Laura Mercier Matte Radiance Baked Powder Puder brązujący nr 03

Błyskawicznie poprawia wygląd skóry, dodając jej świeżego i promiennego blasku. Pozwala każdej kobiecie uzyskać efekt rozświetlonej, muśniętej słońcem cery. Zapewnia delikatny efekt kryjący i świetliste wykończenie makijażu. Idealny dla wszystkich rodzajów skóry. Produkt testowany dermatologicznie. Nie zatyka porów. Beztłuszczowy.

Pojemność: 8g (ja mam miniaturę 1,8g) 
Cena: 216zł
Sklep: Douglas
Ważność: 18 miesięcy od otwarcia


Kosmetyki Laura Mercier na polskim rynku są dostępne dopiero od niecałych dwóch lat. Znana wizażystka mawia "To co czyni cię niepowtarzalną sprawia, że jesteś piękna" - całkowicie się z tym zgadzam!

Marka Laura Mercier Cosmetics powstała w 1996 roku, od początku nastawiając się na klasyczne i ponadczasowe palety kolorów, a nie tylko na trendy sezonowe. Skąd sukces jej kosmetyków? Ich rolą jest otrzymanie efektu nieskazitelnej, ale zawsze naturalnie wyglądającej cery, co brzmi już wystarczająco dobrze, by po nie sięgnąć.


Puder  występuję w pięciu odcieniach: jednym rozświetlającym i czterech odcieniach brązu. Ja posiadam nr 03 i na początku obawiałam się, że trzeci odcień z kolei może okazać się dla mnie za ciemny. Na szczęście jest idealny do mojej jasnej cery. Jest widoczny, ale wygląda bardzo naturalnie. Nie ma co ukrywać - znalazłam idealny bronzer dla siebie. Szkoda tylko, że jest on taki drogi! Jeśli nie trafie na mega promocje to raczej nie sięgnę po pełen wymiar. Z drugiej strony 8g na pewno wystarczyłoby mi na bardzo długi czas. Jeszcze to przemyślę;)


Ale, ale bronzer jeszcze mi nie skończył i na razie cieszę się moją miniaturką, która w porównaniu do ziemi egipskiej Ikos /recenzja/ jest mniej wydajna, ale za to odcień i faktura lepiej do mnie przemawiają.


Moja miniaturka posiada ładne i schludne opakowanie z wygodnym lusterkiem. Pełnowymiarowe pudełko różni się nieznacznie, patrząc na nie w internecie mam wrażenie, że rogi są bardziej zaokrąglone.


Moje kosmetyki dobieram bardzo starannie, tak żeby nic się nie marnowało. Bronzer Laury Mercier to był strzał w dziesiątkę! Używam go codziennie do konturowania twarzy i od czasu do czasu na policzki zamiast różu. Kosmetyk jest trwały i dobrze współpracuje nawet z tanim pędzlem. Świetnie się go nabiera, jest wypiekany, ale miękki. Daje naturalny efekt i dobrze wygląda teraz zimą i sądzę, że latem też będzie w porządku. Jestem szczęśliwa, że go posiadam i że skusiłam się właśnie na ten odcień.

Znacie kosmetyki Laura Mercier? Co myślicie o tym konkretnym bronzerze? Jaki jest Wasz ulubiony bronzer?

Atina.

8 komentarzy :

  1. Nie znam tego produktu, ale prezentuje się naprawdę nieźle ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Osobiście nie znoszę bronzerów z drobinkami. Od dawna jestem wierna bronzerowi Pupa i Lumene, inne mi nie odpowiadają, właśnie dlatego, że toleruję tylko te matowe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też wolę matowe bronzery, róże zresztą tez, chociaż czasem robię wyjątek.

      Usuń
  3. Witam ��
    Jest może Pani zainteresowana kupnem takiego pudru tylko koloru 04? Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Bardzo lubię komentarze i staram się na każdy odpowiadać:)
Dziękuje;*