Szwajcarskie dermokosmetyki Skincode z linii Essentials

Linia Skincode Essentials zawiera produkty odpowiadające wszystkim potrzebom skóry, od oczyszczania po działanie spowalniające proces starzenia, od nawilżania po rozświetlanie, a nawet rozjaśnianie, zarówno dla kobiet, jak i dla mężczyzn.


W mojej codziennej pielęgnacji pojawiły się trzy miniaturki szwajcarskiej firmy Skincode. Pierwsza z nich to krem przywracający piękny kontur oka, który zużyłam już dawno, ale pozostałe miniaturki wykończyłam dopiero teraz. Nie używałam ich jednocześnie.

Krem przywracający piękny kontur oka działa rewitalizująco i nawilżająco na skórę wokół oczu. Przywraca skórze odpowiednią gęstość i elastyczność. Witamina A i E działają antyoksydacyjnie, chroniąc skórę przed szybszym starzeniem się skóry spowodowanym działaniem wolnych rodników. Olejek ze słodkich migdałów działa wygładzająco, a kofeina drenująco - niwelując obrzęki i rozjaśniając cienie pod oczami. Hydrolit 5 i Pantenol wykazują działanie nawilżające i łagodzące. Krem zmniejsza widoczność kurzych łapek, pozostawia skórę jędrną i wygładzoną
15ml/120zł, moja miniaturka - 7ml 

Moja opinia:
Krem wypadł średnio. Nie jest zły, ale jest jednak za delikatny jak na moje potrzeby. Moja skóra wokół oczu jest dosyć wymagająca i niezbędne jest dla niej mocne i długotrwałe nawilżenie oraz lekkie wygładzenie. Skincode nawilża i wygładza, ale na krótko. Zaraz po aplikacji jest ok, ale z każdą mijającą godziną jest tylko gorzej. Krem sprawdzi się na młodej (20-25lat), niewymagającej skórze.

Skład:
Aqua (water), Caprylic/capric triglyceride, Glycerin, C12-20 acid peg-8 ester, Butylene glycol, Peg-8, Coco-caprylate/caprate, Cetyl alcohol, Prunus amygdalus dulcis (sweet almond) oil, Caprylyl glycol, Propylene glycol, Carbomer, Potassium cetyl phosphate, Ci 77891 (titanium dioxide), Saxifraga sarmentosa extract, Vitis vinifera (grape) fruit extract, Sodium hydroxide, Caffeine, Panthenol, Disodium edta, Mica, Sodium polyacrylate, Aesculus hippocastanum (horse chestnut) seed extract, Aloe barbadensis leaf juice, Ppg-26-buteth-26, Morus bombycis root extract, Scutellaria baicalensis root extract, Sodium metabisulfite, Sodium sulfite, Peg-40 hydrogenated castor oil, Pentadecalactone, Sodium carboxymethyl beta-glucan, Tocopherol, Ascorbyl palmitate, Ascorbic acid, Citric acid. 

Drugą miniaturką jest krem 24h energii dla skóry na noc i na dzień. Niestety krem ten nie nadaje się do stosowania pod makijaż mineralny (wałkuje się) i w związku z tym używam go tylko na noc. 

Energizująca formuła kremu 24h została oparta na wysokim stężeniu głównego składnika aktywnego CM - Glucanu. CM - Glucan wraz ze skrobią ryżową dostarczają skórze energii, odżywia ją i wzbogacają ją w cenne minerały niezbędne do prawidłowego funkcjonowania. Hydrolit-5 wnika w warstwę rogową naskórka i skutecznie zatrzymuje w niej wodę. Wysokie stężenie CM - Glucanu działa silnie kojąco i łagodząco na skórę oraz wspomaga jej mechanizmy obronne. Regularne stosowanie kremu stymuluje komórki skóry do odnowy, nadając jej młody, jędrny i gładki wygląd.
50ml/158zł, moja miniaturka - 25ml

Moja opinia:
Krem ma lekką i nietłustą konsystencję. Dobrze nawilża i w przeciwieństwie do kremu pod oczy nawilżenie to jest długotrwałe. Uważam, że rzeczywiście dodaje skórze energii, odżywia ją i zwiększa elastyczność. Szkoda, że nie mogę używać go pod makijaż. Krem nie zapycha, nie podrażnia.

Skład:
Aqua, Caprylic/Capric Triglyceride, C12-20 Acid PEG-8 Ester, Glycerin, Butylene Glycol, Dimethicone, PEG-8, Cetyl Alcohol, Oryza Sativa (Rice) Starch, Caprylyl Glycol, Potassium Cetyl Phosphate, Nylon-12, Carbomer, CI 77891 (Titanium Dioxide), Sodium Hydroxide, Sodium Polyacrylate, Pentadecalactone, PPG-26 Buteth-26, Sodium Carboxymethyl Beta-Glucan, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Tocopherol, Ascorbyl Palmitate, Ascorbic Acid, Citric Acid. 

Trzecią i ostatnią miniaturką jest krem regenerujący na noc, który stosowałam zgodnie z przeznaczeniem.

Delikatny krem o intensywnym działaniu rewitalizującym wspomaga procesy odbudowy skóry w trakcie snu. Połączenie peptydu BioNymph z aktywnymi molekułami cukrowymi efektywnie zmniejsza zmarszczki. Intensywnie nawilża. Ester wit. C doskonale penetruje w głąb naskórka, przechodząc aktywną formę wit. C. Regularne stosowanie kremu poprawia elastyczność i jędrność skóry oraz chroni DNA. Skóra odzyskuje młodość.
50ml/149zł, moja miniaturka - 25ml

Moja opinia:
Krem ma lekką, a nawet za lekką konsystencje jak na nocną pielęgnację. Szybko się wchłania i nie zapycha cery. Niestety nie zauważyłam efektu wow, jaki czasem widywałam po użyciu kosmetyków z witaminą C. Nie zmienia to faktu, że skóra po nim była nawilżona, odżywiona.
Nie udało mi się znaleźć jego składu w sieci.

Wszystkie trzy produkty były delikatne dla mojej wrażliwej cery. Nie zapychały oraz nie wywoływały żadnych podrażnień. Jednakże za tak wysoką cenę oczekuję czegoś więcej! Skincode mnie nie zachwyciło i nie zachęciło do dalszych testów. Najbardziej zawiodłam się oczywiście na kremie pod oczy, ale pozostałe produkty są tylko poprawne, a dla mnie poprawność to za mało. 

Znacie dermokosmetyki Skincode? Znacie moje mini produkty?

Atina.

6 komentarzy :

  1. Przyznam szczerze, że pierwszy raz o nich słyszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja wcześniej też nie za wiele o nich słyszałam, tylko nazwa marki była mi znana.

      Usuń
  2. Miałam kiedyś krem z tej firmy i fajnie się spisywał. Ciekawa jestem pozostałych produktów z tej firmy. :-)
    www.kosmetykiani.pl

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie słyszałam wcześniej o tej marce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wcale się nie dziwie, mało o niej słychać.

      Usuń

Bardzo lubię komentarze i staram się na każdy odpowiadać:)
Dziękuje;*