wtorek, 13 lutego 2018

The Ordinary Argireline Solution 10% Serum z 10% Kompleksem Argireline Peptide Mój hit na bruzdy wargowo-nosowe

Argireline Solution 10% - to unikalny kompleks peptydowy, który skutecznie wygładza zmarszczki mimiczne, płytkie jak i głębokie i zapobiega ich powstawaniu. Argirelina rozluźnia napięcie mięśniowe, dlatego nazywana jest płynnym botoksem. 

Pojemność: 30ml
Cena: 34zł
Sklep: internet
Ważność: 12 miesięcy od otwarcia


Nie ukrywam, że kupując ten produkt miałam nadzieję na całkowite wygładzenie moich bruzd wargowo-nosowych, które pojawiły się jakoś w zeszłym roku. Ciągle walczyłam z okolicami oczu, a tu nagle przyatakowało mnie w zupełnie innym miejscu. Pilnujcie się dziewczyny, bo nie znacie dnia ani godziny! Z dnia na dzień zmarszczki się pogłębiały i pogłębiały. Nie podobało mi się to co widzę i pokupowałam różne specyfiki na wygładzenie i na opóźnienie tego procesu. Dziś Wam przedstawiam mój numer jeden w walce o gładszą cerę. Wiem, że dziewczyny stosują ten peptyd również pod oczy, ale ja tam nie czuje takiej potrzeby i nakładam go tylko na zmarszczki w okolicy ust.  Od częstego uśmiechania dorobiłam się tam pionowych krech, grr...

Po pierwszych użyciach byłam lekko zawiedziona, bo krechy tylko lekko się spłyciły, a ja chciałam swoją dawną siebie. Któregoś dnia w końcu odstawiłam ten specyfik i dopiero wtedy zauważyłam różnice. Czym prędzej wróciłam do Argireline Peptide 10%. Kompleks naprawdę działa i spłyca zmarszczki. Niestety nie jest to długotrwale działanie, bo po odstawieniu kosmetyku zmarchy wracają. Mam nadzieję, że przynajmniej dzięki temu nie pogłębiają się jeszcze bardziej.

Skład:
Aqua (Water), Propanediol, Acetyl Hexapeptide-8, Trisodium Ethylenediamine Disuccinate, Gellan Gum, Sodium Chloride, Isoceteth-20, Dimethyl Isosorbide, Potassium Sorbate, Phenoxyethanol, Chlorphenesin.

 

Serum ma postać lekkiego, bezzapachowego płynu. Nakładam jego niewielką ilość na bruzdy wargowo - nosowe dwa razy dziennie (na noc i rano). Jest to pierwszy produkt po który sięgam po wieczornym demakijażu lub porannej tonizacji. Na to nakładam żel hialuronowy, a później już moją standardową pielęgnacje, czyli oleje i kremy. 

Jestem zadowolona z efektu, chociaż jak już wspomniałam wcześniej bruzdy są nadal widoczne, ale są zdecydowanie płytsze. Jest to moje pierwsze opakowanie tego kompleksu i na pewno nieostatnie. Stosując go w takiej ilości jak ja wystarcza na bardzo długo. Ja używam go już około pół roku i zużyłam połowę opakowania. Polecam Wam go wypróbować.

Znacie serum z kompleksem Argireline Peptide 10% od The Ordinary? Jaka jest Wasza opinia na temat tego preparatu? Macie swoje sposoby na bruzdy wargowo-nosowe?

Atina.

6 komentarzy:

  1. Niestety też mam ten problem :P Tak w ogóle to nie "zmarszczki bruzdowo-nosowe" tylko bruzdy nosowo-wargowe, zwane też zmarszczkami/liniami marionetki ;) Muszę się rozejrzeć za tym kosmetykiem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, że mnie poprawilas :) o nazwie linie marionetki jeszcze nie słyszałam.

      Usuń
  2. Ja na szczęście takich zmarszczek nie mam, ale za to pod oczami muszę działać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Działaj, działaj :) od siebie polecam wszelkie kosmetyki z witamina C i retinolem. Tylko sprawdzaj składy.

      Usuń
  3. No i mam następną zachciewajkę :)

    OdpowiedzUsuń

Szablon stworzony z przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.