Zużycia, czyli niekończąca się opowieść cz.III (Marzec 2015)

Witam Was moje drogie w kolejnym denku. Na początku miesiąca wydawało mi się, że nie uda mi się zużyć nawet połowy tego co dziś Wam pokażę. Może nie jest tego jakoś bardzo dużo, ale mało też nie. Moje zapasy się trochę uszczupliły, ale ciąży mi myśl, że w Polsce jeszcze sporo tego zostało;/


Zacznę od produktów włosowych, których w tym miesiącu jest najwięcej! Cieszy mnie to bardzo, bo ich mam też najwięcej zachomikowanych. 


1. Garnier Fructis Color Resist Szampon wzmacniający do włosów farbowanych lub z pasemkami
Ten szampon sprawił, że na nowo otworzyłam się na kosmetyki do włosów firmy Garnier. Wcześniej coś mi nie przypasowało w którymś szamponie i od tamtej pory unikałam tych produktów. Teraz chętnie spojrzę na półkę z nowościami Garniera. Link do recenzji szamponu klik.
250ml/9zł

2. Balea 2 minutowa kuracja do włosów farbowanych Malinowa pomarańcza + Moringa 
O tej maseczce pisałam całkiem niedawno klik
150ml/8,80zł

3 i 4. Laboratorium Pilomax Szampon i odżywka do włosów farbowanych, jasnych
Obydwa kosmetyki bardzo mocno obciążają włosy. Gdy użyłam ich po raz pierwszy, to byłam zmuszona umyć włosy drugi raz! Szampon odstawiłam, ponieważ miałam wrażenie, że w ogóle nie myje. Odżywkę zużyłam, ale po jej zastosowaniu myłam włosy jeszcze raz. Tym sposobem miałam ładnie nawilżone, ale nieobciążone włosy, no i odżywka się nie zmarnowała tak jak szampon;/ Z tego duetu mogę polecić tylko odżywkę, która na pewno dobrze sprawdzi się na bardzo suchych włosach. Odżywka pięknie wygładza włosy, które po jej zastosowaniu wyglądają na mocne i zdrowe. W moim przypadku aż za bardzo;d


5. Le Petit Marseillais Kremowy żel pod prysznic Mleczko Waniliowe
Mój pierwszy żel od tej firmy. Miałam ochotę na zupełnie inną wersje zapachową, ale w sklepie była tylko wanilia. Najbardziej przypasowało mi samo opakowanie. Jest radosne i wygodne. Idealnie mieści mi się pomiędzy kran a ścianę prysznica;d Zapach taki sobie, za to chętnie wypróbowałabym którąś z nowych wersji. Żel dobrze myje i raczej nie wysusza skóry.
250ml/8-9zł

6. Love Me Green Organic Relaxing Massage Oil
Nie polubiłam się z jego zapachem. Pisałam o nim tu
100ml/39zł

7. Dove Beauty Finish 48H Dezodorant w kulce
Niezły, chociaż milej wspominam wersje cytrynową, czy coś w tym stylu. Tu zapach jest bardzo słodki i przy dłuższym używaniu zaczął mnie trochę męczyć. Bardzo dobrze sobie radzi z ochroną przeciw poceniu. Jeśli trafię na jakąś ciekawą wersje zapachową to na pewno kupie ponownie;)
50ml/ok. 10zł


8. Bioliq Body Regenerujący krem do rąk i paznokci 
Byłam z niego bardzo zadowolona, miałam nawet go sobie sprowadzić z Polski, ale znalazłam coś równie dobrego w niemieckim sklepie. Link do recenzji klik.
50ml/8,99zł

9. Kamill Balsam do rąk i paznokci
Krem kupiłam ponieważ ma bardzo małą pojemność (30ml). Pomyślałam sobie, że jeśli się nie sprawdzi to nie będzie mi szkoda go wyrzucić. Byłam wręcz nastawiona na to, że wyląduje w koszu. Okazało się, że jest cudowny dla moich dłoni. Nawilża i przede wszystkim nie podrażnia, nie wywołuje alergii kontaktowej. Jest tak fajny, że co chwila smaruje sobie nim dłonie. Zamierzam kupić jeszcze kilka kolejnych tubek oraz wypróbować inne kremy firmy Kamill. Na pewno też poświecę tym kremom osobną notkę;)
30ml/ niecałe 2zł


10. Bioderma Sebium Pore Refiner Krem do twarzy
Nie używam tego typu kremów, ale postanowiłam zużyć tę miniaturkę (15ml). Na początku byłam zachwycona. Krem dobrze nawilżał, a przy tym równie dobrze matował. Niestety po paru dniach dostałam wysypu krost. Wyglądałam jak za nastoletnich czasów;d

11. Benefit Total Moisture Krem do twarzy
Kolejna miniatura i kolejny zawód;/ Krem przyspieszał i wzmacniał błysk na mojej twarzy. Ostatecznie zużyłam go do dekoltu.

