Dabur Vatika Wzbogacony olej kokosowy do włosów

Intensywnie działająca odżywka, która sprawi, że włosy staną się zdrowe i lśniące. Stosowana regularnie zapobiega łupieżowi, poprawia ukrwienie skóry głowy, stymuluje porost włosów i zapobiega ich wypadaniu. Doskonały do nawilżania końcówek. Masaż skóry głowy przy użyciu olejku kokosowego uwalnia od stresu i napięć. Poza naturalnym olejem kokosowym w skład Vatiki wchodzą ekstrakty z wyjątkowych ziół: henny, amli i cytryny. Ta unikalna formuła sprawia, że możliwa jest głęboka penetracja olejkiem w głąb włosa, dzięki temu daje on kompletne odżywienie od środka.

Pojemność: 150 ml
Cena: 15-19zł
Sklep: drogerie internetowe


Moje rozjaśniane włosy uwielbiają oleje i nie wyobrażam sobie ich pielęgnacji bez olejowania przynajmniej raz w tygodniu. Poza tym stosuje wszelkie oleje do ochrony włosów podczas farbowania. To naprawdę je chroni, a przy tym nie wpływa negatywnie na działanie farby.

Mieszanka Vatiki, gdzie prym wiedzie kokos jest dobra! Nawilża, nie obciąża, łatwo się zmywa i trochę odżywia włosy. Przy tym całkiem przyjemnie pachnie - ja wyczuwam tu słodkie pierniki polane jeszcze słodszym lukrem.

Niestety na moich włosach lepiej spisywały się inne oleje, np. avocado Fitomed /recenzja/, Vatika oliwkowa i mój numer jeden Pervoe Roshenie Domowe Recepty Regeneracyjny kompleks do włosów zniszczonych / recenzja/. Po ich zastosowaniu efekt był widoczny natychmiast, przy kokosowej Vatice trzeba być regularnym i cierpliwym.

Największą jednak jej wadą jest to, że w temperaturze pokojowej ma konsystencję stałą. Latem było ok, ale teraz nie mogę wydobyć jej z opakowania. Muszę ją podgrzewać nad kuchenką gazową lub w kąpieli wodnej. Nie ukrywam, że strasznie mnie to denerwuje. Już kilka razy zdarzyło mi się zrezygnować z jej użycia, tylko dlatego, że nie miałam czasu bawić się w to całe podgrzewanie.

Skład:
Coconut Oil (Cocos Nucifera Oil), Emblica officinalis fruit extract (Amla), Terminalia chebula extract (Haritaki), Terminalia belirica extract, Azadirachta Indica leaf extract (Neem), Centella Asiatica plant extract (Brahmi), Hedychium Spicatum Rhizome extract (Kapur Kachri), Lawsonia Inermis leaf extrac (Henna), Lecithin (Soya Lecithin), Perfume, Aqua (soft water), Milk (Lac), Rosmarinus Officinalis leaf oil (Rosemary Oil), Tocopherol acetate (vitamin E), Citrus medica limonum oil (Lemon Oil), Butylated hydroxy toulene.

Podsumowując nie zawiodłam się i spokojnie zużyję do końca to opakowanie. Jednakże na pewno nie sięgnę po nie ponownie. Następnym razem przyjrzę się olejom Pervoe Roshenie lub zainwestuje w naturalne oleje z których zrobię własną mieszankę. 

Znacie oleje Vatika? Który jest Waszym ulubionym?

Atina.

16 komentarzy :

  1. Odpowiedzi
    1. w takim razie musisz przetestować go na własnych włosach ;)

      Usuń
  2. Mam, ale od paru lat nie mogę zużyć, bo za każdym razem działa inaczej na moje włosy, poza tym denerwuje mnie zapach...Pachnie nieświeżym kokosem :P Czasem fajnie nawilża moje włosy, a czasem nie robi nic albo wręcz sprawia, że włosy są jakieś takie sztywne i źle się układają. Chyba nie polubiłam się z olejem kokosowym.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. podejrzewam, że Twoje włosy mają co jakiś czas inne potrzeby i dlatego tak się dzieje, że raz jest dobrze, a raz nie dzieje się nic.

      Usuń
  3. Szkoda, że nie do końca jesteś zadowolona z tego olejku u mnie się fajnie spisywał i podgrzewanie mi nie przeszkadzało :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi to podgrzewanie najbardziej przeszkadza;/

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. mi oliwkowa Vatika bardzo dobrze służyła ;)

      Usuń
  5. Do włosów używam czystego oleju kokosowego i jestem zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miałam też czysty olej, ale ja lubie eksperymenty ;)

      Usuń
  6. Obecnie stosuję sam olej kokosowy na włosy. Początkowo nie było dobrych efektów, ale teraz widzę, że jednak moim włosom służy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja czysty olej kokosowy lubiłam nakładać na buzke ;)

      Usuń
  7. Mialam go i niestety nie byłam zadowolona. Raz, że to podgrzewanie mnie denerwowało, ale mozna to przeboleć. Moje włosy nie polubiły się z olejem kokoswym, bo były szosrtkie, matowe i wysuszone.Zużyłam go do konca, ale to był ostatni raz. Olej kokosowy tylko do smażenia ( oczywiście nie ten, ale czysty, bez innych dodatków)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja właśnie przymierzam się do zakupu oleju kokosowego do smażenia. ciekawa jestem czy zmieni smak potraw?

      Usuń
  8. Jeden z moich ulubionych olei, choc na razie nie uzywam zadnego :P

    OdpowiedzUsuń

Bardzo lubię komentarze i staram się na każdy odpowiadać:)
Dziękuje;*