Kalendarz 2014

W tym roku długo szukałam nowego kalendarza. Zazwyczaj kupowałam te dołączone do gazet, ale zauważyłam, że jednak potrzebuje czegoś większego. Coś się ostatnio rozpisałam;)
Szukałam, szukałam i w końcu znalazłam go w ... Biedronce!


Do wyboru były rożne formaty i kolory. Ja wybrałam najmniejszy, trochę mniejszy od zeszytu. Podobał mi się jeszcze czerwony, ale już był większy;/


Kosztował tylko 9,90zł. Uważam, że to bardzo niska cena jak za taki kalendarz. 
Jak widzicie na każdy dzień jest przypisana jedna strona, więc mogę poszaleć i zapisywać wszystko co mi przyjdzie do głowy;)


Jest też miejsce na adresy, które mi zawsze służy jako notatnik. Nie wiem jak Wy, ale ja nie zapisuje żadnych adresów.


A tu zdjęcie pamiątkowe z tegorocznym kalendarzem;)

Dodam jeszcze, że kalendarz jest solidnie wykonany i posiada wstążeczkę - zakładkę.

A Wy macie już kalendarz na nowy rok?

56 komentarzy :

  1. Ja nie korzystam z wersji papierowej...wole elektroniczne:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja muszę mieć papierowy. no, ale może kiedyś się przekonam do tych elektronicznych;)

      Usuń
  2. widziałam w biedronce, ogromny wybór, różna kolorystyka. Ogólnie bardzo fajny

    OdpowiedzUsuń
  3. o już są w biedronce? dobrze, że dziś się tam wybieram :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. już są od kilku dni:) u mnie już było widać spore braki;/

      Usuń
    2. o kurcze, ale ze mnie gapa, a tak mi na nim zależało :/ obym go jeszcze dziś dostała :)

      Usuń
  4. W tym roku kalendarz był mi bardzo przydatny więc myślę czy nie sprawić sobie na kolejny rok :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja już od jakiegoś czasu używam systematycznie i z roku na rok, coraz więcej miejsca potrzebuje;D

      Usuń
  5. ja wzięłam tę cieńszą wersję. różową :D

    OdpowiedzUsuń
  6. w tym roku miałam Wojciechowskiej, ale za drogi i za ciężki, np. do torebki się nie nadaje. Teraz kupię sobie ks. Twardowskiego jest akurat i za 19.90 :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja kupiłam sobie w LIDLu - wprawdzie był tylko czarny, ale fajnie jest podzielona każda strona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a widziałam je, ale tylko z daleka, bo jednak chciałam coś żywszego;)

      Usuń
  8. Zastanawiałam się nad kalendarzem z Biedronki, ale go jednak nie wzięłam iii teraz trochę żałuję...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może jeszcze znajdziesz je w swojej Biedrze;)

      Usuń
  9. Zastanawiam się nad nim, niby mniejszy od zeszytu, ale i tak dość duży i ciężki jak na kalendarz do torebki. Mam już taki mały z Twojego stylu, ale niezbyt mi się podoba, tam z kolei jest za mało miejsca do pisania...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja akurat rzadko nosze kalendarz ze sobą. trzymam go w domu i zaglądam do niego rano i wieczorem, w ciągu dnia go nie potrzebuje. jeśli miałabym go nosić ze sobą to rzeczywiście jest trochę za duży;/

      Usuń
    2. może nie tyle za duży co za gruby;D

      Usuń
  10. Zastanawiałam się nad jego kupnem. Format mi odpowiada, bo zmieści się do prawie każdej torebki. Tylko ja celowałam w różowy bądź czerwony ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja swój kupiłam w Empiku, kiedyś wpadł mi w oko i ostatnio w końcu się skusiłam. Dodatkowo jeszcze trafiła mi się zniżka ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miałam iść do Emipka, ale jakoś mi ciągle był nie po drodze;/

      Usuń
  12. też się nad nim zastanawiam, ale chyba wolę coś mniejszego...

    OdpowiedzUsuń
  13. A ja lubię format A5 (zeszytowy) lub nieco większy. Do niedawna używałam dwóch - jeden służbowy, drugi całkiem prywatny. I w tym roku zamierzam podobnie.
    Adresy znajomych często zapisuję, ale muszę w końcu kupić jeden adresownik, by co roku ich nie przepisywać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, na adresy najlepszy jest adresownik;)

      Usuń
  14. Jeszcze nie zakupiłam ale czas najwyzszy :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Też kupiłam biedronkowy - bo chyba najodpowiedniejszy dla mnie podział stron ma;) No i cena bajeczna:P Zrobiłam o nim wpis, a potem patrzę, że coś mi kolor nie pasuje - a to u Ciebie wpis:D

    OdpowiedzUsuń
  16. A ja zakupiłam kalendarz z Claudii i jest śliczny w kolorze kawy z mlekiem, ma wzór wężowej skórki, i jest bardzo podobny do twojego starego kalendarza:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja w tym roku postawiłam na większy format;)

      Usuń
  17. Ten kalendarze bardzo mi się podobają, ale ja niestety kupiłam sobie kalendarz na rok szkolny. Jest brzydki, nie mogę się w nim odnaleźć i do tego był dwa razy droższy. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to może go zmień, po co się męczyć?

      Usuń
  18. Gdyby nie to, że kupiłam w październiku ze Zwierciadłem, później dostałam czarny A5 od Narzeczonego i jeszcze bardzo ciekawy uniwersytecki od siostry to skusiłabym się na te z Biedronki. Cudowne kolory, przystępna cena, mnóstwo miejsca i solidne wykonanie. Och, jak mnie kusił ten sam format co Twój tylko czerwony.. ostatecznie przemówił głos rozsądku który kazał odłożyć ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dobrze, że rozsądek wygrał;D trzy kalendarze to już za dużo, a co dopiero cztery;)

      Usuń
  19. Świetny, ja też właśnie wczoraj kupiłam podobny, też w Biedronce, ale troszkę większy i w kolorze miętowym :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o mietowych u mnie nie widziałam;/

      Usuń
  20. Ładny:) Ja swój kupiłam w empiku już jakiś czas temu. Uwielbiam papierowe kalendarze mimo ze moj mężczyzna próbuje mnie caly czas namowić zebym idąc z duchem czasu przerzuciła się na elektroniczny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mój mężczyzna nie używa żadnych kalendarzy i pewnie dlatego o wszystkim zapomina;D

      Usuń
  21. też kupiłam ten kalendarz ale o kolorze turkusowym:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Bardzo ładny ten nowy kalendarz :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Jeszcze nie znalazłam swojego faworyta :(

    OdpowiedzUsuń
  24. co rok muszę mieć kalendarz ;) w tym roku używałam kalendarza Beaty Pawlikowskiej i w przyszłym roku chyba będzie podobnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ooo.. 9,90? Muszę skończyć do Biedronki.. Może uda mi się taki dorwać.. Dzięki za cynk..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pewnie jeszcze będą, ale będzie mniejszy wybór kolorów;/

      Usuń
  26. kupiłam ten sam, od lat mam ten z twojego stylu ale własnie czasem mam ochote coś szybko zapiać, sprawdzić to później a w takim gazetowym niewiele miejsca

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no ja już nie mogę się doczekać tej olbrzymiej przestrzeni do zapisków;)))

      Usuń

Bardzo lubię komentarze i staram się na każdy odpowiadać:)
Dziękuje;*