Vedara Naturalny złoty peeling do ciała

Złoty peeling skutecznie oczyszcza skórę, przyspiesza metabolizm i poprawia mikrokrążenie. Zawiera ekskluzywną kompozycję oleju kokosowego i migdałowego, które dogłębnie odżywiają, nawilżają i regenerują naskórek, a także tworzą warstwę ochronną zapobiegają utracie wilgoci. Luksusowy olejek karotenowy (z marchwi) dostarcza maksymalną dawkę witamin z grupy B nadając skórze piękny, delikatny koloryt. Zawarte w peelingu drobinki cukru i pestki winogron usuwają martwy naskórek. Cukier szybko rozpuszcza się pod wpływem kontaktu z wodą przez co peeling nie podrażnia naskórka. Złote drobinki dodają blasku i optycznie rozświetlają wyrównując koloryt i niedoskonałości na skórze. Preparat pozostawia odbudowaną i wzmocnioną barierę lipidową skóry. Peeling łatwo się spłukuje pozostawiając skórę piękną, nawilżoną i świeżą.

Pojemność: 150ml
Cena: 48zł
Sklep: Vedara


Peelingu do ciała używam bardzo rzadko, ale używam! Im bliżej wiosny, lata tym częściej po niego sięgam, jednak i tak jest to co najwyżej raz w tygodniu. Dlatego nie mam zapasów w tej kategorii, Vedara jest aktualnie jedynym zdzierakiem do ciała jaki posiadam. Powoli będę rozglądać się za czymś nowym, ale nic się nie stanie jeśli zostanę bez peelingu do ciała. 


Zacznę od tego co mi się podoba w tym soczyście żółtym produkcie. Po pierwsze naturalny skład! Z wiekiem coraz bardziej stawiam na naturalność, co nie oznacza, że nie lubię się z chemią - ona też ma swoje zalety, ale jeśli mogę to wybieram zielone kosmetyki. Po drugie delikatny stopień zdzierania. Wiele razy już pisałam, że moja skóra nie lubi silnych preparatów peelingujących. jedynie stopy przetrwają wszystko, pozostałe części ciała są nad wyraz delikatne i wrażliwe. Vedara ma zatopione w sobie kryształki cukru, które pod wpływem wody rozpuszczają się, dzięki czemu nie trą skóry zbyt ostro. Po trzecie posiada piękny, średnio intensywny, trochę perfumeryjny zapach. Ostatnią zaletą jest wygodne, metalowe opakowanie, które całkiem ładnie prezentuje się w łazience.


Jedynie co mi się nie podoba to cena! Według mnie jak na peeling do ciała je ciut za wysoka. Chociaż z drugiej strony nie jest łatwo znaleźć tego typu kosmetyk z tak dobrym składem. Za przemawia również duża wydajność i to, że po jego użyciu skóra jest miękka, wygładzona i przede wszystkim dobrze nawilżona. 

Ja osobiście i tak bardzo rzadko wracam do kosmetyku, który ma mi uprzyjemniać kąpiele, także następnym razem pewnie sięgnę po coś innego, ale polecam Wam go wypróbować i poznać tę przyjemność jaką daję skórze i zmysłom węchu prysznic z Vedarą.

Macie ochotę na złoty peeling Vedary? Jaki inny peeling (najlepiej dostępny w UK) możecie mi polecić?

Ps. na złoto w ogóle nie zwróciłam uwagi ;d

Atina.

14 komentarzy :

  1. Ten produkt wygląda bardzo zachęcająco :)) Może kiedyś się skuszę.
    Zapraszam do Mnie :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wcale się nie dziwie, że kusi ;)))

      Usuń
  2. Ja jestem peelingomaniaczką, przygarnęłabym go chętnie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hihi, chciałabym zobaczyć Twoje zapasy peelingowe ;d

      Usuń
  3. Patrząc na skład, musi być naprawdę dobry! Ja albo mam DIY albo od YR, jakiś z krzemionką bambusową z serii odchudzająco-antycellulitisowej :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi się nie chcę robić DIY;/ z YR nigdy nie miałam, ale chętnie kiedyś wypróbuje;)

      Usuń

Bardzo lubię komentarze i staram się na każdy odpowiadać:)
Dziękuje;*