The Body Shop Mgiełka do ciała Moringa

Moja pierwsza mgiełka od TBS o dziwo nie jest owocowa tylko kwiatowa. Wybór był spontaniczny. Sprawdziłam zapach i stwierdziłam, że jest na tyle ciekawy, że chce nim pachnieć. Później w domu trochę się rozczarowałam, bo po jej użyciu głowa mnie rozbolała. Nie poddałam się jednak i użyłam jej ponownie i ponownie, aż w końcu zaiskrzyło. Używam jej codziennie. Po jakimś czasie trochę straciła i wyblakła, ale u mnie to normalne przy tak częstym użytku. Zawsze muszę robić przerwy, żeby znowu poczuć piękno perfum.


Nie wiem czy wiecie, że moringa to tropikalne drzewo pochodzące z terenów Indii i Pakistanu, które ma piękne wiechy z kremowobiałymi kwiatami. Ich zapach jest piękny - słodki, ale nie cukierkowy. Bardzo intensywny i w miarę trwały jak na mgiełkę. Moringa potrafi być przytłaczająca, więc nie kupujcie jej w ciemno.

Opakowanie jest proste, ale ładne. Szklana butelka dobrze prezentuje się na toaletce. Za 100ml trzeba zapłacić około 59zł, no chyba, że skorzystacie z promocji, których na szczęście The Body Shop nie skąpi.

Lubicie zapach kwiatów moringi? Który zapach od TBS jest Waszym ulubionym?

Atina.

2 komentarze :

  1. Miałam masło do ciała z tej serii i początkowo zapach wydawał mi się ciężki, ale potem go polubiłam, podobnie jak ty mgiełke :) bardzo lubię kosmetyki z TBS <3 moim totalnym ulubiencem jest masło oliwkowe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widocznie morninga nie jest łatwym zapachem, ale trzeba dać jej szansę ;) oliwkowe masło wachalam u koleżanki i musze przyznać, że mnie zaskoczyło pozytywnie. Wcześniej nie zwracalam uwagi na te wersje.

      Usuń

Bardzo lubię komentarze i staram się na każdy odpowiadać:)
Dziękuje;*