Invisibobble Zakręcone gumki do włosów

Długo się opierałam modzie na zakręcone gumki Invisibobble i gdy nadarzyła się okazja do ich przetestowania to pomyślałam sobie czemu nie! Szczerze to wcześniej widziałam podróbki tychże gumek i wcale mi się nie podobały, bo były duże, a ja mam włosy krótkie/półdługie. Invisibobble są cieńsze i zgrabniejsze. Także już na starcie zyskały u mnie dużego plusa.


Gumki wybrałam w kolorze jasnego różu PINK POWER, tak aby nie rzucały się bardzo w oczy na moich blond włosach. Wymyśliłam sobie, że fajniej będzie jak nie będą bardzo widoczne. Teraz narobiłam sobie ochoty na bardziej widoczne - czerwone!

Invisibobble charakteryzują się tym, że nie ciągną i nie wyrywają włosów. Są bardzo wytrzymałe i nie ściskają zbyt mocno włosów, co mi akurat czasem dokuczało podczas noszenia zwykłych gumek. Projekt tejże gumki jak zapewne się domyślacie powstał w oparciu o konstrukcję kabla telefonicznego. Jej sprężynowa budowa ściska mocno włosy, ale nie powoduje bólu i nie tworzy widocznych śladów, co też było moją odwieczną zmorą.


Gumka się rozciąga, ale po jej zdjęciu i odłożeniu po jakimś czasie wraca do swojego pierwotnego kształtu. Bardzo dobrze trzyma włosy i rzeczywiście nie pozostawia na nich śladu jak to robią zwykłe gumki. Podoba mi się jak wygląda na włosach. Dziwnie, ale fajnie! Na chwilę obecną zrezygnowałam całkowicie  ze zwykłych gumek i noszę tylko Invisibobble. A musicie wiedzieć, że często noszę związane włosy, bo tak mi jest najwygodniej.


Zestaw takich trzech gumek Invisibobble możecie kupić na perfumesco.pl w cenie 9,99zł. Jest to jedna z najniższych cen jakie udało mi się znaleźć za ten pakiet. W innych sklepach ceny dochodzą nawet do 15zł. Także polecam!

Znacie gumki Invisibobble? Macie ochotę je wypróbować? 

Atina.

16 komentarzy :

  1. Początkowo zupełnie nie byłam do nich przekonana, ale kobieta zmienną jest :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja nie byłam do nich przekonana dopóki czytałam o nich tylko na blogach ;d

      Usuń
  2. Najlepsze i najwygodniejsze ! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja moich używam już półtora roku i jestem z nich bardzo zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja używam krócej, ale już wiem że przepadalam ;d

      Usuń
  4. NU mnie to było tak, że najpierw używałam podróbek Invisibobble i się zapierałam rękami i nogami, że nie kupię oryginalnych. Kupiłam. I przepadłam :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jak się mają podróbki do oryginałów?

      Usuń
  5. Dzieki Ci za tę reckę, bo od dawna się nad nimi zastanawiam. Mam długie włosy, które związuję tylko w domu, bo wiadomo przy dzieciach ( a szczególnie młodszym, niemowlęciem, które strasznie szarpie mi włosy) i przy przygotowaniu posiłków to mus. Jednak do szewskiej pasji doprowadzają mnie zwykłe gumki, które gniotą mi włosy tak, że jeśli gdzies potem muszę wyjść to jest ciężko, bo włosy są całe pogniecione i wygląda to nieładnie. U mnie te gumki mozna dostać na najniższch półkach w marketach i widziałam je nawet po 1 euro ( oryginaly!) także napewno się skuszę. Bałam się, bo wiele dziewczyn pisało, że te gumki sie rozciągają i są jednorazowe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja właśnie też lubię związywać wlosy głownie w domu, ale później już nie mogłam ich rozpuścić bo miałam naprawdę okropny ślad. z invisibobble nie mam już tego problemu ;) u siebie jeszcze się nie rozglądałam za nimi stacjonarnie, ale pamiętam te wielkie podróby z Polski - one mi się kompletnie nie podobały. u mnie spisuje się ona świetnie i na pewno nie jest jednorazowa, cały czas dobrze trzyma moje włosy. spróbuj i koniecznie podziel się swoimi wrażeniami;)

      Usuń
  6. mam jedną i super mi się z nią/ w niej śpi :) nie ciągną włosów i się tak brzydko nie odznaczają :D

    OdpowiedzUsuń
  7. ja staram się nie spać w związanych włosach, ale latem mi się zdarza i wtedy na pewno lepszym rozwiązaniem będzie invisibobble niż zwykła gumka;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja mam takie z Biedronki :) czarne i bezbarwne/przezroczyste i w sumie co mnie w nich irytuje to właśnie to, że kosmyki wystają z tych sprężynek nie wiem czy wiesz o co mi chodzi hehe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Domyślam się o co Ci chodzi, ale mi nic nie wystaje raczej :d

      Usuń

Bardzo lubię komentarze i staram się na każdy odpowiadać:)
Dziękuje;*