czwartek, 9 listopada 2017

Sylveco Peeling enzymatyczny do twarzy

Preparat złuszczający działający w oparciu o proces proteolizy martwych komórek naskórka. Wyjątkowa formuła, bogata w silnie odżywcze i nawilżające oleje oraz masła, pozwala zachować 100% aktywność enzymów bromelainy i papainy. Peeling delikatnie, ale skutecznie rozpuszcza martwe, zrogowaciałe komórki, wygładza i poprawia strukturę skóry, ujednolica koloryt cery. Dzięki tylko powierzchownemu działaniu nie podrażnia, może być stosowany w przypadku nadwrażliwości i rozszerzonych naczynek, u osób które nie tolerują zabiegów mechanicznych i/lub eksfoliacji kwasami.

Pojemność: 75ml
Cena: 25zł
Sklep: drogerie internetowe
Ważność: 6 miesięcy od otwarcia


Moja cera toleruje tylko peelingi enzymatyczne. Muszę przyznać, że Sylveco spisuje się u mnie wyjątkowo dobrze. Miałam obawy dotyczące jego zapachu, bo dużo dziewczyn pisało, że śmierdzi i że przez to nie dają rady go używać. Według mojego nosa peeling ładnie pachnie! Lekko ziołowo - cytrusowo. Jest wręcz uspokajająco-relaksujący ;)

Peeling Sylveco dobrze oczyszcza skórę, usuwa zrogowaciały naskórek, nawilża i przywraca blask zmęczonej cerze. Nie podrażnia mojej wrażliwej cery i ma przyjemny, naturalny skład. Jest bardzo wydajny i nie sposób go zużyć w ciągu 6 miesięcy. Chyba zacznę stosować go do całego ciała, żeby nie wyrzucać opakowania z zawartością. 

Skład:
Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Elaeis Guineensis Oil, Theobroma Cacao Seed Oil, Butyrospermum Parkii Butter, Glyceryl Stearate, Lauryl Glucoside, Papain, Bromelain, Hydroxystearic Acid, Cymbopogon Schoenanthus Oil, Tocopheryl Acetate, Pelargonium Graveolens Oil, Citrus Limonum Peel Oil, Allantoin, Benzyl Alcohol, Dehydroacetic Acid, Geraniol.


Męczy mnie za to jedna sprawa - sposób aplikacji. Nie lubię, a raczej jestem za leniwa na wykonywanie masażu. Większość enzymatycznych peelingów nakłada się na twarz i po prostu pozostawia na kilka minut, a potem zmywa. Sylveco każe nam wykonać masaż. Ja nie mam siły i zazwyczaj jest to tylko kilkusekundowe roztarcie produktu i pozostawienie go na chwilę na skórze. Za każdym razem sobie obiecuje, że następnym razem przyłożę się do tego masażu, ale jak przychodzi co do czego to znowu mi się nie chce. No i wyszło na jaw jaka to jestem leniwa;d

Znacie peeling enzymatyczny Sylveco? Lubicie jego zapach?
Ps. jaki peeling enzymatyczny powinnam jeszcze wypróbować?

Atina.

14 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Ja tez, chociaż nie próbowałam jeszcze wszystkiego :d

      Usuń
  2. polubiłam ten peeling za działanie, ale też średnio chciało mi się masować nim twarz przez kilka minut :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Szukam właśnie peelingu do twarzy więc muszę się mu przyjrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. warto mu się przyjrzeć bliżej ;)

      Usuń
  4. U mnie ten peeling enzymatyczny się nie sprawdził, nie znoszę jego zapachu..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sporo dziewczyn narzeka na ten zapach, a mi jakoś przypasował ;)))

      Usuń
  5. Wow! This looks like an amazing face mask! Thanks for the share, keep up the posts!
    Scarlett

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. This is a peeling, but maybe a mask too ;D

      Usuń
  6. Masaż to dobra sprawa, warto się pomęczyć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiem, wiem, ale jakoś zawsze odkładam go na następny raz;/

      Usuń
  7. Chętnie wypróbuję ten peeling, kusi mnie :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest naprawdę fajny i wydajny. Myślę, że jeśli jeszcze poświecisz się i będziesz wykonywać nim masaż, to efekty będą jeszcze lepsze ;)

      Usuń

Szablon stworzony z przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.