Moja jesienna i zimowa pielęgnacja ust

Musze się przyznać, że jestem uzależniona od wszelkiego rodzaju pomadek, balsamów i innych mazideł do ust. Moja kolekcja nie jest duża bo staram się nie kupować za dużo na zapas. Moje uzależnienie objawia się tym, że muszę mieć mazidło do ust w torebce, w kieszeni kurtki, w domu przy łóżku, u Tż-a. Lubie wiedzieć, że w razie czego wystarczy, że sięgnę do kieszeni i posmaruje moje spierzchnięte usta. A tak naprawdę bardzo rzadko sięgam do tej kieszeni;D

 
O balsamie L'Occitanie pisałam całkiem niedawno 


O Carmexie też kiedyś pisałam
 Niestety zmieniłam o nim zdanie;/ Przy drugim opakowaniu zauważyłam, że pozostawia niewielki, ale jednak biały nalot na ustach. Po za tym jest to dobry balsam, ale tylko do użytku w domu.


Smackersy są po prostu fajne. Pisałam już kiedyś o nich 
Średnio pielęgnują i bardzo szybko z opakowań ścierają się napisy, ale za to jaki zapach mają:) Dodatkowo nadają ustom ładny połysk. Aktualnie używam Fanta Grape (świetny zapach na ponure dni) i Coca - Cola, którego nie ma na zdjęciach bo leży w pokoju u Tż-a;)


Balsam The Body Shop to moje pierwsze i mam nadzieję nie ostatnie maleństwo. Słodka cytryna jest naprawdę słodka i bardzo przyjemna. Ze względu na sposób aplikacji używam jej tylko w domu.


Zalety:
- ślicznie pachnie
- nawilża i nabłyszcza
- ma miłą konsystencje
- duża pojemność 
- ładne opakowanie

Wady:
- aplikacja (niehigieniczna)
- średnia wydajność

10 ml na Allegro kosztuje około 20 zł. Do wyboru jest mnóstwo zapachów. Nie wiem ile kosztuje w TBS bo u mnie nie ma tego sklepu;/

A Wy co możecie mi polecić do pielęgnacji ust?




45 komentarzy :

  1. te masełka z ths ciekawią mnie, ale nie przepadam za słoiczkowymi pudełeczkami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też nie jestem fanka słoiczków, ale dla TBS moge zrobić wyjątek:)

      Usuń
  2. Carmex też u mnie jest w kieszeni zawsze ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie Carmex na pierwszym miejscu :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie do niedawna tez był na pierwszym miejscu

      Usuń
  4. Nabrałam ochoty na balsam z TBS :) Carmex bardzo lubię, ale wersja w tubce jest wg mnie najgorsza.

    OdpowiedzUsuń
  5. Carmex uwielbiam ale zimą nie stosuję go na dworze, bo dodatkowo mnie mrozi ;) Aktualnie noszę przy sobie jajeczko eos i jestem z niego bardzo zadowolona :))

    Buziaki,Magda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jajeczka jeszcze nie miałam;)

      Usuń
    2. jest mega wydajne :) i całkiem fajne jeżeli chodzi o pielęgnacje :)

      Usuń
  6. Moim zdaniem carmex najlepszy
    zapraszam do mnie

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja nie polubiłam się z carmexem:)
    Bardzo fajnie mi się sprawdza Tisane :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dużo dobrego czytałam o Tisane, ale to opakowanie skutecznie odstrasza mnie od zakupu;D

      Usuń
  8. Nawet nie pomyślałam, żeby swojemu chłopakowi wrzucić np do kurtki jakieś mazidło do ust, nie głupi pomysł :D

    OdpowiedzUsuń
  9. balsamy do ust z tbs musze przepięknie pachnieć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mój pachnie cudownie, nie spodziewałam się tego po cytrynie:)

      Usuń
  10. Mam chęć na ten z TBS, może na Allegro też uda mi się znaleźć tanio :D

    Pozdrawiam:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sprawdzałam dziś i za 20 zł na pewno kupisz:)

      Usuń
  11. używam carmexu oraz nivea i ziaja - obie wersje oliwkowe, które serdecznie polecam.

    OdpowiedzUsuń
  12. Mi Carmex nie służy - przyjemnie chłodzi (lubię to uczucie mrowienia), ale mam wrażenie, że tylko pokrywa usta taką warstwą, która potem znika a efektu nie ma...Obecnie testuję balsamik Figs & Rouge, jak dotąd jestem zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Figs & Rouge jest na mojej chciej liście:)

      Usuń
  13. TBS jest super, ale Carmex jest lepszy, bo jest w tubce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tubka wygodniejsza, ale wole zawartość TBS;P

      Usuń
  14. Muszę zaopatrzyć się w jakiś nowy balsamik- myślałam o flossleku lub carmex ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. chętnie przygarnęłabym z TBS :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Polecam Tisane (w sztyfcie) ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o w sztyfcie będzie wygodniejszy:)

      Usuń
    2. o w sztyfcie będzie wygodniejszy:)

      Usuń
    3. O wiele! W czasach słoiczkowych chyba każda z nas marzyła o sztyfcie i gdy w końcu pojawił się w ofercie słoiczków już nie kupuję ;)

      Usuń
  17. Ja uwielbiam Carmex w słoiczku i balsam Tisane Herba Studio.

    Zapraszam na konkurs, do wygrania 16 kuracji Avetpharama. Mało zgłoszeń.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki za info, może później zajrzę;)

      Usuń
  18. Carmex'a nigdy nie używałam, jestem wierna pomadkom z Nivea ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak cos mi się skończy to muszę wrócić do Nivei:)

      Usuń
  19. Mam balsam do ust z The Body Shop, ale grejpfrutowy - bardzo go lubię.

    OdpowiedzUsuń
  20. Właśnie poluję na jakiś fajny balsam do ust. Ze mną z kolei jest ten feler, że nienawidzę mieć pomalowanych ust. Moje długie włosy zawsze się do nich lepią... bleee :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja mam krótkie włosy, ale kiedyś jak miałam dłuższe i wyszłam w wietrzny dzień to też mi się przyklejały do ust;/

      Usuń

Bardzo lubię komentarze i staram się na każdy odpowiadać:)
Dziękuje;*