Miniaturka prawdę Ci powie... Aveda, Lancome, Clinique

Kolejna porcja miniaturek za mną. Tym razem testowałam szampon Aveda Color Conserve. Mała tubka wystarczyła mi tylko na dwa mycia, ale byłam z niego naprawdę zadowolona. Ze względu na wysoką cenę (250ml/104zł) nie sięgnę po pełen wymiar. Tym bardziej, że mam swoich tańszych ulubieńców w tej dziedzinie. Kolejne mini opakowanie to płyn do demakijażu oczu wrażliwych Lancome Bi-Facil, który również nie należy do najtańszych - 125ml/126zł. Produkt był przyjemny w użyciu, rzeczywiście nie podrażniał, dobrze zmywał makijaż, ale nie robił tego błyskawicznie. Podobało mi się też jego opakowanie.


Ostatni mini kosmetyk to serum przeciwzmarszczkowe Clinique Repairwear Laser Focus Wrinkle & UV Damage Corrector. Nie mogę go znaleźć w sklepach internetowych, więc może już go wycofano? Po Clinique nie spodziewałam się zbyt wiele, ale ten kosmetyk mnie pozytywnie zaskoczył. Był całkiem niezły! Trochę nawilżał, lekko wygładzał i zagęszczał strukturę skóry. W dodatku nie zapychał i nie podrażniał. Miałam tylko wrażenie, że za mało odżywia moją skórę. Dobrze współgrał z podkładem mineralnym Everyday Minerals. 

Znacie/lubicie te kosmetyki? 

Atina.

4 komentarze :

  1. szału nie robią, ale można wypróbować, może akurat u Ciebie spiszą się jeszcze lepiej ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mialam ten płyn micelarny. Dostałam kiedyś w prezencie od kolezanki. MIniaturę :) Był fajny, dobrze zmywał makijaż. NIe kupię jednak ponownie ponieważ cena jest bardzo wysoka. Zupelnie nieadekwatna do tego co otrzymuje sie w zamian.... Jestem zdania,ze jest o wiele wiecej świetnych ale jednocześnie tanszych kosmetyków.....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też tak uważam ;) ja wolę kupić coś naturalniejszego i oczywiście tańszego.

      Usuń

Bardzo lubię komentarze i staram się na każdy odpowiadać:)
Dziękuje;*