The Secret Soap Store Krem do rąk Limonka z Miętą

W poszukiwaniu ciekawych aromatów połączyliśmy zapach limonki z ziołową nutką mięty by przywrócić miękkość i delikatność skóry. Tak właśnie powstał krem do rąk z 20% zawartością Masła Shea przynosi natychmiastową ulgę suchej i podrażnionej skórze. Intensywnie ją nawilża, wygładza i regeneruje, chroni i wzmacnia naskórek. Wyrównuje koloryt i niweluje przebarwienia. Regularne stosowanie przywraca skórze aksamitną miękkość, gładkość i elastyczność.

Pojemność: 30/80ml
Cena: 15,90/38,90zł
Sklep: The Secret Soap Store
Ważność: 6 miesięcy od otwarcia


Jest to moje pierwsze spotkanie z marką The Secret Soap Story. Nie będę ukrywać, że bardzo udane. Jak wiecie moje skóra dłoni jest wymagająca, podatna na podrażnienia i ciężko jej dogodzić. Krem z dzisiejszej notki spełnia moje wszystkie wymagania, ba nawet je przerósł. Zacznę od najlepszego, czyli składu. Na drugim miejscu mamy masło Shea, na piątym olej z awokado, na siódmym mocznik i dalej oliwę z oliwek, panthenol i sok z cytryny. Wszystkie te składniki sprawiają, że używam tego kremu z wielką przyjemnością. Konsystencja jest gęsta i zbita. Na zdjęciu niżej możecie zobaczyć jak gęsty jest ten krem, który nawilża i koi suchą skórę. Do tego dba też o paznokcie. Aplikację uprzyjemnia ciekawy zapach limonki i mięty, które kojarzą mi się z letnim relaksem na działce lub nad jeziorem ze szklaneczką zimnego Mojito.
Jedynie co mi się nie podoba to niewygodne opakowanie, ale wizualnie lubię takie metalowe tubki, tyle, że nie należą one do najwygodniejszych.

Skład:
Aqua, Butyrospermum Parkii (Shea Butter), Glycerin, Cetearyl Alcohol, Persea Gratissima (Avocado) Oil, Glyceryl Stearate SE, Urea, Parfum, Ceteareth-20, Olea Europaea (Olive) Fruit Oil, Panthenol, Citrus Medica Limonum (Lemon) Fruit Juice, Sodium Polyacrylate, Sodium Ascorbyl Phosphate, Tocopheryl Acetate, Phenoxyethanol, Benzoic Acid, Dehydroacetic Acid, Ethylhexylglycerin, Polyaminopropyl Biguanide, Eugenol, Linalool, Citral, Citronellol, Limonene.


Chętnie kiedyś jeszcze sięgnę po inną wersje zapachową kremu do rąk The Secret Soap Store. Jest w czym wybierać i ciężko się zdecydować na ten jeden konkretny zapach. Oprócz mojej Limonki z Miętą jest jeszcze: Czerwona Porzeczka, Gorzka Czekolada, Winogrono, Ogórek, Kaktus z Liczi, Trawa Cytrynowa, Passiflora, Wanilia, Zielona Herbata, Róża Damasceńska, Pomarańcza.
Krem jest wart swojej ceny, ale oczywiście warto rozglądać się za promocjami ;)

Znacie kosmetyki The Secret Soap Store? Która wersja zapachowa kremu do rąk najbardziej Was kusi?

Atina.

6 komentarzy :

  1. Porzeczka kusi mnie od kilku lat! Sama nie wiem dlaczego się jeszcze nie zdecydowałam :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubiłam za nawilżenie ale czasem pachniał mi jak przyprawa maggi :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Niestety nie znam tej marki. Mam ekstremalnie wrażliwe i podatne na przesuszenie dłonie i pomaga mi tylko pewien krem z apteki normalne kremy z drogerii są zdecydowanie za słabe.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja mam raczej umiarkowanie suchą skórę dłoni, bardziej musze uważać na skład, żeby mnie nie podrażnial. Ten jest ok, a przy tym dość gesty i bogaty, ale nie wiem czy dałby sobie rade z Twoimi dłońmi.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo lubię komentarze i staram się na każdy odpowiadać:)
Dziękuje;*