Pierwsze wiosenne nowości

Miesiąc marzec jest moim miesiącem bez zakupów kosmetycznych. Trzymam się dzielnie i nie ulegam pokusom. W moich dzisiejszych zakupach znalazł się jednak jeden kosmetyk! Uwierzcie mi, że jest to naprawdę niezbędny zakup. Obecny krem do rąk skończył mi się wczoraj, a w zapasach nie mam już żadnego, przynajmniej nie tu w Niemczech.


Głównie skupiłam się na zakupie kilku dodatków do domu. Pierwszą rzeczą jest ściereczka do naczyń, która służy mi dziś za tło. W sumie po to ją kupiłam, bo w moim mieszkaniu nie podobają mi się blaty mebli;/ Na razie nic sensowniejszego nie wynalazłam. Jeśli się nie sprawdzi w roli tła, to zawsze może zostać z powrotem ścierką do naczyń.


Następnie zaopatrzyłam się w kolejny kubek! Pierwszy już gdzieś się przewinął na blogu. Ten dzisiejszy posiada długą, porcelanową łyżeczkę. Nie ma ucha, więc pewnie będzie służył mi do picia zimnych napojów czy soków. Kosztował 3€, a był przeceniony z 6€. W tle widać też nowy koszyk, który kupiłam z myślą o używaniu go zamiast kosmetyczki. Będę w nim trzymała wszystkie poranne, niezbędne kosmetyki.


Na koniec mój nowy kosmetyczny nabytek;d Krem do rąk Eldena z masłem shea i panthenolem z Aldiego. Ja zapłaciłam za niego 2€, ciekawa jestem ile u nas w Polsce kosztuje? Skusiło mnie opakowanie z pompką oraz bardzo dobra ocena w ÖKO-TEST. No i jeśli się sprawdzi to będę mogła go kupować również w Polsce. 


Jak Wam się podobają moje dzisiejsze zakupy? 

34 komentarze :

  1. fajniusie zakupy, ja dzisiaj też zakupiłam pierwsze "wiosenne nowości" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. koniecznie się pochwal co fajnego kupiłaś ;)

      Usuń
  2. Bardzo praktyczne zakupy :) Też muszę kupić koszyczek na kosmetyki do codziennego makijażu bo teraz mam taki plastikowy i mi się nie podoba.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie, ostatnio staram się kupować tylko to co mi jest naprawdę potrzebne;) takie plastikowe koszyczki tez mam w Polsce, ale je trzymam raczej pochowane w szafkach, taki wiklinowy będzie leżał na widoku;d

      Usuń
    2. To tak jak ja ;) Jedyne szaleństwa na jakie sobie pozwalam to żele pod prysznic i balsamy do ust bo wiem, że i tak je zużyję. Też je kupiłam do szuflad ale potem wpadłam na pomysł żeby w takim czymś trzymać kosmetyki codzienne i jeden to tego zaanektowałam. Teraz muszę go wymienić na coś ładniejszego ;)

      Usuń
    3. u mnie żele pod prysznic tez szybko schodzą;) z koszykiem jednak jest wygodniej, szczególnie gdy się człowiek spieszy.

      Usuń
    4. Pewnie. Oglądałam dzisiaj koszyczki ale jedyny sensowny miał wściekle pomarańczowy kolor i nie wzięłam.

      Usuń
    5. eee... pomarańczowego to i ja bym nie wzięła. poczekaj, aż trafi Ci się coś ładniejszego;)

      Usuń
    6. Tak tez zrobiłam. Liczę, że trafi mi się taki, który podbije moje serce ;)

      Usuń
    7. jak już kupisz to koniecznie pochwal się na blogu;)

      Usuń
    8. będę wypatrywać;d

      Usuń
    9. Nie spodziewaj się szybko zdjęć koszyczka bo ostatnio byłam w Mrówce i w Jysk i niestety nic nie znalazłam :/ Za to przynajmniej się dowiedziałam, że chcę zamykany koszyczek ;)

      Usuń
    10. zamykany lepszy, bo mnie będziesz łapała kurzu. może następny tez uda mi się kupić zamykany:)

      Usuń
    11. O tym właśnie pomyślałam ;) Trzymam kciuki. Mam przeczucie, że ja znajdę swój ideał w TKMaxx.

      Usuń
    12. Wreszcie znalazłam i to w Pepco ;) Zapraszam :)
      https://www.facebook.com/media/set/?set=a.903220013061847.1073741835.226711727379349&type=1

      Usuń
    13. dzięki za pamięc, lece zobaczyć;)

      Usuń
  3. A mi się mega spodobał Twój kubek <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. były też inne kolory tych kubków: żółty i zielony, ale mnie oczarował niebieski;)

      Usuń
  4. Zaczną się te wiosenne nowości :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam kubki, mogłabym ich mieć setki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no ja też lubię, ale muszę ograniczyć ich ilość, bo jak będę wracała do Polski to nie będę miała jak się spakować z tym wszystkim;d ale myślę, że jak mi się jeszcze jakiś bardzo spodoba to się skuszę ;d

      Usuń
  6. Bardzo fajne! Szczególnie jestem ciekawa pudru z Kryolanu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o tym pudrze pisałam w 2012 roku, wtedy miałam sporą odsypkę http://kosmetykiatiny.blogspot.de/2012/06/kryolan-anti-shine-sypki-puder-matujacy.html
      jeśli teraz coś się zmieniło lub odkryje nowe właściwości to może napisze o nim jeszcze drugą notkę. na razie doceniłam dodatkowo to, że jest bardzo drobno zmielony, dzięki czemu pięknie się wtapia w cały makijaż i nie osiada na włoskach.

      Usuń
  7. Fajny pomysł na przechowywanie łyżeczki ale dla mnie przydałoby się ucho

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. do gorących napojów bez ucha ani rusz;)

      Usuń

Bardzo lubię komentarze i staram się na każdy odpowiadać:)
Dziękuje;*