Naturalnie | Aubrey Organics Pure Aloe Vera Nawilżająco - łagodzący żel z czystego aloesu (98%)

Nie ma lepszego rozwiązania dla naszej skóry, niż czysty ekstrakt z aloesu. Ten produkt to czysty, otrzymywany z liści aloesu 98% ekstrakt, który jest najlepszym naturalnym czynnikiem nawilżającym, odżywiającym i  łagodzącym skórę. Absolutnie niezbędny w każdej kosmetyczce, przy pielęgnacji skory dzieci, nawilżaniu skóry mężczyzny.

Pojemność: 118ml
Cena: 47,78zł
Sklep: biobeauty.pl


Żel zawiera wiele witamin, w tym A, C, E, kwas foliowy (B9), cholinę, B1, B2, B3 (niacyna), B6witaminę B12. Zawiera też wiele niezbędnych dla naszej skóry  mikroelementów np.: wapń, magnez, cynk, chrom, selen, sód, potas, żelazo, miedź, mangan.

Pure Aloe Vera zwiększa elastyczność skóry przez zwiększenie ilości kolagenu i elastyny, jest również środkiem zmiękczający skórę i kojącym skórę. Pomaga w dostarczaniu tlenu do komórek skóry co zwiększa wytrzymałość i regenerację tkanki skóry, oraz powoduje zwiększony przepływ krwi przez rozszerzenie naczyń włosowatych w skórze.

 Kosmetyk ten znajduje się na 7 miejscu listy TOP 10 Yahoo Natural Beauty klik.


Do tego żelu podchodziłam trochę jak pies do jeża. Chciałam jak najlepiej wykorzystać jego dobroczynne działanie. Okazało się, że u mnie najlepiej spisuje się stosowany punktowo lub na niewielkie obszary, np. na same policzki. Moim zdaniem, żel nie nawilża, a wręcz lekko wysusza. Świetnie za to radzi sobie z gojeniem wyprysków oraz usuwaniem plam potrądzikowych. Zmniejsza ich widoczność o 99%. Jakiś czas temu nabawiłam się dwóch blizn potrądzikowych na policzku o wielkości ok. 0,5cm. Już po pierwszej aplikacji blizny stały się mniej widoczne, a po kilku razach jedna zniknęła całkowicie, a druga jest jeszcze trochę widoczna, ale to jest nic przy tym co było wcześniej. Muszę jeszcze nad nią popracować.

Zauważyłam też, że żel lekko zwęża pory. Jest bardzo wydajny i ma postać płynu/wody, a nie żelu. Przyczepić się mogę jedynie do opakowania, które ma niewygodny dozownik i przez to prawie zawsze wylewam go za dużo.

Skład:
Aloe barbadensis (aloe) leaf juice*, citrus grandis (grapefruit) extract, cyamopsis tetragonoloba (guar) gum*, tocopherol (vitamin E).

Polecam ten żel wszystkim osobom, które mają problemy z bliznami potrądzikowymi. Jest to naprawdę świetny preparat na ten problem, a z tego co się orientuje to nie jest łatwo o takowy. Jest też duża szansa, że poradzi sobie on również z innymi problemami skórnymi typu plamy czy blizny, bo ja miałam jeszcze na czole przy granicy włosów jakieś niezidentyfikowane zgrubienie, które również zlikwidowałam za pomocą  Pure Aloe Vera.

Dajcie znać co myślicie o tym preparacie i czy walczycie z bliznami potrądzikowymi?

10 komentarzy :

  1. Ja na szczęście nie mam blizn, ale takim produktem i tak bym nie pogardziła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no to ciekawa jestem na co byś go używała? produkt jest bardzo ciekawy, ma dobry skład i pewnie sprawdzi się jeszcze w wielu innych przypadkach:)

      Usuń
  2. Nie używałam nigdy podobnego produktu, bo nie widzę potrzeby. Nie mam skóry wrażliwej ani nikt w moim otoczeniu. Natomiast trądziku też nigdy nie miałam. Słyszałam jednak, że taki aloes świetnie działa na ukąszenia komarów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na ukąszenia komarów nie miałam okazji używać, a w przeszłości zdarzały mi się okropnie swedzace pogryzienia.

      Usuń
  3. Na blizny po trądziku bym go chętnie wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, ja swoich się pozbylam co mnie niezmiernie cieszy ;)

      Usuń
  4. Nigdy go jeszcze nie widziałam, ale na pewno przetestuję. Mam nadzieję, że coś wskóra u mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że Tobie też pomoże. koniecznie daj znać jak się spisał u Ciebie ;)

      Usuń
  5. aloes jest bardzo dobry dla skóry, nawet żeby ranki się szybciej goiły. Moja babcia zawsze hodowała aloes i się tym smarowała;) dobry jest też np po depilacji, bo depilacja podrażnia trochę skórę, to można kupić jakiś kremik z ekstraktem z aloesu. Moja kosmetyczka ze Świdnika też polecała. Kupiłam kiedyś w Lublinie taki kremik rozjaśniający z aloesem do buzi, to ładnie łagodził zaczerwienienia po myciu albo pilingu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przydałby mi się taki aloes w doniczce, muszę się rozejrzeć za takowym ;)

      Usuń

Bardzo lubię komentarze i staram się na każdy odpowiadać:)
Dziękuje;*