piątek, 5 kwietnia 2013

Fitomed - płyn różany do twarzy

Różany płyn do twarzy jest znakomitym środkiem upiększającym skórę. Potrzebną wilgoć przekazuje skórze w najbardziej przyjemny sposób. Sporządzony według klasycznego przepisu, ma ożywczy, subtelny zapach oraz kojącą moc. Na skórę przesuszoną działa odświeżająco i odprężająco, doskonale nawilża i wygładza naskórek. Cera staje się wypoczęta i rozjaśniona.

Pojemność: 200ml
Cena: 11,50zł
Sklep: Fitomed


Składniki naturalne: aromatyczna woda różana (20%), olejek z drzewka różanego, czysty miód lipowy, ocet z czerwonych winogron, wyciąg z owoców dzikiej róży, bogaty w witaminę C.


Zalety:
- przyjemnie pachnie
- odświeża
- można go używać jako toniku, mgiełki do włosów, do spryskiwania maseczki z glinką
- dobry skład
- cięzko stwierdzić czy nawilża, ale na pewno nie wysusza
- nie podrażnia
- wydajność
- wygodne opakowanie
- przystępna cena

Wady:
- nie ma


Ja używam go głównie jako toniku. Rano zapach róży dodaje mi energii i przyjemnie odświeża;)
Fitomed oferuje trzy wersje tego płynu: różany, lawendowy klik i oczarowy z kwiatem pomarańczy. Ten ostatni to nowość. Nie miałam okazji go używać. Wcześniej był dostępny płyn z kwiatu pomarańczy klik teraz go wzbogacono o wodę oczarową;)
Używałyście tych płynów? Jakie są Wasze wrażenia?

55 komentarzy:

  1. Wygląda ciekawie ;)Chociaż polecane szampony do włosów z Fitmedu były dla mnie największym bublem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja lubiłam szampony, miałam chyba dwa, ale później okazało się, że mi wymywały kolor z włosów;/ wiec raczej do nich nie wrócę;/

      Usuń
  2. Bardzo lubię takie wody różane. Też używam głównie jako tonik :) Taka forma sprayu jest też bardzo wygodna do spryskiwania maseczek, żeby nadmiernie nie wysychały!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kiedyś właśnie miałam spory problem z wysychającymi glinkami, teraz albo spryskuje je taką woda, albo mieszam glinkę z olejem;)

      Usuń
  3. Nie znam ani szamponu ani marki :(
    Nie widziałam ich stacjonarnie u siebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. stacjonarnie można je dostać w takich sklepikach zielarskich;)

      Usuń
  4. zastanawiałam się nad nim, ale postawię jednak na hydrolaty, bo on ma w składzie, zupełnie nie wiem czemu silikony...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a jak rozpoznać te silikony?

      Usuń
    2. to te dwa ostatnie składniki

      Usuń
    3. dzięki za odpowiedź:) dobrze, ze są chociaż na końcu;)

      Usuń
    4. no, chociaż tyle ;) ale i tak mają przyjemny skład, bo jest krótki i mało tej chemii :)

      Usuń
    5. ja na razie rozpoznaje tylko te dobre składniki, no i niektóre zapychacze, ale cały czas się uczę;)

      Usuń
    6. ja też dopiero zaczynam kojarzyć ;) ale lubię sprawdzać składy pod względem szkodliwości na cosdna.com, polecam :)

      Usuń
    7. byłam kiedyś na tej stronce:) dzięki za przypomnienie;)

      Usuń
    8. Moim zdaniem te dwa ostatnie to konserwanty.

      Usuń
    9. Tak, to na pewno konserwanty, tylko końcówkę mają mylącą.
      http://www.kosmopedia.org/encyklopedia/methylisothiazolinone,892/
      Trzeba czytać dokładnie a nie tylko sugerować się końcówką ;)

      Usuń
    10. Zjadło mój komentarz w którym napisałam że moim zdaniem te dwa ostatnie składniki to konserwanty. Potem się upewniłam i ten komentarz powyżej był drugi ;)

      Usuń
  5. Mam ochotę na jakieś psikadło z Fitomedu, ale nigdzie nie mogę go dostać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. stacjonarnie to chyba tylko w tych sklepach zielarskich:)

      Usuń
  6. jak wykończę mój tonik na pewno kupię wodę różaną, poluję jednak na taką w butelce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na taką w butelce też mam ochotę;)

