Miniaturka prawdę Ci powie...Clinique, Nuxe i Neal's Yard Remedies

Całkiem sporo uzbierało mi się różnych miniaturek. Postanowiłam je zużyć i odnaleźć wśród nich perełki w które będę chciała zainwestować te kilkadziesiąt złotych więcej. Swoimi wrażeniami będę się dzieliła z Wami na blogu. Pierwszą część możecie zobaczyć tu. Dziś będą trzy różne kosmetyki i trzy różne marki. Jeśli jesteście ciekawe czy owe mini produkty zachwyciły mnie i czy wydam pieniądze na ich pełnowymiarowe opakowania, to zapraszam Was do dalszej części notki.



Clinique Take the Day Off Dwufazowy płyn do demakijażu oczu i ust (50ml)
Ten płyn do demakijażu błyskawicznie usuwa makijaż z powiek i ust, również długotrwały i wodoodporny. Nie uczula wrażliwych oczu. Przetestowany okulistycznie. Teraz usuniesz makijaż jednym ruchem bez ryzyka podrażnienia oczu. Produkt odpowiedni dla noszących szkła kontaktowe.
Pełen wymiar: 125ml/79zł
Ważność: 6 miesięcy od otwarcia

Niestety, ale nie jestem z niego zadowolona. Zdecydowanie lepiej spisywała się u mnie miniaturka od Clarins, o której pisałam w poprzedniej części (link podałam na początku notki). W tym płynie przeszkadza mi wszystko! Nakrętka, która mnie męczy podczas odkręcania. Jest to ten typ co w Domestosie, trzeba najpierw docisnąć i dopiero odkręcić. O ile wiem, że Domestos chroni w ten sposób dzieci przed niebezpieczeństwem jakim jest ich ostry, żrący płyn do mycia toalet, to nie wiem przed czym i kogo Clinique chce chronić? Po drugie nie lubię tego całego wstrząsania przed użyciem. Mogę to znieść jeśli produkt jest naprawdę dobry, ale Clinique słabo sobie radzi ze zmywaniem makijażu oczu. Mam wrażenie, że muszę dłużej niż zwykle przytrzymać wacik przy oku, a tusz do rzęs i tak schodzi opornie. W składzie nie znajduję, żadnego naturalnego wyciągu czy oleju. Na plus mogę dodać, że jest wydajny i nie zostawia zbyt tłustej warstwy. Ja na pewno nie sięgnę po pełnowymiarowy produkt.

Skład:
Water, Isohexadecane, Dimethicone, Cyclopentasiloxane, Trisiloxane, Peg-4 Dilaurate, Lauryl Methyl Gluceth-10 Hydroxypropyldimonium Chloride, Hexylene Glycol, Sodium Chloride, Potassium Phosphate, Dipotassium Phosphate, Dipotassium Edta, Phenoxyethanol.


Nuxe Huile Prodigieuse Wielofunkcyjny suchy olejek Twarz Ciało Włosy (10ml)
Olejek Huile Prodigieuse® to nr 1 wśród olejków we Francji. Ten suchy olejek o wielu zastosowaniach zawierający 6 szlachetnych olejków roślinnych (z orzechów makadamia, orzechów laskowych, ogórecznika, słodkich migdałów, kamelii, dziurawca), odżywia, regeneruje i wygładza skórę i włosy. Olejek posiada unikalną, nietłustą konsystencję o urzekającym zapachu.
Pełen wymiar: 50ml/40zł lub 100ml/62zł
Ważność: 12 miesięcy od otwarcia

Na pewno nie polecam go do stosowania na twarz. U mnie słabo sobie radził z jej nawilżeniem oraz lekko zapychał pory. Na włosy go w ogóle nie używałam, tu stawiam raczej na czyste oleje. Najprzyjemniej wspominam nakładanie go na skórę ciała. Tu sprawdza się najlepiej, bo jest to przede wszystkim ładnie pachnący kosmetyk, który nie pozostawia tłustego filmu. Nawilżenie jest na średnim poziomie, przy bardzo suchej skórze może być za słabe. Podoba mi się też jego szklane opakowanie. Mogłabym go kupić z myślą o letniej pielęgnacji skóry nóg. Wiem, że jest też wersja ze złotymi drobinkami, która mi się kojarzy z olejkiem od The Body Shop, który bardzo dobrze wspominam klik.

