piątek, 16 listopada 2018

Latest In Beauty Pudełko z kosmetykami z UK

Przyszedł czas na kolejne pudełko z kosmetykami. Miałam długą przerwę od tego typu subskrypcji spowodowaną tym, że nic specjalnie mnie nie interesowało, a i próbowałam wyjść z zapasów. Coś czuję, że znowu będę miała górę kosmetyków;d Pudełko Latest In Beauty skusiło mnie przede wszystkim pełnowymiarowymi różami Annabelle Minerals oraz tym, że mogę sama komponować zawartość mojego boxa. Jeśli jesteście ciekawe co wybrałam i co będę testowała w najbliższym czasie, to zapraszam Was do dalszej części notki.


Na pierwszy rzut idą mineralne róże do policzków Annabelle Minerals. Były dostępne trzy odcienie: Rose, Sunrise i Nude. Rose i Sunrise już kiedyś miałam klik i byłam z nich bardzo zadowolona. Oczywiście do mojego boxa dodałam wszystkie trzy wersje. Róże są w pełnowymiarowych opakowaniach (4g). Koszt jednego to 44,90zł, a ja za całe pudełko zapłaciłam 16 funtów (miałam zniżkę, standardowa cena to 18 funtów), czyli jakieś 80zł. Jestem naprawdę mega zadowolona z takiego układu.


Kolejną pożądaną rzeczą była szczoteczka do zębów Humble Brush. Tak wiem, że to tylko szczoteczka, ale ja dużą wagę przykładam do pielęgnacji zębów i każdy nowy gadżet jest mile widziany.  Humble Brush wyląduje w mojej torebce, bo odkąd noszę aparat muszę myć zęby po każdym posiłku. Trochę to upierdliwe, ale daję radę ;) 


Mydło Dr.Bronner's miałam już kiedyś tylko w wersji różanej klik. Postanowiłam sprawdzić jak spiszę się u mnie mięta. Do tego kostka ta jest pomniejszona, więc idealnie sprawdzi się na wyjeździe. Będę mogła jej używać do mycia ciała i twarzy.


Kolejny produkt który mnie mocno zainteresował to pomadka Burt's Bees. Była dostępna w odcieniu Sunset Cruise nr 523. Normalnie na pewno nie sięgnęłabym po ten kolor, ale w pudełku zaryzykowałam. Muszę powiedzieć, że jestem nią pozytywnie zaskoczona. Bardzo ładnie się rozprowadza na ustach i jest dosyć trwała, ale na razie nie nosiłam jej zbyt długo. Przetrwała picie gorącej herbaty, więc jestem dobrej myśli.


Jakby mi było mało pomadek, to dobrałam sobie jeszcze balsam koloryzujący również od Burt's Bees. Miałam kiedyś wersje Hibiskus klik i byłam z niego bardzo zadowolona. Teraz zdecydowałam się na odcień Rose.


W pudełku oprócz kosmetyków, które sama wybrałam znalazłam kosmetyczkę (służy za tło na zdjęciach) oraz miniaturkę (14ml) kremu ARgENTUM do twarzy, oczu i szyi. Jest on dosyć drogi, bo pełen wymiar (70ml) kosztuje aż 780zł. O tych dwóch ostatnich rzeczach nawet nie wiedziałam, że będą w pudełku. Także zostałam mile zaskoczona;)


Są duże szanse, że pod koniec listopada zamówię kolejne pudełko Latest In Beauty. Na razie obserwuję, co ciekawego pojawia się na ich stronie. Codziennie dokładają jeden nowy kosmetyk. Na razie nic szczególnie mnie nie zainteresowało. Mam kilka typów, ale nie jestem nimi tak zaaferowana jak byłam różami Annabelle Minerals.

Co myślicie o pudełku Latest In Beauty? 

Atina.

22 komentarze:

  1. Miałam próbki tych różów Annabelle - piękne odcienie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nude jeszcze nie znam, ale pozostałe dwa uwielbiam!

      Usuń
  2. Bardzo fajne produkty :) może uda mi się coś stąd przetestować :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawe kosmetyki ;)
    Chętnie bym sama przetestowała :)

    Pozdrawiam :)
    Moncia Lifestyle

    OdpowiedzUsuń
  4. Odpowiedzi
    1. W Polsce takiego brakuje! Fajniej jest jak ma się wpływ na to co znajdziemy w środku.

      Usuń
  5. Uwielbiam produkty Annabelle Minerals, ale róży nie posiadam. Pudełko bardzo fajne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie przepadam za ich podkładami, za to róże uwielbiam!

      Usuń
  6. WOW! Nasze polskie pudełka powinny się się uczyć!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może w końcu doczekamy się podobnego box’a w Polsce.

      Usuń

Szablon stworzony z przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.