12. Himalaya Herbals Pomadka odżywcza do ust 
Pisałam o niej tu
4,5g/12zł


13. Lily Lolo Matujący puder sypki Flawless Matte 
Link do recenzji klik. Po zużyciu całego opakowania mogę dodać, że puder mógłby być drobniej zmielony. Zaraz po nim przerzuciłam się na Kryolan i on jest właśnie dużo drobniej zmielony i jednak mi taka drobnica lepiej leży na buźce;) 
7g/72,90zl

14. Essence Ready For Boarding 2in1 Kajal pencil nr 02 via airmail!
Zacznę od tego, że jest to moja ulubiona kredka do oczu i używam jej codziennie. Cieszę się, że udało mi się ją zużyć, bo w zapasach czeka druga taka sama ;p Link do notki klik.


 15. Próbki
- Farmona Celebrate Ekskluzywne masło do ciała Ananas i Kokos oraz Żurawina i Cytryna. Obydwa zapachy są ładne, ale o dziwo bardziej urzekła mnie Żurawina i Cytryna.
- Lumiere S&B Bar Light Cool próbka podkładu mineralnego

KONIEC

Dajcie znać jak tam się mają Wasze zapasy? Schodzicie z nich czy powiększacie spichlerzyk?

26 komentarzy :

  1. Miałam Pilomax i byłam zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ładnie Ci poszło :) Znam jedynie pomadke 12 :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Puder Liliy Lolo mam i lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Całkiem sporo :) U mnie pod względem ilościowym podobnie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Sporo się nazbierało tych zużyć :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Duet Pilomaxu mam do włosów ciemnych i teraz się troszkę boję, że będzie obciążał :[

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. najlepiej jak pierwszy raz umyjesz nim włosy w jakis wolniejszy dzien. ja już podczas mycia czułam, że są mocno nawilżone i gładkie, ale musiałam wysuszyć włosy, żeby zobaczyć co z tego wyjdzie. najgorsze, że ja akurat nie miałam za dużo czasu i musiałam szybko myć włosy drugi raz!

      Usuń
  7. Sporo tego - nawet kilka z nich miałam :-) (najczęściej moje zużycia nie pokrywają się z innymi blogerkami) : Sebium z Biodrmy bardzo lubiłam, nie miałam z nim problemów; Himalaya była ok ale jakoś nie skradła mojego serca; a z serii Cosmo miałam peeling, pięknie pachniał ale moc miał taką sobie... no i konsystencja była dziwna - taka przejrzała truskawka.

    Moje zapasy się kurczą ale coraz bardziej kuszą mnie promocje i zwykła babska ciekawość

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Himalayi brakowało mi fajniejszego zapachu, tak to bardzo ją lubiłam. Musze kiedyś spróbować wersji z masłem kakaowym.

      Ja na szczęście teraz mam daleko do każdej drogerii, wiec wykorzystuje ten czas na zuzycia. czasem skusze się na coś w markecie, ale tam nie ma zbyt dużego wyboru;d

      Usuń
  8. No jak ładnie! Ja produkty z Garniera do włosów bardzo lubię i są stałym elementem mojej pielęgnacji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja teraz zaczełam używc odzywki z garniera, zobaczymy co z tego wyjdzie;d

      Usuń
  9. Sporo tego, uwielbiam zapachy szamponów do włosów z Garniera <3

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie miałam nic, ale chętnie sięgnę po antyperspirant Dove.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. polecam, szczególnie ten cytrynowy albo trawa cytrynowa coś w tym guście;)

      Usuń
  11. Odpowiedzi
    1. to może się na coś skusisz?;)

      Usuń
  12. Nie jestem wielką fanką szamponów Garniera, choć tego konkretnego akurat nie miałam... Poza tym ciekawa jestem pudru z Lily Lolo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja na pewno sięgnę jeszcze kiedyś po jakąś nowośc od garniera i wtedy zobaczymy czy nadal będe zadowolona;)

      Usuń
  13. Lubię kremy do rąk z Kamilla :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a masz wśród nich swojego ulubieńca?

      Usuń

Bardzo lubię komentarze i staram się na każdy odpowiadać:)
Dziękuje;*