Wiosenne porządki nie tylko w szafie

Dziś wypada początek astronomicznej wiosny i w związku z tym czas na porządki! W kosmetykach, ciuchach oraz w życiu. Postanowiłam nie kolekcjonować żadnych przedmiotów, kupować tylko to co jest mi naprawdę potrzebne oraz przede wszystkim zużywać to co już mam. Chwilowo jest mi łatwiej, bo nie mam przy sobie wszystkich moich rzeczy.


Myślę też o życiowych zmianach. Chciałabym zerwać pewne pseudo-przyjaźnie oraz więcej uwagi i czasu poświęcać bliskim mi osobom. Z tym pierwszym znowu jest mi łatwiej będąc tak daleko od domu, ale z tym drugim za to trudniej;/

Wracając do pseudo-przyjaźni to nie tak dawno odkryłam, że moje znajome wcale nie życzą mi dobrze! Wyszło to w różnych sytuacjach, o których nie chcę dokładnie pisać na blogu, ale jestem pewna, że osoby które darzyłam wielką sympatią są zupełnie innymi ludźmi niż sądziłam. W grę wchodzi między innymi kradzież oraz szerzenie nieprawdziwych informacji na mój temat w celu utrudnienia mi wyjazdu z kraju. Teraz wiem, że sygnałów było więcej, ale wcześniej moja czujność była uśpiona. Bo niby dlaczego miałabym je o cokolwiek podejrzewać? Tyle lat się spotykałyśmy, jeździłyśmy razem na wakacje i w ogóle przeżyłyśmy dużo dobrych chwil. Myślę, że to czas zmienił tych ludzi. Najgorsze jest to, że np. kradzież odwrócono w taki sposób, że to ja jestem obrażalska i w ogóle nie wiadomo o co mi chodzi. No i te znajome chyba myślą, że wszystko jest już w porządku. Nie wyjaśniłyśmy sobie wszystkich spraw. Ja po prostu wyjechałam i milczę. One zresztą też się do mnie nie odzywają, więc może wyczuwają że jednak coś jest nie tak? 

Miało być wiosennie, a wyszło trochę ponuro. Chyba musiałam się troszkę wygadać. Na zakończenie dodam, że mam jeszcze jedną przyjaciółkę, z którą się znam od kołyski i nasza przyjaźń jest coraz mocniejsza. Nie przeszkadza nam nawet to, że spotykamy się raz na ruski rok. Zawsze możemy na siebie liczyć!

A jak to jest u Was z tymi damskimi przyjaźniami?

16 komentarzy :

  1. Ostatnio też się na kimś bardzo zawiodłam, więc w pewnym sensie Cię rozumiem. Jednak nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło, nic na siłę jak to mówią..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam nadzieję, że teraz będzie już tylko lepiej;)

      Usuń
  2. Szczerze? Mam kilku przyjaciół - facetów. Przyjaciołek - ani jednej tak bliskiej jak wspomniani faceci. Zawsze zawodzę się na dziewczynach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w szkole średniej i na studiach miałam w grupie samych facetów i fajnie mi z tym było;) żadnych kłótni, zazdrości i tym podobnych.

      Usuń
  3. Najbardziej boli, gdy bliska nam osoba wbija nóż w plecy... Najlepiej trzymać się z daleka od takich toksycznych ludzi.Życzę Ci, żeby otaczały Cię tylko przyjazne, prawdomówne i bezinteresowne osoby :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Kiedyś również miałam taką "przyjaciółkę". Byłyśmy sobie bardzo bliskie. Niestety znalazła inne koleżanki i pod ich wpływem zmieniła się na gorsze :/ A tak poza tym, to piękne krokusy na zdjęciu :) Oczywiście, jeśli są to faktycznie krokusy ;) Nie znam się na kwiatach :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no to niezła z niej "przyjaciółka".
      ja na kwiatach też się za dobrze nie znam, ale też uważam, ze sa to krokusy;)

      Usuń
  5. Jeśli chodzi o przyjaźnie przeżyłam bardzo podobna sytuacje. Byłyśmy we 4 zgrana paczka ale nagle wyszły jakieś dziwne sytuacje i zostałam sama. One nadal sie przyjaźnią ja jestem raczej na etapie poznawania nowych osób. Szkoda mi tylko ze nie mam przyjaciółek jak kiedyś zostałam tak naprawde sama bo znajomi to znajomi. Ale moze kiedys sie ułoży. Trzymam kciuki za Ciebie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja trzymam kciuki za Ciebie!
      ta sytuacja nauczyła mnie być ostrożniejszą i nie ufać nawet miłym z pozoru osobom. niby jestem ostrożną osoba, ale to raczej podczas pierwszego kontaktu, później jak się już z kimś dogaduje to tracę czujność. mam nadzieję, że trafimy obydwie na fajnych i uczciwych znajomych;)

      Usuń
  6. Przykro mi, że przyjaciele okazali się nieszczerzy i działają na Twoją szkodę. Też miałam taki okres w życiu i byłam w podobnym co Ty miejscu. Ja odcięłam się od tych osób i teraz mam może mniej znajomych ale są to ludzie, na których mogę liczyć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja się cieszę, że Tobie się udało i masz teraz prawdziwych przyjaciół;) lepiej mieć jedną porządną koleżankę niż kilka fałszywych!

      Usuń
  7. Tak to jest... większość zazdrości pewnie sukcesów. Też mam dużo osób w otoczeniu, które plują jadem, ciągle im wszystko nie pasuje, masakra. Też pozrywałam wiele kontaktów po liceum i wcale nie żałuję, a kilka w sumie chciałabym odnowić, bo jednak kilka osób zaniedbałam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. powiem Ci, że mnie zazdrość motywuje do pracy, daje mi kopa, np. do ćwiczeń itp. nawet jak kogoś nie lubię to nie robię mu świństw, a co dopiero koleżance czy przyjaciółce. wiadomo, czasem człowiek popełnia błędy, ale zawsze jestem gotowa do szczerych przeprosin i naprawy sytuacji. i tak sobie myślę, że jak by ta osoba jakoś sensownie wytłumaczyła się z kradzieży, albo przynajmniej żałowała swego czynu i oddała mi tę rzecz to byłabym w stanie jej wybaczyć. a tak to nawet nie oddano nam naszej własności, jest to rzecz bardziej mojego Lubego niż moja, ale na jedno wychodzi, bo my już prawie jak małżeństwo;d

      Usuń
  8. Tak to już jest niestety... Ja też w tym roku przeżyłam parę ciężkich chwil przez osoby, o których myślałam, że są moimi przyjaciółmi. Nawet po kilku miesiącach nie mogę znaleźć słów, żeby opisać jak było mi przykro i jaka byłam wściekła... Na szczęście nadal są ludzie, na których można polegać, więc będzie dobrze! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no tak porządnych ludzi nie brakuje. często spotykam fajnych ludzi, tak przelotem, np. w kolejce w urzędzie czy to na blogspocie;)

      Usuń

Bardzo lubię komentarze i staram się na każdy odpowiadać:)
Dziękuje;*