      Usuń
  7. Miałam go i bardzo lubiłam. W ciepłe dni był idealnym odświeżaczem cery;)

    OdpowiedzUsuń
  8. mam go, na lato skitram do lodówki
    świetnie się spisze ;)
    o ile te lato nadejdzie ;) :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe, może nie będzie aż tak źle z tym latem;)

      Usuń
  9. Gratuluję zostania Ambasadorką 2 edycji Wibo! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Hm, muszę wypróbować, nie miałam styczności z tym kosmetykiem, a że lubię wszystko co pachnące może się skuszę ;-)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja bardzo lubię zapach róży ;)
      pozdrawiam:)

      Usuń
  11. Odpowiedzi
    1. hihi, no to sprawdzisz ją sobie na własnej buźce;)

      Usuń
  12. Zużywam na razie Hydrolat z Pomarańczy zobaczymy następnym razem coś takiego szkoda,że u mnie w pobliżu brak sklepu z takimi naturalnymi kosmetykami

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja nie przepadam za zapachem kwiatu pomarańczy;/

      Usuń
  13. nie używałam, ale gdy skończę moje toniki, to może się skuszę:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nigdy o tym nie słyszałam, a wydaje się być bardzo dobre :) Uwielbiam takie zapachy z rana, aż chce się żyć :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szczególnie gdy za oknem taka pogoda to zapach chociaż dodaje energii:)

      Usuń
  15. Taki psikacz to świetna sprawa, ale sama bym jednak już wybrała hydrolat.

    Wiesz, że Cię uwielbiam za ten matowy błyszczyk z Essence? :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie hydrolaty też są na pierwszym miejscu, ale chciałam wypróbować tez ten płyn, tak dla odmiany, bo różany hydrolat już miałam;)

      cieszę się, że Ci przypasował:) u Ciebie na pewno jest mu lepiej;D

      Usuń
    2. Swoją drogą już dawno nie miałam hydrolatu, bo ciągle coś innego mam do zużycia i trochę tęskno mi już do nich.

      Ostatnio miałam go nawet na bloga wrzucić, ale wcześnie wstałam i wyglądałam jak na kacu więc sobie darowałam :D

      Usuń
    3. ja w zapasie mam jeszcze jeden hydrolat z Naturalis;)


      hihi, to mogłoby być ciekawe zdjęcie;D

      Usuń
    4. taaa, szalenie ciekawe :D Na szczęście zanim dojechałam na uczelnię to już wyglądałam jak człowiek ;)

      Usuń
  16. Używam wody różanej Dabur. Jest raczej neutralna, jednak lubię się nią odświeżyć w ciągu dnia :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Już wielokrotnie miałam ochotę kupić ten płyn, jednak wstrzymuje mnie to, że ja w tonikach nie lubię gliceryny tak wysoko w składzie.
    Gdyby nie to już dawno bym się zdecydowała.
    Ale że jest jak jest, to mam z fitomedu hydrolat oczarowy.
    Bo niedaleko mnie jest stacjonarny sklep Fitomedu, gdzie jest wszystko i są próbki i w ogóle uwielbiam ten sklep :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi na szczęście gliceryn w tonikach nie przeszkadza;) Jeśli lubisz zapach róży to następnym razem spróbuj różanego hydrolatu:)

      Fajnie Ci z tym sklepem;) U mnie jest bardzo ubogi asortyment;/

      Usuń
    2. Miałam różany ale Dabura, ładnie pachniał ale jest tyle hydrolatów do wypróbowania że ciężko ciągle używać tego samego :)

      Usuń
    3. tez mam takie podejście;) dlatego następnym razem na pewno skusze się na coś nowego;)

      Usuń
  18. Kurczę chciałabym taki płyn, skoro ma same plusy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hihi, no tak wad nie znalazłam;)

      Usuń
  19. Aktualnie używam wody lawendowej z Fitomedu i jestem bardzo zadwolona:) Spryskuję twarz zamiast przemywania tonikiem. W kolejce na swoje użycie czeka już płyn pomarańczowy:) W ogóle lubię Fitomed:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miałam i lubiłam, ale pod względem zapachu bardziej odpowiada mi różany;)

      Usuń
  20. lubię róże więc może się skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. kupię na pewno! :) przydatna recenzja

    OdpowiedzUsuń

Bardzo lubię komentarze i staram się na każdy odpowiadać:)
Dziękuje;*