niedziela, 22 kwietnia 2018

Lancaster Skin Therapy Day Shield UV-Pollution SPF50 PA+++ Ochronny krem na dzień SPF50

Krem ten wzięłam całkowicie w ciemno. Nie wiedziałam nic o marce i o jej produktach. Opakowanie wydało mi się profesjonalne i cena też;d. Zapłaciłam 11 funtów zamiast 25-ciu. Tubka jest ładna, wygodna (z pompką) i niestety mała (30ml). Nadzieje miałam wielkie, a krem okazał się słaby. Ma jedną małą i jedną dużą wadę o których przeczytacie w dalszej części notki.


Pierwsze niewielkie rozczarowanie pojawiło się już po pierwszym użyciu. Błysk był jak na moje wymagania za duży. Nie powiem, żeby było tragicznie, ale jestem na etapie poszukiwanie czegoś nie zwiększającego wydzielania sebum i każda nadwyżka jest odbierana przeze mnie negatywnie. Następną i największą wadą jest to, że się wałkuje. Muszę go nakładać bardzo cienką warstwą, żeby tego uniknąć. A jak wiadomo filtrów nie powinno się kłaść zbyt cienko. W ciągu dnia potrafi mi zejść z niektórych miejsc. Wygląda to nieestetyczne, a w słoneczny dzień może być również niebezpieczne dla mojej jasnej cery.
Poza tym krem jest bezzapachowy, niekomedogenny, nie bieli skóry i nie podrażnia. 
Ważność:18 miesięcy od otwarcia.




Jestem zdecydowanie na nie! Nie kupię tego produktu więcej i pewnie też nie będę chciała sięgać po inne kosmetyki Lancaster. Może niesłusznie, ale się zraziłam. 

Znacie ten krem przeciwsłoneczny? Jaka jest Wasza opinia na jego temat?

Edycja (12.05.2018):
Muszę przeprosić Was i producenta za pochopną recenzję. Pod koniec opakowania okazało się, że to całe wałkowanie spowodowane jest przez serum, które nakładałam pod krem z filtrem. Podczas używania tego kremu używałam dwóch różnych ser i każde z nich powodowało wałkowanie. Odkryłam to dopiero gdy zmieniłam krem z filtrem i okazało się, że nadal mam ten sam problem. Na szczęście miałam jeszcze resztki kremu Lancaster i użyłam go kilka razy bez żadnego serum. Okazało się, że na czystej skórze spisuje się zupełnie inaczej. Żałuje, że tyle czasu męczyłam się z jego aplikacją. Kilka końcowych użyć było bardzo przyjemne i komfortowe. 
Zmieniłam zdanie o firmie i dam jej jeszcze szansę przy następnych okazyjnych zakupach w TKMaxx'ie. 
Sera, które nie współpracują z filtrami to Zatik Organiczny Lotion do twarzy Marakuja i Kakao oraz The Ordinary Serum z kwasem hialuronowym 2% + B5


Atina.

6 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. No raczej nie jest zbyt popularny :d

      Usuń
  2. Niestety nie znam produktu, ale ostatnio rozglądam się za ciekawym kremem ochronnym :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja w zapasie mam vichy, może będzie lepszy ;)

      Usuń
  3. Niestety, im większy filtr tym większy problem z rolowaniem :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurcze ja w sumie pierwszy raz mam tego typu problem.

      Usuń

Szablon stworzony z przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.