Skład:
Isopropyl Isostearate, Macadamia Ternifolia Seed Oil, Coco-Caprylate/Caprate, Dicaprylyl Ether, Prunus Amygdalus Dulcus (sweet almond) Oil, Corylus Avellana (Hazel) Seed Oil, Camellia Oleifera Seed Oil, Parfum/Fragrance, Tocopherol, Borago Officinalis Seed Oil, Olea Europaea (Olive) Fruit Oil, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Rosmarinus Officinalis (Rosemary) Leaf Extract, Hypericum Perforatum Flower/Leaf/Stem Extract, Caprylic/Capric Triglyceride, Benzyl Salicylate, Buthylphenyl Methylpropional, Citronellol, Geraniol, Hydroxycitronella, Limonene, Linalool (N1005/E)


Neal's Yard Remedies Zmiękczający krem do rąk Cytrus
Nieznana mi dotąd brytyjska marka produkująca naturalne kosmetyki, niestety dosyć drogie.
Pełnowymiarowy krem mieści się w uroczym słoiczku, a jego zadaniem jest głęboko odżywić spracowane dłonie.
50g/15£

Maleńka tubka nie pozwoliła mi na wyrobienie sobie opinii na temat tego kosmetyku, ale chciałam wspomnieć o nim na blogu, bo marka wydaje mi się bardzo ciekawa. Jedynie co mogę powiedzieć o tym produkcie to to, że w początkowej fazie wydaje się być lepki i tłusty, ale po około 30-40 sekundach wchłania się całkowicie. Skóra wręcz go pije.

Skład:
Aqua, Glycerin*, Cetearyl alcohol, Glyceryl stearate, Cera alba (Beeswax)*, Butyrospermum parkii (Shea) butter*, Persea gratissima (Avocado) oil*, Sucrose cocoate, Theobroma cacao (Cocoa) butter*, Cocos nucifera (Coconut) oil*, Ribes nigrum (Blackcurrant) seed oil*, Borage officinalis (Starflower) seed oil*, Aloe barbadensis (Aloe vera) leaf juice powder*, Cetearyl olivate, Sorbitan olivate, Citrus aurantium dulcis (Orange) oil*, Citrus medica limonum (Lemon) oil*, Citrus grandis (Grapefruit) oil*, Cinnamomum camphora linalooliferum (Ho) leaf oil, Sodium hyaluronate, Potassium sorbate, Levulinic acid, Glycerin, Tocopherol, Helianthus annuus (Sunflower) seed oil*, Citral, Geraniol, Limonene, Linalool.


Podsumowując nadal nie znalazłam kosmetyku który muszę koniecznie mieć! Także poszukiwania nadal trwają.

Znacie kosmetyki z dzisiejszej notki? Jakie macie o nich zdanie?

Atina.

4 komentarze :

  1. Olejek od dawna mi chodzi po głowie - kusi zwłaszcza pod kątem lata, drobinek i eleganckiej buteleczki. Krem również brzmi ciekawie - lubię takie, które się szybko wchłaniają :]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie ja na lato chętnie bym się zaopatrzyla w ten olejek z drobinkami, ale w zapasie mam już inny, wiec na razie mam szlaban na olejki;)

      Usuń
  2. Oj ja nie znosze suchych olejków i nie widzę dla nich przeznaczenia. Słabo nawilżają i kilka mnie uczuliło. Na włosy też u mnie odpadają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiadomo naturalne oleje są najlepsze, ale czasem można skusić się na coś drogeryjnego ;) chociaż przy uczuleniach nie ma co kombinować.

      Usuń

Bardzo lubię komentarze i staram się na każdy odpowiadać:)
Dziękuje;*