Przymusowa przerwa

Niestety, ale na chwile obecną nie mam dostępu do internetu i w związku z tym mam przymusową przerwę od blogowania. Tu gdzie teraz mieszkam następuje zmiana dostawcy internetu i coś strasznie długo to trwa. Ciągle słyszę, że jeszcze tylko kilka dni, a internetu jak nie było tak nie ma;/ Jedyny plus tej sytuacji to to, że zaczęłam czytać książki. Tyle, że za chwilę skończą mi się zasoby w e-booku. Utrudniony mam też kontakt z rodziną i przez to czuję się tu trochę samotna już od pierwszych dni mojego pobytu w Niemczech.


Mam nadzieję, że do końca tego tygodnia będę miała już stały dostęp do internetu! Z wielką przyjemnością wrócę do Was:)

Pozdrawiam serdecznie

12 komentarzy :

  1. Szkoda, że z tym netem masz takie cyrki :/ Pozdrawiam gorąco!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. już mam internet, ale nie powiedziałabym, żeby był jakoś specjalnie szybki;/ również pozdrawiam;)

      Usuń
  2. Wytrwałości! Ja też nie miałam dostępu do internetu przez chyba dwa tygodnie jak wprowadziłam się do mieszkania do Krakowa. Nie było lekko, ale jakoś dałam radę i tobie życzę tego samego ;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bez internetu jest naprawdę słabo;/

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. taki mam widok w mieście, w którym teraz mieszkam;)

      Usuń
  4. Trzymaj się ciepło na 'obczyźnie' ;)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo lubię komentarze i staram się na każdy odpowiadać:)
Dziękuje;*