Podsumowanie wyzwania: Miesiąc bez słodyczy i słonych przekąsek

Wreszcie minął ten cholerny luty! Nie to, żebym zaraz zaczęła się objadać słodyczami, ale strasznie mi ciążył ten zakaz /klik/. Niestety, ale dziś wiem, że luty to nie jest dobry miesiąc na tego typu wyzwanie. Tłusty czwartek, urodziny i walentynki to dni, które wiążą się z jedzeniem słodkości. O ile tłusty czwartek nigdy nie był dla mnie problemem tak w urodziny i walentynki dałam sobie zielone światło na tort i czekoladki. Później złamałam się i zjadłam batonika.

Nie udało mi się całkiem wyeliminować słodkości ze swojej diety, ale mocno je ograniczyłam. Już nie jem ciasteczek do porannej kawy, a wieczorem podjadam orzechy i owoce zamiast czekoladek i chipsów. Na oszukanie samej siebie wynalazłam słodki, owocowy deser. Kroje w kostkę różne owoce, polewam je niewielką ilością miodu lub syropu klonowego (ten drugi jest smaczniejszy) i posypuję cynamonem, który sprawia, że potrawa wydaje się słodsza niż jest w rzeczywistości. Pokrojone kiwi i pomarańcze posypują odrobiną startej gorzkiej czekolady i wiórkami kokosowymi. Piekłam też bananowy chlebek bez oleju i bez cukru. Zamierzam też wypróbować przepis na marchewkowe babeczki, również bez kalorycznych dodatków.


Czas na efekty!
Pierwszego lutego ważyłam 68,7kg, a ostatniego lutego 67,7kg. Czyli straciłam tylko kilogram, ale ja nie mam zbyt dużo do zrucenia, a mój Luby, który również brał udział w tym wyzwaniu tracił średnio 1kg na tydzień. W pasie za to ubyło mi 1,5 centymetra. Zaznaczam, że prawie w ogóle nie ćwiczyłam i nie zmieniałam zbytnio diety poza tymi słodyczami i słonymi przekąskami. 

Ostatecznie jestem zadowolona, ale marzy mi się waga 65kg, czyli muszę jeszcze zrucić 2,7kg. W marcu zamierzam nadal trzymać się swoich postanowień z małymi wyjątkami w jakiś szczególny dzień, np w Dzień Kobiet. Planuje też wdrożyć regularne ćwiczenia. Niezbyt intensywne i krótkie, ale wiem, że to będzie miało pozytywny skutek na moją postawę i figurę.

A Wy wytrwałyście w swoich postanowieniach?

Atina.


16 komentarzy :

  1. Zazdroszczę takiej wagi :) sama chciałabym przytyć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak to jest jedni chcą przytyć inni schudnąć. Ja zawsze byłam szczupła, ale z wiekiem zauważyłam, że muszę uważać co jem, bo już zaczyna mi się tłuszczyk odkładać.

      Usuń
  2. Ja nie potrafię ograniczyć słodyczy :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szkoda, bo cukier jest bardzo niezdrowy, no i ta inna chemia jaką dodają też nam szkodzi;/ warto chociaż trochę ograniczyć, a z czasem może uda się więcej i więcej ;)

      Usuń
  3. Uwielbiam słodycze, ale tez mocno je ograniczam i nie kupuję. Jeśli mam ochotę to sama piekę i bardzo do tego namawiam, bo w kupnych słodyczach jest sama chemia. Polecam tez zamiast cukru właśnie syrop klonowy i ksylitol.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no ja powoli się przekonuje do pieczenia w domu. w tych kupnych jest mnóstwo gorszych rzeczy nawet od samego cukru. a i jeszcze warto miodem słodzić domowe wypieki;)

      Usuń
  4. Super, że Ci się udało gratuluję ! Ja za to ciągle próbuje..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. do końca nie wyszło, ale i tak zrobiłam postęp ;) trzymam kciuki za Ciebie ;)))

      Usuń
  5. Miód owszem, ale też nie za często. Ja do domowych wypieków polecam ksylitol, ale nie nadaje się on do drożdżowych wypieków i o tym trzeba pamiętać. Polecam też na drugie śniadanie zjeść owsiankę na wodzie czy mleku z jagodami i bananami, siemieniem i łyżką syropu klonowego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A czemu miód nie za często? Owsianki niestety nie lubię;/

      Usuń
  6. Ja miałam ćwiczyć od marca, ale wyszło jak zawsze :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marzec jeszcze się nie skończył, jeszcze możesz zacząć i odnieść sukces ;)

      Usuń
  7. Ja dopiero od niedawna ograniczyłam słodycze, chciałabym schudnąć z 5 kg, zaczęłam biegać. Wczoraj jednak taty urodziny były, więc musiałam skosztować kawałek torta hehe :) Jak nie schudnę to trudno, ale warto nawet dla zdrowia :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja cały czas się pilnuje, ale robię wyjątki typu urodziny bliskich czy znajomych. ćwicże troche w domu, ale nie wiele. waga troszkę spadła, do idealnej brakuje mi niecałe 2 kg ;))) a zdrowie też jest ważnym motywatorem dla mnie!

      Usuń

Bardzo lubię komentarze i staram się na każdy odpowiadać:)
Dziękuje;*