wtorek, 3 lipca 2018

Koszyk z zakupami Czerwiec 2018

Miesiąc czerwiec był obfity w zakupy. Zrobiło się cieplej i pojawiło się więcej potrzeb. Do tego kilka rzeczy mi się pokończyło, jak np. olejek do twarzy, serum czy mgiełka. W odmętach internetu wyczytałam o magnezie w oleju i oczywiście stwierdziłam, że musze takowy mieć. Jednakże nie czuję, że przesadziłam. Widzę tylko po zdjęciach, że jest tego trochę więcej niż zwykle. 


Zestaw trzech kosmetyków firmy Daylesford Apothecary. Łupy z TK Maxx'a. Cytrynowy scrub do twarzy, różana mgiełka do twarzy i ciała oraz krem różany do twarzy. Piękne składy i opakowania. Płaciłam około 5 funtów za sztukę. Na stronie producenta ceny od 22 do 40 dolarów. 


Zaopatrzyłam się w mieszankę olejową do twarzy z witaminą C. Tym razem trafiłam na produkt Adora Skin. Ma on pomóc zredukować ciemne plamy, nawilżać i wygładzać drobne linie i zmarszczki. Kupiłam go w TK Maxx'ie za około 7 funtów. Będę stosować na noc na serum.


Kolejny kosmetyk to kolagenowe serum do twarzy Essano Rosehip. Miałam z tej firmy świetną mgiełkę do twarzy klik, więc pomyślałam, że sprawdzę teraz serum. Na razie użyłam go dwa razy i jest w porządku. To też jest łup z TK Maxx'a.


Dziwny produkt od Manuka Doctor. Wzięłam, bo był w dużej promocji. Coś jak cena na do widzenia w Rossmanie. Nakłada się go na zmarszczki, np. na bruzdy nosowo - wargowe lub pod oczy, aby wygładzić skórę. Zobaczymy jak się u mnie spisze. Wypatrzyłam go w drogerii Superdrug. Jest tam taka półka z rzeczami na do widzenia i mają tam naprawdę ciekawe produkty w dobrych cenach.


Żelowe serum pod oczy nowozelandzkiej firmy Platone. Lubię takie produkty. Wzmacniają one działanie kremów. To jest akurat kolagenem i witaminą E. Pochodzi z mojego ulubionego sklepu - TKMaxx


Złuszczające skarpetki do stóp. Nigdzie w Anglii nie mogę ich znaleźć. Może Wy wiecie gdzie można je kupić? W końcu trafiłam na jedną parę w TK Maxx'ie. Wzięłam bez zastanowienia. 


Do mojego koszyka wpadł też lotion rozświetlająco - brązujący firmy Om She Aromatherapy. Ma naprawdę fajny skład. Mam nadzieję, że będzie dawał ciekawy efekt na skórze. Wiem, że się powtarzam, ale ten produkt też jest z TK Maxx'a.


Marsylskie mydło przywiozłam z francuskich wakacji. Wybrałam zapach czereśni. Mam zamiar używać go do mycia całego ciała. 


O oliwie magnezowej wspomniałam już na początku tej notki. Używam raz dziennie pod pachy, bo podobno ma też działanie przeciwpotne. Odkąd jej używam mam wrażenie, że lepiej śpię i jestem bardziej zrelaksowana. Jeśli zauważę więcej pozytywów, to może pokuszę się o osobną notkę na ten temat na blogu. 


Dotarła do mnie wreszcie 'łopatka' do masażu twarzy Guasha. Po pierwszym razie nie jestem zachwycona, chyba wolę moje palce. Musze obejrzeć więcej filmików na ten temat i spróbuję jeszcze raz. 


Na koniec kolorówka! W tym miesiącu kupiłam nowy, codzienny cień do powiek. Padło na Tigi. Jak na razie jestem zadowolona zarówno z koloru, nakładania jak i trwałości. Kredka Essence niestety niezbyt mi przypasowała. Jest za jasna i nie nadaje się do nakładania na dolną powiekę. Jest bardzo kremowa i się rozmazuje. 


Koniecznie dajcie mi znać co Was najbardziej zaciekawiło z moich czerwcowych zakupów?

Atina.

18 komentarzy:

  1. Same perełki tutaj widzę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dawno już nie byłam w TK Maxxie :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zdecydowanie za często tam chodzę 😁

      Usuń
  3. Same ciekawe produkty, z których żadnego nie znałam i nie próbowałam. Też lubię Tkmaxx:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ogromna ilość kosmetyków, które widzę pierwszy raz na oczy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dla mnie to też są same nowości ;)

      Usuń
  5. To w TKMaxie są takie fajne kosmetyki? :o
    Chyba mam problem z rozglądaniem się :D Dzięki za wpis!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. są, są ;) trzeba tylko często zaglądać do sklepu i sprawdzać czy pojawiło się coś nowego na półkach;)

      Usuń
  6. Kokosik mialam ,super sprawa :)

    OdpowiedzUsuń
  7. duzo kosztuje taki koszyk?:) na prezent

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie pamiętam dokładnie ile za niego zapłaciłam, ale był tani. Kupiłam go w Primarku za jakieś 3 funty (15 złotych).

      Usuń
  8. A ja polecam stronę www.koszyki.net.pl – znalazłem tam fajny kosz wiklinowy i chyba dokonam zakupu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam nadzieję, że będziesz zadowolony/a z zakupu ;)

      Usuń
  9. Primark... mekka rzeczy ciekawych ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak jestem w pobliżu to zaglądam tam i sprawdzam co mają ciekawego ;)

      Usuń

Szablon stworzony z przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.