bo kolory przyzwoite:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też kupiłam w DDD ;) mi nie przeszkadza, że to chińszczyzna, chociaż opakowanie mogłoby być ładniejsze;d

      Usuń
  10. Brokaty mają to do siebie, że się osypują. To widać chociażby w paletach Sleek'a.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no to ja nie polubię się z żadnymi brokatami;/

      Usuń

Bardzo lubię komentarze i staram się na każdy odpowiadać:)
Dziękuje;*